Bóg, Honor, Ojczyzna. Żołnierze Wyklęci kim byli, o co walczyli i przeciw komu walczyli, jaki zgotowano im los
data:01 marca 2012     Redaktor:

W czasie II wojny światowej w Polsce funkcjonowało Polskie Państwo Podziemne, fenomen w dziejach nie tylko II Wojny Światowej. Podstawę stanowiła Armia Krajowa i współpracujące z nią inne formacje wojskowe, ale jednocześnie działały struktury cywilne, podziemny parlament, Rada Jedności Narodowej, a zwłaszcza rozległa obejmująca cały kraj obszar Rzeczypospolitej Delegatura Rządu na Kraj. To ona stworzyła zalążki cywilnej administracji, sądy, tajne nauczanie, wydawała Biuletyn Informacyjny, szykowano akty legislacyjne dla przyszłego Niepodległego Państwa. Struktury cywilne i wojskowe podlegały Rządowi II Rzeczypospolitej przebywającemu na emigracji w Londynie.
 
 
 
 
 
 
 
 

Rosja sowiecka pod pretekstem sprawy Katyńskiej zerwała stosunki dyplomatyczne z Rządem II RP w Londynie w kwietniu 1943 r. Od tego momentu rosyjscy bolszewicy, Stalin, zaczęli tworzyć z polskojęzycznej agentury komunistycznej służby służące przyszłemu zniewoleniu Polski. Tę agenturę tworzy związek Patriotów Polskich  z Wandą Wasilewską, i innymi agentami komunistycznymi. Utworzono w kraju Polską Partie Robotniczą i podporządkowaną jej Gwardię Ludową, późniejszą Armie Ludową.

 

Wszystko to określić możemy mianem III Targowicy (II Targowica funkcjonowała krótko w 1920 r. w Białymstoku, tworzyli ją Dzierżyński, Marchlewski, Kon, Unszlicht powołując na zapleczu Armii Czerwonej  pseudo Rząd  Polrewkom, który ledwo powstał to musiał uciekać i zakończyć swój niechlubny żywot).

III Targowica trwała znacznie dłużej do 1989 r. do powstania III RP.

 

Na początku 1944 r. Armia Czerwona przekroczyła granicę II Rzeczypospolitej Polskie Państwo Podziemne realizując plan Burza włączyło się do walki z Niemcami i ujawniło swoje władze cywilne. Za frontem szły oddziały NKWD, sowieckiej wojskowej policji politycznej, które aresztowały i wywoziły do łagrów żołnierzy i członków służb cywilnych Polskiego Państwa Podziemnego. Rozpoczyna się "Walka o wolność i niezawisłość Polski" z nową sowiecką okupacją prowadzona zbrojnie w latach 1944  1956, nazywana też ,,Polskim Powstaniem Antykomunistycznym."

 

Razem z Armią Czerwoną szli komuniści polscy, III Targowica, którzy na terenach na zachód od Bugu tworzyli agenturalną PRL. Polska znalazła się w potrójnym zniewoleniu Związku Radzieckiego, partii komunistycznej i ideologii komunistycznej. W momencie wkroczenia Armii Czerwonej żołnierze i służby Cywilne Polskiego Państwa Podziemnego stawali się Żołnierzami Wyklętymi.

Byli to de facto Żołnierze Niezłomni.

 

Jan Paweł II powiedział: "Trzeba wspomnieć wszystkich zamordowanych rękami także polskich instytucji służb Bezpieczeństwa pozostających na usługach systemu przeniesionego ze wschodu, trzeba ich przynajmniej przypomnieć przed Bogiem i Historią".

W latach 1944  1956 komuniści z PPR i PZPR zamordowali blisko 20 000 patriotów polskich, a około 200 000 przeszło przez więzienia polskie i łagry sowieckie.

To byli w ogromnej przewadze zwłaszcza wśród poległych i zamordowanych Żołnierze Wyklęci. Do Żołnierzy Wyklętych zaliczamy przede wszystkim tych, którzy z bronią w ręku w ramach Polskiego Powstania Antykomunistycznego podjęli walkę o wolność i niezawisłość Polski.

Do Żołnierzy Wyklętych należą również ci żołnierze i członkowie służb cywilnych Polskiego Państwa Podziemnego, którzy nie przystąpili do II  konspiracji, ale z racji uczestnictwa w okresie okupacji niemieckiej w jego strukturach tracili życie, byli torturowani i więzieni. Przykładem tutaj może być uczestnik akcji pod Arsenałem, żołnierz Bataliony Zośka kpt. Jan Rodowicz  "Anoda", zamordowany w śledztwie, czy rozstrzelany cichociemny mjr Bolesław Butrym  "Żmudzin" i tysiące innych.

Poza walką zbrojną tysiące młodych Polaków podejmowało działalność konspiracyjną przeciwstawiając się komunistycznej okupacji i marksistowskiej ideologii. Byli oni skazywani na wieloletnie więzienia. Najsłynniejsze z nich to obóz pracy Jaworzno. Stąd współcześnie zorganizowani są w stowarzyszeniu Jaworzniacy. To też są Żołnierze Wyklęci.

 

Walkę z sowieckim okupantem i ich agenturą PPR-owską a od 1948 r. PZPR prowadziły do 19.01.1945 żołnierze AK, do momentu rozwiązania rozkazem ostatniego komendanta AK  generała Okulickiego, zamordowanego w więzieniu w Moskwie w wigilię 1945/1946, po zdradzieckim aresztowaniu i słynnych procesie 16-stu.

Rząd w Londynie dokonywał kolejnych przekształceń w strukturach kierowniczych walki w kraju, krótko działała organizacja  Niepodległość-NIE. Przygotowana w ramach AK do kontynuacji walki, przekształcona w maju 1945 r. w Delegaturę Sił Zbrojnych na Kraj działającą do 8 sierpnia 1945r.  

Od września 1945 do listopada 1947r działała organizację cywilno-wojskowa Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość -WIN. Komunistyczna agentura likwidowała cztery kolejne Zarządy Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość 27.11.1947r został aresztowany Prezes IV Zarządu Zrzeszenia WiN.

WIN założeniu był organizacją cywilną, w praktyce wojskową.

 

Struktury kierownicze prowadzonej walki wywodziły się z kadry wyższych rangą oficerów AK. Z wielu względów, organizacyjnych  informacyjnych, ale też ideowych działalność podziemia w terenie była różnorodna.

Wcielone do AK oddziały NSZ kontynuowały działalność jako Narodowe Zjednoczenie Wojskowe  NOW, pod auspicjami Stronnictwa Narodowego. Stanisław Sojczyński ,,Warszyc", powołał Konspiracyjne Wojsko Polskie  KWP działające w Łódzkim, Kieleckim, Częstochowskim, Śląskim, w Poznańskim, działała Samodzielna Grupa Operacyjna  Warta. W terenie walczący i ludność nadal uważali, że to AK lub NSZ.

Całkowicie w odcięciu od kraju działał ruch oporu na ziemiach utraconych. Przykładowo Samoobrona Ziemi Grodzieńskiej pod dowództwem Zygmunta Olechnowicza - ,,Olecha" trwała do 1949r, w mniejszym wymiarze do 1956r.

 

"Żołnierze Wyklęci"  12 spośród 20 000 zamordowanych

 

Mówiąc o Żołnierzach Wyklętych trzeba przywołać wielkość postaci, bohaterstwo w walce i codziennym życiu konspiracyjnym, męczeństwo, śmierci lub wieloletniego więzienia, poprzedzone okrutnym połączonym z torturami śledztwem, ich służbie Bogu i Ojczyźnie w imię wierności i honoru. Nie sposób przedstawić 20 000 biogramów poległych w walce, zamordowanych skrytobójczo, zmarłych, zakatowanych w więzieniach i najboleśniejsze - zamordowanych w wyniku wyroków PPR-owskich i PZPR-owskich sądów. Trzeba zawsze podkreślać sprawczą rolę partii komunistycznej ponieważ w całym okresie lat 1944-1989 była ona narzędziem zniewolenia Polski, UB i sądownictwo działały z jej inspiracji. A przecież pamiętać też trzeba o tych blisko 200 000 patriotach, którzy przeszli przez więzienia i zsyłki.

Przytaczam 12 bardzo krótkich not biograficznych poza czterema postaciami najwyższej rangi, kierownictwa Polskiego Państwa Podziemnego, wymieniam ich chronologicznie według dat śmierci.

 

Zastępca Premiera na Kraj  Jan Stanisław Jankowski  pseudonim ,,Doktor" jest najwyższym rangą przedstawicielem służb cywilnych Polskiego Państwa Podziemnego więzionych i zamordowanych przez Rosję Sowiecką. Działacz niepodległościowy w okresie zaborów Poseł na Sejm i Minister w 20-leciu międzywojennym.

Po wybuchu wojny działał początkowo w instytucjach opieki społecznej. Pod koniec 1942 r. został zastępcą Delegata Rządu RP na Kraj. Od kwietnia 1943 r. Delegat Rządu na Kraj, od 1944 r. był wicepremierem kierującym Krajową Radą Ministrów. Po wkroczeniu sowietów w marcu 1945 r. został zaproszony na rozmowy z generałem Sierowem, wraz z szesnastoma innymi przedstawicielami władz Polskiego Państwa Podziemnego, w tym z ostatnim komendantem AK Gen. Leopoldem Okulickim. Mimo danych gwarancji wszyscy zaproszeni zostali aresztowani i przewiezieni do Moskwy i tam bezprawnie sądzeni w tzw. procesie 16-stu. Wyrokiem Sądu moskiewskiego skazany na 8 lat więzienia na dwa tygodnie przed zakończeniem odbywania wyroku 13 marca 1953 r. zamordowany w więzieniu we Włodzimierzu w ZSRR.

Odznaczony:

Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari V klasy

Prezydent Polski Lech Wałęsa przyznał Zastępcy Premiera na Kraj  Janowi Jankowskiemu w 1995r. Order Orła Białego.

 

Ostatni Komendant AK Gen. Leopold Okulicki  "Niedźwiadek".

Od 1914 r. służy w Legionach Polskich. W listopadzie 1918 r. w Bochni formułuje pluton z uczniów gimnazjum i bierze z nimi udział w walkach o Lwów. We wrześniu 1939 r. uczestniczy w obronie Warszawy, jako szef sztabu odcinka Warszawa Za-chód, następnie jako dowódca liniowy. Należał do zaprzysiężonej grupy tworzącej 27 września 1939 r. Służbę Zwycięstwu Polsce  organizację stanowiącą zalążek Polskiego Państwa Podziemnego. Wysłany do kierowania ZWZ w będącym pod okupacją sowiecką Lwowie został przez sowietów aresztowany w styczniu 1941 r. i przewieziony do więzienia NKWD w Moskwie na Łubiance. Zwolniony, w Armii Andersa zostaje dowódcą 7 dywizji. Skierowany do Londynu, przechodzi kurs spadochronowy cichociemnych i zostaje zrzucony do kraju 21/22 maja 1944 r. W Powstaniu Warszawskim po zranieniu gen. Pełczyńskiego pełni funkcje Szefa Sztabu KG AK.

 

Nie idzie do niewoli w przebraniu cywilnym wychodzi z Warszawy podejmując działalność konspiracyjną. Mianowany zostaje przez Prezydenta RP Raczkiewicza Komendantem Głównym Armii Krajowej. Rozkazem z 19 stycznia 1945 r. rozwiązuje Armię Krajową. Podstępnie aresztowany razem z V-ce Premierem Jankowskim i innymi przedstawicielami Polskiego Państwa Podziemnego. W procesie 16-stu w czerwcu 1945 r. skazany na 10 lat więzienia. Zamordowany w wigilie Bożego Na-rodzenia 1945r.

Odznaczony Krzyżem Złotym Virtuti Militari dwukrotnie.

Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari

Krzyżem Niepodległości

Krzyżem Walecznych czterokrotnie,.

Krzyżem Kawalerskim Polonia Restituta (1937 r.).

Gwiazdą Wytrwałości.

Prezydent Polski Lech Wałęsa przyznał Gen. Leopoldowi Okulickiemu w 1995r. Order Orła Białego.

 

Z-ca komendanta AK  Emil Fieldorf  "Nil". Od 1912 r. czynny w związku strzeleckim. Od sierpnia 1914 r. służył w Legionach. W wojnie Polsko  Bolszewickiej dowódca kampanii ciężkich Karabinów maszynowych.

W kampanii wrześniowej dowódca 51 pułku Strzelców Kresowych. Przez Węgry przedostaje się do Francji a następnie do Anglii. Jest pierwszym emisariuszem wysłanym do kraju. Przez Kapsztad, Kair, Belgrad, Budapeszt i Kraków dotarł 6 września 1940 r. do Warszawy. W randze pułkownika był kolejno inspektorem KG AK, komendantem obszaru II Białystok, by jesienią 1942 r. zostać komendantem Kedywu KG AK pod pseudonimem  "Nil". Kierował całością akcji bieżącej AK to jest wielką dywersją oddziałami partyzanckimi wykonywaniem wyroków na zbrodniarzach niemieckich i zdrajcach. W skład Kedywu wchodziły między innymi słynne harcerskie bataliony "Zośka" i "Parasol". 1 lutego 1944 r. został odwołany z funkcji komendanta Kedywu KG AK. Do lipca 1944 r. był komendantem tworzonej wówczas organizacji NIE, 28 września mianowany generałem brygady. Od października 1944 r. zastępca Gen. Okulickiego Komendanta AK. Aresztowany przez sowietów (NKWD) 7 marca 1945 r. w Milanówku, jako Walenty Granicki, handlarz tytoniu, nierozpoznany został wywieziony do ZSRR osadzony w gułagu. W listopadzie 1947 r. wraca do Polski. W lutym 1948 r. zarejestrował się jako oficer, w RKU (później WKR) w Łodzi, gdzie mieszkał z rodziną po pobycie w sowieckich łagrach był ciężko chory.

 

10 listopada 1950 r. aresztowany i przewieziony do Warszawy. 21 listopada 1950 r. ppłk Helena Walińska wydaje postanowienie o tymczasowym aresztowaniu Emila Fieldorfa. Helena Walińska  Brus zona prof. Brusa zmarła niedawno w Londynie bez odpowiedzialności za popełnione liczne zbrodnie.

16 kwietnia 1952 r. po półtorarocznym okrutnym śledztwie skazany na karę śmierci.

Oskarżał wiceprokurator Prokuratury Generalnej Beniamin Wajsblech. Sadzili Maria Gurowska  przewodnicząca, ławnicy Michał Szymański i Bolesław Malinowski.

Wyrok przez powieszenie wykonano 24 lutego 1953 r. o godz. 15:00 w Warszawie w więzieniu przy ul. Rakowieckiej.

Odznaczony:

Krzyżem Złotym Orderu Virtuti Militari

Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari V klasy (1923 r.),

Krzyżem Walecznych czterokrotnie,

Złotym Krzyżem Zasługi (1929 r.),

Krzyżem Niepodległości (1932 r.),

Krzyżem Kawalerskim Polonia Restituta (1937 r.).

Prezydent Polski Lech Kaczyński przyznał mu pośmiertnie w 2006r. Order Orła Białego.

 

 

Ostatni dowódca ogólnopolskich struktur niepodległościowych Prezes IV Zarządu Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość ppłk Łukasz Ciepliński

 

Podczas kampanii wrześniowej 1939 r. w bitwie pod Bzurą wykazał się męstwem w czasie obrony przeprawy pod Witkowicami, prowadząc osobiście ostrzał atakujących czołgów niemieckich: ogniem na wprost zniszczył 6 czołgów (w tym 2 wozy dowodzenia). Po kapitulacji przedostał się na Węgry po przeszkoleniu w drodze powrotnej schwytany przez Niemców zbiegł z więzienia. W kwietniu 1941 r. mianowany Inspektorem Rejonowym ZWZ  Rzeszów , który pod Jego kierownictwem stał się jednym z najlepszych w kraju. Sukcesem było wykradzenie w 1941 r. planów napaści na Związek Radziecki później obserwacja i zebrane materiały na temat V2. W 1944 r. w ramach akcji Burza dowodził działaniami grupy operacyjnej 24DP AK podczas wyzwalania terenu inspektoratu spod okupacji niemieckiej.

Po zajęciu Rzeszowa przez Armię Czerwoną płk Ciepliński pozostał w konspiracji. Dowodził akcją rozbicia Więzienia na Zamku w Rzeszowie gdzie przetrzymywano 270 żołnierzy AK, mimo dobrego przygotowania akcja nie powiodła się. Po rozwiązaniu AK przeniósł się do Krakowa.

 

W Krakowie Ciepliński był angażowany do pracy w kolejnych po-akowskich organizacjach niepodległościowych. W styczniu 1945 r. został szefem sztabu Okręgu Krakowskiego "Nie", od maja 1945 r. był komendantem Podokręgu DSZ Rzeszów i szefem sztabu Okręgu DSZ Kraków. Podczas Zielonych Świątek 1945 r. został komendantem Okręgu DSZ Kraków. Po utworzeniu WiN, we wrześniu 1945 r. został mianowany przez prezesa Obszaru Południowego Antoniego Sanojcę prezesem Wydziału (Okręgu) WiN Kraków. Stworzył wówczas strukturę organizacyjną obejmującą trzy sfery działalności: informację (wywiad), propagandę i samoobronę realizowaną przez Patrole "Straży". Zasadą, którą starał się kierować w działalności konspiracyjnej, zamykała się w stwierdzeniu: "bez walki i przemocy". Po objęciu przez Franciszka Nipokólczyckiego prezesury II ZG WiN, od grudnia 1945 r. do końca 1946 r. Ciepliński był prezesem Obszaru Południowego. W ścisłej współpracy w prezesem ZG Ciepliński kierował pracami zrzeszenia na Rzeszowszczyźnie, w Krakowskiem i na Górnym Śląsku, a podległa mu sieć informacyjna "Stomil"  "Iskra" miała swoje komórki także w Warszawie i na Pomorzu. Starał się o utrzymanie kontaktów z Kościołem katolickim, dostarczał materiały informacyjne WiN prymasowi Augustowi Hlondowi i abp. Adamowi Sapieże, we wrześniu lub październiku 1946 r. spotkał się w Warszawie z prymasem. Na początku września 1946 r. do Londynu wyjechali emisariusze WiN (Józef Maciołek "Kazimierz", Stefan Rostworowski "Ignacy") z zadaniem zorganizowania delegatury Zagranicznej WiN, krypt. "Dardanele". Decyzję o ich wy-słaniu podjął Nipokólczycki, jednak w dużej części skład i wytyczne dla delegacji ustalił Ciepliński. Od lata 1946 r. faktycznie zastępował prezesa II ZG WiN, który mu-siał wyłączyć się z pracy organizacyjnej, ponieważ był poszukiwany przez SB. Po aresztowaniu Niepokólczyckiego (22 października 1946 r.), w porozumieniu z Cieplińskim p.o. prezesem ZG został Wincenty Kwieciński, aresztowany 5 stycznia 1947.

 

Już 10 stycznia 1947 r. w trakcie konferencji zwołanej przez Cieplińskiego w Krakowie postanowiono kontynuować działalność i prezesurę IV ZG WiN powierzono Cieplińskiemu. Odtwarzając rozbitą aresztowaniami strukturę Ciepliński obsadził ZG działaczami znanymi mu z okresu okupacji niemieckiej, jak: Adam Lazarowicz  wiceprezes z zadaniem odbudowania zarządów obszarów, Mieczysław Kawalec  szef Wydziału Informacji, Ludwik Kubik  szef Wydziału Organizacyjnego, Józef Rzepka  szef komórki politycznej, Franciszek Błażej  szef propagandy, Józef Maciołek  szef Delegatury WiN za granicą. Ciepliński stworzył organizację kadrową, przeprowadził weryfikację pracowników związanych z III ZG, z działalność oparł na alternatywnej sieci łączności, uaktywnił wywiad polityczny i wojskowy (skierowany na wojska sowieckie w Polsce), uruchomił nowe szlaki przerzutowe na Zachód (w czerwcu 1947 r. do Polski przybył z delegatury kurier Jerzy Woźniak "Jacek", przekazując Cieplińskiemu nowe szyfry i kalkę tajnopisu). W ocenie historyków prezesura Cieplińskiego była najbardziej heroicznym okresem w historii WiN. Zaciekle tropiony, zdawał sobie sprawę, że główne działania UB w drugiej połowie 1947 r. zmierzały do rozpracowania ZG. Cieplińskiego aresztowano 27 listopada 1947 r. w Zabrzu. Przesłuchiwano go w WUBP w Katowicach i w Krakowie. Następnie wraz z innymi członkami ZG WiN był przetrzymywany w pawilonie X i XI oddziału śledczego więzienia MBP na warszawskim Mokotowie. Przeszedł okrutne śledztwo (prowadzone pod nadzorem sowieckim), w trakcie którego poddano go m.in. działaniu środków psychotropowych. Z więzienia przekazał żonie grypsy, które stanowiły testament Duchowy, zawierały wskazówki, by syna wychowała na patriotę. Łukasz Ciepliński został osądzony wraz z 10 osobami z IV ZG WiN w październiku 1950 r. wydano 7 wyroków śmierci zatwierdzonych przez Najwyższy Sąd Wojskowy w grudniu oraz agenta NKWD  Prezydenta PRL Bolesława Bieruta.

 

1 marca 1951r. w piwnicach domku gospodarczego w więzieniu na Mokotowie zamordowano, w 5 - 10 minutowych odstępach 7 - miu członków IV Zarządu organizacji Wolność i Niezawisłość, ostatniego ogólnopolskiego koordynatora po  AK - oskiego wojska prowadzącego "Walkę o wolność i niezawisłość Polski z nową sowiecką okupacją". Byli to:

ppłk. Łukasz Ciepliński, Prezes IV Zarządu WiN

mjr. Adam Lazarowicz, "Klamra" - Z-ca Prezesa IV Zarządu WiN,

mjr. Mieczysław Kawalec "Żbik" członek. IV Zarządu WiN,

kpt. Józef Batory "Argus" członek. IV Zarządu WiN,

kpt. Franciszek Błażej "Roman" członek. IV Zarządu WiN,

por. Karol Chmiel "Zygmunt" członek. IV Zarządu WiN,

por. Józef Rzepka "Znicz" członek. IV Zarządu WiN.

W zbrodni zabójstwa IV Zarządu WiN bezpośrednio uczestniczyli prokuratorzy: ppłk. Jerzy Tramer i mjr. Mieczysław Dytry, a wyrok śmierci wydali płk. Alek-sander Warecki (Warenhautp) - przewodniczący, mjr. Zbigniew Turtak i mjr. Władysław Tryliński.

 

Skargę rewizyjną w N.S.W. utrzymującą wyrok w mocy rozpatrywali płk. Wilhelm Świątkowski - przewodniczący, ppłk. Alfred Janowski, ppłk. Leo Hochberg.

W wykonaniu wyroku uczestniczyli mjr. Arnold Rak - wiceprokurator N.P.W, mjr. Alojzy Grabicki - naczelnik więzienia, kpt. Kazimierz Jezierski - lekarz, st. sierż. Aleksander Drej - dow. plutonu egzekucyjnego.

Dopiero w niepodległej Polsce 17 IX 1992r. Sąd WOW wydał postanowienie o uniewinnieniu skazanych wyrokiem W.S.R. z 14 X 1950r.

W wymiarze szerszym była to zbrodnia Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, która działała jako agentura Związku Radzieckiego, zainstalowana bagnetami Armii Czerwonej. Wyrok PZPR podtrzymywała do końca istnienia PRL. Moralną odpowiedzialność za tą zbrodnię dziedziczy Sojusz Lewicy Demokratycznej, pretendujący dziś do roli obrońcy demokracji i prawa. Występujący z oskarżeniami w środkach masowego przekazu, różnych komisjach i innych gremiach, konsekwentnie przeciwko temu co ma rodowód Polski Niepodległej.

Dziś data tego męczeństwa, czczona jest jako święto państwowe ,,DZIEŃ NA-RODOWEJ PAMIĘCI ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH".

Odznaczony Orderem Virtuti Militari V klasy, Krzyżem Walecznych

Prezydent Polski Lech Kaczyński przyznał w 2006r. Witoldowi Pileckiemu-Order Orła Białego.

 

Ppłk Maciej Kalenkiewicz  "Kotwicz", poległ 21 VII 1944r.

We wrześniu 1939 r. w Suwalskiej Brygadzie Kawalerii od 28 września adiutant, a następnie Z-ca mjr Henryka Dobrzańskiego Hubala pseudonim "Kotwicz". W końcu listopada 1939 r. razem z majorem "Hubalem" przebywa krótko Warszawie, na rozkaz dowódcy SZP przedostaje się przez Węgry do Francji. W październiku 1940 r. zorganizował pierwszy polski kurs spadochronowy w Anglii w ośrodku Ringway. Zrzucony do kraju 27/28 grudnia 1941 r. ranny w walce z Niemcami przedostaje się do Warszawy. Awansowany w stopniu majora podjął służbę w AK. W 1944 r. major Kalenkiewicz z gronem swoich żołnierzy jako inspektor KG AK został skierowany do Okręgu Nowogródzkiego AK. Ciężko ranny stracił rękę w walce z Niemcami. Uniknął aresztowania oficerów z gen. Krzyżanowskim. Mianowany ppłk i komendantem Podokręgu Nowogródzkiego.

Toczy walkę z osaczającymi jego zgrupowanie oddziałami sowieckiego NKWD. 21 sierpnia1944r w bitwie pod Surokontami ginie nie chcąc się wycofać osłaniając ogniem swoich żołnierzy.

Odznaczony: Krzyżem Walecznych dwukrotnie, Krzyżem Virtuti Militari V klasy dwukrotnie, krzyżem Armii Krajowej Pośmiertnie, pośmiertnie Krzyżem Armii Krajowej, Gwiazdą Wytrwałości.

 

http://podziemiezbrojne.blox.pl/2008/08/Bezrukij-Major-czesc-1.html

http://podziemiezbrojne.blox.pl/2008/08/Bezrukij-Major-czesc-2.html

http://podziemiezbrojne.blox.pl/2008/08/Bezrukij-Major-czesc-3.html

http://podziemiezbrojne.blox.pl/2008/08/Bezrukij-Major-czesc-4.html

http://podziemiezbrojne.blox.pl/2008/08/Bezrukij-Major-czesc-5.html

http://podziemiezbrojne.blox.pl/2008/08/Bezrukij-Major-czesc-6.html

 

Ppor. Marian Bernacik  "Orlik", poległ 24 czerwca 1946 roku.

W wrześniu 1939 r. walczył z Niemcami i Sowietami w 2 Pułku Artylerii Ciężkiej. Po dramatycznej obronie Włodzimierza Wołyńskiego dostał się do niewoli sowieckiej. Uciekł z transportu do Kozielska zaraz potem wrócił do Ryk. W ZWZ (późniejsze AK). Mianowany Szefem Kedywu podobwodu "A" (Dęblin - Ryki) po licznych akcjach dywersyjno sabotażowych zdemaskowany przez gestapo poszedł do lasu zakładając Oddział pp. "Wilków" AK. Po wielu akcjach zbrojnych w 1944 r. na czele 300 osobowego oddziału już po wkroczeniu w lipcu Armii Czerwonej podjął marsz na pomoc "Powstaniu Warszawskiemu", wobec oporu Armii Czerwonej Oddział został rozwiązany.

 

Zaczęło wie wielkie polowanie UB i NKWD na niego i jego żołnierzy.

W marcu 1945 r. po wejściu sowieckich oddziałów frontowych z Lubelszczyzny od-tworzył Oddział. Wkrótce jego zgrupowanie partyzanckie zyskało szeroki rozgłos szeregiem brawurowych akcji zbrojnych.

Najsłynniejsze Jego akcje to "Bitwa w latach Stockich". Na zgrupowanie Orlika ude-rzył batalion NKWD z trzema samochodami pancernymi wsparty grupą ubeków i milicjantów. Rozbito pancerki, rozproszono sowieckie tyraliery, na koniec w wąwozie doszło do niespodziewanego spotkania plutonu por. Wiernego z dowództwem UB i NKWD, które momentalnie ogniem broni maszynowej zostało wybite. Zabity został między innymi bliski współpracownik Adama Humera naczelnik wydziału wojewódzkiego urzędu bezpieczeństwa kpt. Henryk Dereniewicz oraz zastępca szefa Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa por. Aleksander Ligęza. Inną udaną akcją było rozbicie więzienia w Puławach i wyzwolenie więzionych tam Akowców.

 

"Orlik" poległ 24 czerwca 1946 roku, w trakcie powrotu z odprawy dowództwa Inspektoratu WiN. Poległ razem z nim n/n "Ogarek" żołnierz AK i WiN. W pamięci swych żołnierzy i wszystkich, którzy go znali, "Orlik" pozostał wzorem oficera i dowódcy. Zrównoważony, rozsądny i opanowany, nie szafował ludzkim życiem, cieszył się ogromnym autorytetem i szacunkiem. Wymagał wiele, nie tylko od swych podkomendnych, ale i od siebie. Nigdy nie wypił więcej niż kieliszek alkoholu. Ostro tępił pijaństwo, szerzące się wśród niektórych partyzantów. Nigdy nie działał pochopnie. Każdą decyzję, zwłaszcza taką która mogła pociągnąć utratę czyjegoś życia, rozważał starannie i wszechstronnie. Gdy ją podjął, twardo dążył do jej realizacji. Rodziny nie założył, bo uważał, że nie czas ku temu.

Prezydent Polski Lech Kaczyński przyznał mu w 2009r. pośmiertnie Krzyż Wielki Odrodzenia Polski.

 

Danuta Siedzikówna ,,Inka"- rozstrzelana, z wyroku PPR -oskiego sądu 3 sierp-nia 1946 r.

Sanitariuszka V Brygady Wileńskiej w AK. Ojciec zesłany do gułagów po dotarciu do Armii Andersa zmarł z wycieńczenia, matkę rozstrzelano w 1943 r. przez gestapo za współpracę z podziemiem. Aresztowana wraz z wszystkimi pracownikami nadleśnictwa Hajnówka w trakcie transportu do siedziby UBP w Białymstoku, odbita przez patrol V Brygady Wileńskiej AK. Rozpoczęła służbę w Brygadzie, dowodzonej przez mjr. Zygmunta Szyndzielarza - Łupaszkę jako sanitariuszka pod pseudonimem "Inka". Walczyła w szwadronie por. Jana Mazura "Piasta" a następnie por. Mariana Plucińskiego "Mścisława". Po rozwiązaniu Brygady podjęła pracę w nadleśnictwie Miłomłyn k. Ostródy. Już w styczniu 1946 r. po wznowieniu działalności Brygady ponownie znalazła się w jej składzie. Brała udział w wielu akcjach oddziału zadziwiając swoja ofiarnością i poświęceniem (opatrywała nie tylko partyzantów, ale i rannych milicjantów i żołnierzy). 13.07.1946 r. nowy dowódca szwadronu Olgierd Christa ,,Leszek" wysłał ją do Gdańska celem zakupu środków medycznych. Poddana brutalnemu śledztwu mimo tortur nie wydała żadnych adresów czy innych informacji o oddziale.

 

Sądzona w trybie doraźnym 3 sierpnia 1946 r. została skazana na śmierć mimo, że nie miała skończonych 18 lat, wyrok łamał prawo i w tym zakresie. Wyrok wykonano 28 sierpnia 1946 r. pluton egzekucyjny zużył około 100nabojów, a ona wciąż żyła. Zabił ją z pistoletu dowódca plutonu egzekucyjnego ppor. Franciszek Sawicki. Przed śmiercią krzyknęła "Niech żyje Polska", "Niech żyje ,,Łupaszka" w ostatnim grypsie napisała "Powiedzcie mojej Babci, że zachowałam się jak trzeba".

Wyrok na Siedzikównę został skasowany w Niepodległej Polski.

Prokurator Wacław Krzyżanowskiego, który żądał i uzyskał zbrodniczy wyrok śmierci dla Siedzikówny, nie został w III Rzeczpospolitej skazany.

Prezydent Polski Lech Kaczyński przyznał jej w 2006r. pośmiertnie Krzyże Komandorski Orderu Odrodzenia Polskim.

 

Rotmistrz Witold Pilecki  "Witold", rozstrzelany z wyroku PPR oskiego sądu- 25 maja 1948r.

Działalność niepodległościowa rozpoczął jako harcerz w Orle. W 1918 r. w oddziałach samoobrony Wileńskiej. W 1919 r. w oddziałach partyzanckich legendarnego zagończyka mjr Jerzego Dębskiego u którego służył w 1920 r. w 211 pułku ułanów pod Radzyminem i wyprawie gen. Żeligowskiego na Wilno w walkach tych był dwu-krotnie odznaczony krzyżem walecznym. W 1939 r. był dowódcą plutonu kawalerii w 19DP. Po napaści bolszewickiej ze swoim dowódcą mjr Janem Włodarkiewiczem zakopali broń i wrócili do Warszawy.

9 listopada 1939 r. w Warszawie Pilecki, Włodarkiewicz i kilku innych oficerów zakładają Tajna Armie Polską TAP, która w momencie scalenia z ZWZ miała około 8000 zaprzysiężonych członków. Pilecki zgłosił projekt swojego dobrowolnego pójścia do Auschwitz dla przesyłania raportów o sytuacji i stworzenia tam zakonspirowanej organizacji oporu wśród więźniów. 19 września 1940 r. dał się ująć w łapance urządzonej przez Niemców pod fałszywym nazwiskiem Serafiński.

W nocy z 21 na 22 września 1940 r. znalazł się w Oświęcimiu w którym przebywał do ucieczki w noc niedzieli wielkanocnej 26/27 kwietnia 1943 r.

 

W obozie Pilecki założył organizację o nazwie "Związek Organizacji Wojskowych" ZOW. Celem organizacji było powstanie, wsparte z zewnątrz oraz samopomoc więźniom. Jednocześnie przesyłał meldunki o sytuacji w obozie do kierownictwa AK. Po ucieczce napisał szczegółowy raport tzw. "Raport Witolda". W obozie otrzymał awans na porucznika a po ucieczce na stopień rotmistrza.  W ramach AK prowadził prace nad przygotowaniem struktur wywiadu w organizacji Niepodległość "Nie" szykowaną na spodziewaną okupację sowiecką.  W Powstaniu Warszawskim walczył w zgrupowaniu "Chrobry" broniąc brygady w Alejach Jerozolimskich, która zasłynęła jako reduta Pileckiego.

Po powstaniu dostaje się do niewoli, po wyzwoleniu wstępuje do II korpusu gen. Andersa we Włoszech. 5 i 11 września 1945 r. zgłosił gen. Andersowi gotowość powrotu do kraju celem zbierania informacji o sytuacji w kraju okupowanym przez sowietów i ich PPR-owską agenturę. 8 grudnia dotarł do Warszawy gdzie skupił grono współpracowników.

 

W śledztwie nie załamał się, nie wydal innych, zachował do końca żołnierski honor. 3 marca 1948 przed Rejonowym Sądem Wojskowym w Warszawie rozpoczął się proces tzw. "grupy Witolda": Witolda Pileckiego, Marii Szelągowskiej, Tadeusza Płużyńskiego, Ryszarda Jamontta-Krzywickiego, Maksymiliana Kauckiego, Witolda Różyckiego, Makarego Sieradzkiego i Jerzego Nowakowskiego. Witold Pilecki nie przyznał się do współpracy z wywiadem obcego mocarstwa, ani do żadnych planów zamachów, nie potępił swoich dowódców z II Korpusu, choć być może mógł takim oświadczeniem kupić swoje życie. Przyznał się do zbierania informacji o sytuacji w Polsce na rzecz II Korpusu i do zorganizowania trzech skrytek broni.

Składowi sędziowskiemu przewodniczył ppłk. Jan Hryckowian, oskarżał prokurator wojskowy mjr. Czesław Łapiński. Gorzką ironią był fakt, że kilka lat wcześniej obaj oni byli oficerami AK. Udział obrońców w rozprawie był raczej symboliczny...

 

W ostatnim słowie przed sądem Witold Pilecki powiedział: "Nie byłem rezydentem, a tylko polskim oficerem. Wykonywałem tylko rozkazy aż do chwili aresztowania mnie. Nie miałem przeświadczenia, że dopuszczam się szpiegostwa i przy ferowaniu wyroku proszę o wzięcie tego pod uwagę". 15 maja 1948 roku sąd skazał Witolda Pileckiego, Marię Szelągowską i Tadeusza Płużańskiego na karę śmierci, Makarego Sieradzkiego na dożywotnie więzienie, Różyckiego na 15 lat, Kauckiego na 12 lat, Jamontta - Krzywickiego na 8 lat i Jerzego Nowakowskiego na 5 lat więzienia. Wyrok na Pileckim wykonano 25.05.1948r

 

Od szeregu lat Prezes Fundacji Paradis Judaeorum inicjator akcji społecznej "Przy-pomnijmy o Rotmistrzu" prowadzi działania na rzecz ustanowienia 25 maja ,,Europejskim Dniem Bohaterów Walki z Totalitaryzmem". Jest też on autorem listu do Benedykta XVI z prośbą o rozważenie beatyfikacji śp. Witolda Pileckiego. W losach Rotmistrza Pileckiego w sposób szczególny spięte są wysiłki człowieka, który z własnej inicjatywy z olbrzymią energią i determinacją podjął działania przeciwko największej maszynie śmierci jaką było Auschwitz, by po latach spędzonych w konspiracji i walce z totalitaryzmem faszystowskim podjąć dobrowolnie misję przeciw totalitarnemu komunizmowi w imię niepodległości Polski i zginął męczeńską śmiercią w komunistycznej katowni.

 

Jest to los wyrazisty, a dla wielu Żołnierzy Wyklętych typowy, walka z totalitaryzmem hitlerowskim, by później być mordowany przez komunistów w imię wierności naj-świętszym ideałom Boga, Honoru i Ojczyzny.

W 1990r unieważniono wyrok w procesie Pileckiego i współtowarzyszy.

Odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polskim- 1995r,

Prezydent Polski Lech Kaczyński przyznał w 2006r. Witoldowi Pileckiemu-Order Orła Białego.

 

Kpt. Jan Rodowicz "Anoda" zamęczony w śledztwie 7 stycznia 1949 r.

W czasie okupacji niemieckiej uczy się w Gimnazjum i Liceum Stefana Batorego był członkiem słynnej drużyny harcerskiej ,,Pomarańczarni"  23 WDH im. Bolesława Chrobrego, która już w październiku 1939r rozpoczęła działalność konspiracyjną. Działa wspólnie z Tadeuszem Zawadzkim "Zośką", Aleksandrem Dawidowskim "Alkiem", Janem Bytnarem  "Rudym". Poprzez akcje małego sabotażu przechodzi do Grup Szturmowych Szary Szeregów  działających w ramach Kedywu AK. Uczestniczy w wielu akcjach bojowych miedzy innymi w słynnym odbiciu "Rudego" pod Arsenałem.

W czasie powstania przechodzi cały szlak bojowy "Zośki". Ciężko ranny w lewe płuco w trakcie walk na Cmentarzu Powązkowskim trafia do szpitala, przechodzi kanałami ze Starówki do Śródmieścia. Po krótkim pobycie w szpitalu dołącza do walczących kolegów na Górnym Czerniakowie. Broni ostatniej reduty przy ul. Wilanowskiej. Zostaje ranny w lewe ramię roztrzaskana łopatka a następnie ponownie odłamkiem granatnika. Jako jeden z nielicznych ewakuowany na praski brzeg przez żołnierzy 3 pp gen. Berlinga. Po długim leczeniu na początku 1945 r. wraca do rodziny przebywającej w Milanówku. Rozpoczyna współpracę z kolegami z "Zośki tworząc oddział dyspozycyjny Obszaru Centralnego Delegatury Sił Zbrojnych. Po Apelu płk Radosława ujawnia się przed komisją AK Okręgu Centralnego  19 września 1945 r. Rozpoczyna studia na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej. Aresztowany w wigilię 1948 r. zostaje zamęczony w śledztwie 7 stycznia 1949 r.

Odznaczony Krzyżem Virtuti Militari i Krzyżem Walecznych, pośmiertnie Krzyż Komandorskim Odrodzenia Polskim.

Prezydent Polski Lech Kaczyński przyznał mu w 2008r. pośmiertnie Krzyż Wielki Odrodzenia Polskim.

 

Kpt. Stanisław Sojczyński  "Warszyc"  rozstrzelany z wyroku PPR oskiego sądu 19 lutego 1947 r.

Organizator i dowódca konspiracyjnego Wojska Polskiego. Przed wojną nauczyciel.

Podczas kampanii wrześniowej, jako podporucznik rezerwy walczył w okolicach Hrubieszowa w składzie grupy "Kowel". Po niepowodzeniach w walkach koło Janowa Lubelskiego został rozbrojony przez żołnierzy sowieckich. Uniknął jednak niewoli.

Wrócił do Rzejowic, koło Częstochowy konspiracyjnej. Jesienią 1939 roku został członkiem Służby Zwycięstwu Polski. Przystąpił wówczas do organizowania Podob-wodu SZP, a następnie ZWZ Rzejowice, który wkrótce stał się jednym z najlepiej zorganizowanych rejonów konspiracyjnych. Z tego powodu jeszcze w 1939 roku porucznik Sojczyński został komendantem Podobwodu Rzejowice AK, a od października 1942 roku pełnił także funkcję zastępcy komendanta Obwodu Radomsko AK, będąc jednocześnie szefem Kierownictwa Dywersji (Kedywu) w Obwodzie. Szybko okazało się, że ma duże zdolności dowódcze. Do jego największych osiągnięć należało zaatakowanie w nocy z 7 na 8 sierpnia 1943 roku niemieckiego więzienia w Radomsku. W wyniku przeprowadzonej akcji uwolniono około 50 osób: ponad 40 Polaków i 11 Żydów, a oddział zdołał się wycofać z miasta z minimalnymi stratami. Za tę akcję porucznik Stanisław Sojczyński został odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari. Wkrótce utworzył pierwszy na terenie obwodu oddział partyzancki, którym dowodził do listopada 1943 roku. W czasie akcji "Burza" dowodził I batalionem 27 pułku piechoty AK, staczając na terenie powiatu Radomsko, wchodzącego w skład Inspektoratu Częstochowskiego AK, wiele potyczek z Niemcami.

W styczniu 1945 roku Sojczyński otrzymał awans na stopień kapitana.

 

Walki z komunistycznymi siłami bezpieczeństwa w składzie KWP

Gdy na ziemie polskie wkroczyła Armia Czerwona, kapitan Stanisław Sojczyński nie złożył broni. Poszukiwany przez komunistyczny aparat bezpieczeństwa, poczuł się on odpowiedzialny za losy swoich byłych podwładnych. Wiosną 1945 roku zaczął ponownie zbierać swoich dawnych żołnierzy, nawiązał także kontakty z innymi od-działami zbrojnymi, stawiającymi opór komunistom. 3 kwietnia 1945 roku wydał rozkaz, w którym nakazał byłym podkomendnym wznowienie działalności konspiracyjnej. Na bazie dowodzonego przez siebie podczas wojny I batalionu 27 pułku piechoty AK w maju 1945 roku w Radomsku utworzył konspiracyjną organizację, która początkowo nosiła kryptonim "Manewr", następnie "Walka z Bezprawiem", a od 8 stycznia 1946 roku przyjęła nazwę "Samodzielna Grupa Konspiracyjnego Wojska Polskiego" o kryptonimie "Lasy", "Bory". Organizacja ta, licząca ok. 4 tysięcy członków, działała w województwach: łódzkim, częściowo kieleckim, śląskim oraz poznańskim. Przekształcenie organizacyjne wynikało z rozwoju stanu liczebnego szeregów KWP.

W dniu 16 sierpnia 1945 r. wydał rozkaz określający zadania KWP w zakresie walki z przestępczą działalnością władz komunistycznych i ochrony społeczeństwa oraz żołnierzy podziemia niepodległościowego przed terrorem organów bezpieczeństwa. Pierwszą osobą, która zginęła z jego rozkazu, był Jakub Cukierman, szef sekcji śledczej Państwowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Radomsku. Zastrzelono go na ulicy w sierpniu 1945 r.

 

Rok później, także w Radomsku, miała miejsce jedna z najgłośniejszych akcji KWP. W nocy z 19 na 20 kwietnia 1946 r. do miasta weszło 167 partyzantów, którymi do-wodził Jan Rogulka ps. "Grot". Celem akcji było uwolnienie więźniów przetrzymywanych w budynku PUBP oraz w budynku miejscowego więzienia UB, a także likwidacja członków PPR, na których dowództwo KWP wydało wyroki śmierci. Zdobyto miejscowy areszt UB, z którego uwolniono 57 aresztowanych. Po około 2 godzinach od momentu opanowania miasta dowodzący akcją por. "Grot" zarządził odwrót. W czasie odwrotu rozbito trzykrotnie liczniejszy oddział KBW; zginęło 16 żołnierzy KWP, w tym 5 oficerów, a także 8 schwytanych wówczas przez partyzantów żołnierzy sowieckich. Chociaż już wcześniej kapitan Sojczyński był postrachem bezpieki, po tej akcji "władza ludowa" uznała go za wroga publicznego numer jeden. Nasilające się represje komunistyczne sprawiły, że rozkazem z 28 marca 1946 r. nakazał zintensyfikowanie działań zbrojnych.

Do aresztowania Stanisława Sojczyńskiego doszło 27 czerwca 1946 r. w Często-chowie. Aresztowano też jego najbliższych współpracowników.

Stanisław Sojczyński wraz z podkomendnymi sądzony był w procesie dowództwa KWP w dniach 9 grudnia  17 grudnia 1946 r. przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Łodzi. Przewodniczył sędzia płk Bronisław Ochnio, oskarżali prokuratorzy mjr Czesław Łapiński i mjr Kazimierz Graff. Zapadł wyrok śmierci na dowódcę i jego ośmiu najbliższych żołnierzy KWP. Kpt. S. Sojczyńskiego i jego 5 podwładnych stracono 19 lutego 1947 r. w Łodzi, na 3 dni przed ogłoszeniem amnestii. Nie wiadomo, gdzie został pochowany.

W 1992r Sąd Wojewódzki w Łodzi uchylił wyrok z 17 grudnia 1946r uznając że działał na rzecz niepodległości państwa Polskiego.

Prezydent Polski Lech Kaczyński 5 listopada 2009r mianował Stanisława Soj-czyńskiego pośmiertnie generałem brygady.

 

Mjr. Bolesław Kontrym - "Żmudzin"- rozstrzelany z wyroku PZPR oskiego sądu 20 stycznia1953r.

Aresztowany w 1918 r. i wcielony do Armii Czerwonej dowodził tam 82 pp. i 28 podbrygadą 10 DP. Od lutego 1921 r. słuchacz Akademii Sztabu Generalnego w Moskwie w stopniu kombryga. Od lutego 1922 r. współpracuje z polskim wywiadem, w grudniu tego roku wraca do kraju, tu zostaje zweryfikowany w stopniu porucznika. Od czerwca 1923 r. służy w policji. Internowany we wrześniu na Litwie przedostaje się przez Talinin i Rygę, Bergen do Wielkiej Brytanii. Walczy pod Narwikiem. Po klęsce Francji przez Portugalię dostaje się do Wielkiej Brytanii. We wrześniu 1941 r. przydzielony do Samodzielnej Brygady Spadochronowej. Zrzucony do kraju 1 września 1942 r. Był miedzy innymi dowódcą III odcinka "Wachlarza". Wspólnie z Janem Piwnikiem "Ponurym" organizuje odbicie kpt. Alfreda Paczkowskiego ,,Wanię". Oddelegowany do Dyspozycji Delegatury Rządu RP był szefem Centrali Służby Śledczej. Jednocześnie od czerwca 1943 r. dowódca "Podkowy" oddziału dyspozycyjnego który do wybuchu Powstania Warszawskiego wykonał 25 akcji likwidacji agentów i konfidentów. W powstaniu warszawskim dowódca III batalionu 36 pp Legii Akademickiej 28 DP im. Stefana Okrzei Po upadku powstania w niewoli Niemieckiej. Od maja 1945 r. w 1 dywizji Pancernej gen. Maczka. Po powrocie do kraju w czerwcu 1947 r. pracował z Zjednoczeniu Przemysłu Roszarniczego. Aresztowany 13 października 1948 r. do 26 czerwca 1952 r. przeszedł nieludzkie śledztwo w którym zachował postawę bezkompromisową. Wyrokiem Sadu Wojewódzkiego dla miasta Warszawy z dnia 26 czerwca 1952 r. skazany na śmierć. 20 stycznia 1953 r. Stracony 20 stycznia1953r.

Odznaczony: Krzyżem Walecznych trzykrotnie, Krzyżem Virtuti Militari V klasy  19 września 1944 r.

Pośmiertnie w1957r. uniewinniony i zrehabilitowany.

Prezydent Polski Lech Kaczyński przyznał mu w 2006r. pośmiertnie Krzyże Komandorski Orderu Odrodzenia Polskim.

 

Jest przykładem Żołnierza Wyklętego, który nie uczestniczył w II konspiracji a prze-szedł męczeńska drogę i śmierć za służbę Ojczyźnie.

 

major Jan Tabortowski "Bruzda"  ostatni oficer Armii Krajowej, który poległ w walce - poległ 23 sierpnia 1954 roku.

Ostatnim oficerem Armii Krajowej, który zginął w walce, był major Jan Tabortowski ("Bruzda"). Por. Jan Tabortowski był zastępcą dowódcy pociągu pancernego "Danu-ta", walczącego na Pomorzu i nad Bzurą. Gdy załoga pociąg zniszczyła, nie chcąc by wpadł w ręce Niemcom, por. Tabortowski z wymontowanych z "Danuty" działa 75mm zorganizował baterię, na czele której, przez dwa dni w rejonie stacji kolejowej Jackowice koło Łowicza powstrzymywał niemieckie natarcia. Skapitulował po wyczerpaniu amunicji. Trzykrotnie ranny, umieszczony przez Niemców w szpitalu w Warszawie zbiegł z niego i rozpoczął działalność w konspiracji. Jego brat Albert Tabortowski, oficer 1 pal z Wilna, dostał się do niewoli sowieckiej. Trafił do Starobielska, zginął od strzału w potylicę w podziemiach gmachu NKWD w Charkowie. Por. (od sierpnia 1942 r. kpt., od marca 1944 r. mjr) "Bruzda" w Armii Krajowej służył w Okręgu Białostockim. Już jesienią 1939 roku zorganizował obwód SZP - ZWZ Bielsk Podlaski, od lipca 1942 roku był szefem Inspektoratu III Łomżyńskiego, obejmującego obwody Łomża i Grajewo. Świetny organizator, wykonał tam ogromną pracę, dzięki której Inspektorat Łomżyński wysunął się - w dziedzinie budowania siły zbrojnej, walki bieżącej i szkolenia - na czoło okręgu. Na początku stycznia 1943 roku wraz z kilkoma innymi oficerami został aresztowany przez Niemców. Był inicjatorem ucieczki z więzienia w Łomży, do której doszło w nocy z 12 na 13 stycznia. Dzięki pomocy polskich strażników zbiegł wraz ze swym zastępcą, komendantem obwodu Łomża por. Stanisławem Cieślewskim ("Lipiec") i dwoma innymi oficerami ze sztabu Inspektoratu. Po ucieczce "Bruzdę", zdekonspirowanego w Łomży, przeniesiono na stanowisko inspektora Inspektoratu IV. Dowodził kilkoma uderzeniami partyzanckimi na niemieckie punkty oporu, prowadził kilka rajdów za kordon graniczny na obszar ówczesnych Prus Wschodnich. Dobrze mu się układała współpraca z operującą w Puszczy Augustowskiej partyzantką sowiecką. Wiosną 1944 roku w związku z nadchodzącą "Burzą", mjr "Bruzda" powrócił na teren Inspektoratu Łomżyńskiego. W czasie "Burzy" dowodził jego siłami. Na czele liczącego 600 ludzi zgrupowania OP 33 łomżyńskiej pp walczył nad Narwią, zadając Niemcom duże straty. W walkach tych został dwu-krotnie ranny. Był jednocześnie zwierzchnikiem odtwarzanego przez obwód Grajewo 9 psk AK, wsławionego dwudniową bitwą na Czerwonych Bagnach w rejonie Grzędy - Osowe. Po wkroczeniu Armii Czerwonej wrócił na stanowisko Inspektora Łomżyńskiego.

 

To dzięki niemu, Inspektorat Łomżyński stał się jednym z największych w całym kraju ognisk zbrojnego oporu przeciw sowietyzacji. Istniały w nim silne oddziały leśne, prowadzono zakrojoną na dużą skalę pracę propagandową, wykonywano wiele zuchwałych akcji bojowych. I tak np. w maju 1945 roku, partyzanci rozgromili we wsi Wyrzyki grupę operacyjną UB i MO, zabijając w walce prawie dwudziestu funkcjonariuszy, uwolnili wszystkich aresztowanych osadzonych w więzieniu w Łomży, opanowali Grajewo, gdzie także rozbili więzienie oraz zdobyli siedzibę PUBP i komendy powiatowej MO. Większością takich akcji - trudniejszych i o dużym znaczeniu - dowodził mjr "Bruzda". Tak działo się do początku 1947 roku. W kwietniu mjr "Bruzda" ujawnił się, opuścił łomżyńskie i wyjechał w głąb kraju, by znaleźć dla siebie miejsce w nowej, nie chcianej, ale istniejącej rzeczywistości. Nic z tych usiłowań nie wyszło.

 

W kwietniu 1949 roku, zagrożony aresztowaniem mjr "Bruzda" wraca w łomżyńskie.

Wokół "Bruzdy" zbiera się kilku dawnych żołnierzy AK i WiN. Wśród nich jego stary towarzysz broni "Lipiec" (już kapitan) oraz "Rawicz" (Józef Ramontowski), były komendant batalionu (rejonu WiN).

Walczyli przez kilka lat. Dobrze uzbrojeni, przerzucali się z miejsca na miejsce na obszarze trzech powiatów: grajewskiego, łomżyńskiego i kolneńskiego. Kwaterowali w wykopanych w lesie ziemiankach, bywali we wsiach, u gospodarzy znanych im z lat walki.

Byli postrachem nadgorliwych wójtów, sołtysów, milicjantów. Likwidowali ubowców znanych z okrucieństwa. 27 marca 1952 roku w czasie obławy w powiecie Kolno zginął kpt. "Lipiec". Mjr "Bruzda" z kilkoma ludźmi nadal wędrował po trzech powiatach. Trwało to jeszcze, w co trudno uwierzyć, dwa lata i pięć miesięcy. Poległ 23 sierpnia 1954 roku.

Prezydent Polski Lech Kaczyński przyznał mu pośmiertnie Krzyż Komandor-skim z gwiazdą Orderu Odrodzenia Polskim.

 

Spośród przedstawionych 12 biogramów "Żołnierzy Wyklętych", dwóch najwyższej rangi zostało zamordowanych bezpośrednio przez sowietów, jeden poległ w walce z nimi. Pozostałych 9 zostało zamordowanych przez PPR i PZPR- oską, moskiewską agenturę w tym dwóch poległo w walce, dwóch zostało zamordowanych w śledztwie, pięć osób zamordowano z wyroków sądów. Dwóch nie uczestniczyło w II Konspiracji ale zostało Żołnierzami Wyklętymi ze względu na swój udział w walce z Niemcami.

Tylko w jednym przypadku zbrodniczy wyrok został anulowany w PRL, w pozostałych czterech komunistyczny system akceptował je do końca.

Spośród 12 prezentowanych Bohaterów Prezydent Lech Wałęsa odznaczył trzech, Prezydent Lech Kaczyński dalszych ośmiu w tym jednego po raz drugi, Sojczyńskiego wyróżnił nominacją generalską. Ze względów oczywistych Kwaśniewski, nie odznaczył nikogo. Spośród zbrodniarzy UB i wymiaru sprawiedliwości PRL pozostali bezkarni. Dlatego Ci NIEZŁOMNI nazywani są WYKLĘTYMI. Wczasach PRL byli skazani na niepamięć, w III RP wykreśliła ich ,,gruba kreska", dopiero wielka praca IPN pod przewodnictwem człowieka tej miary co Prezes Janusz Kurtyka i wielkość Prezydenta Lecha Kaczyńskiego sprawiły, że żadna siła polityczna nie odważyła się zagłosować przeciw Ustawie ustanawiającej ,, NARODOWY DZIEŃ PAMIĘCI ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH" jako święto państwowe.

 

HONOR NIEZŁOMNYM.

 

Jerzy Scheur

 

 

 






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.