kayan: Między Inką a Inką
data:25 lutego 2012     Redaktor:


"Zdrada to wielkie słowo. (...)
Zakłada, że istnieją niepodważalny obowiązek, rola jasno zdefiniowana, więzi nierozerwalne, powszechnie obowiązujące zasady."

/prof. Zdzisław Krasnodębski/

kayan
Prof. Zdzisław Krasnodębski formułuje opinię (GPC, "Wielkie Słowo" ):

"Zdrada to wielkie słowo. (...)  Zakłada, że istnieją niepodważalny obowiązek, rola jasno zdefiniowana, więzi nierozerwalne, powszechnie obowiązujące zasady."

Nie sposób się nie zgodzić, zwłaszcza gdy pamiętamy, jak się zachowała nasza Danuta Siedzikówna, "Inka", sanitariuszka 5 Brygady Wileńskiej AK, która przed śmiercią zadbała nawet i o to, żeby jej babcia była spokojna i pewna, że "istnieją więzi nierozerwalne, powszechnie obowiązujące zasady."
Do Inki, sanitariuszki jeszcze wrócimy.

Prof. Krasnodębski, w cytowanym artykule  oznajmia jednocześnie, że "zdrada" to słowo ZA WIELKIE na nasze czasy.

"Dziś (...) panuje ideologia sukcesu. Liczy się rezultat, a nie sposób, jakim go osiągamy. Nawet prostytuowanie się, intelektualne i fizyczne, cieszy się społecznym przyzwoleniem. (...) Najwyższym ideałem jest samorealizacja. Mamy prawo się realizować, nie oglądając się na innych, na słabszych, na tych, którzy od nas zależą. Uprawiamy "politykę życia" i mamy być w niej skuteczni.
(...)
polska historia pełna jest przykładów zdrady. To nie dlatego, że Polacy mieli gorsze charaktery, tylko że Polska wystawiała Polaków na cięższe próby, niż było to w wypadku innych, szczęśliwszych narodów. Z taką jasną sytuacją mieliśmy do czynienia wtedy, gdy Wojciech Jaruzelski ogłosił stan wojenny. To dopiero później wszystko stało się znowu niejasne, gdy zaczęliśmy się pogrążać w bagnistej rzeczywistości III RP. "

I tu mała dygresja nt "rozwoju" III RP, której podwalinami były m.in. zabójstwa osób wpływowych. W jednej z takich spraw pojawiła się - o ironio - "Inka" !!!

Inka, o której pisano wtedy m.in.:
"Halina G. ps. "Inka", zdradzała dotąd wszystkich, którzy jej ufali.(...) Dziś policjanci są zgodni, że gdyby opowiedziała o tym, którzy polscy politycy, prócz Jacka Dębskiego, prowadzili interesy z wiedeńskim bossem mafii Jeremiaszem Barańskim ps. Baranina, Sejm i ówczesny rząd zatrzęsłyby się w posadach."
http://www.se.pl/wydarzenia/kronika-kryminalna/naga-prawda-o-ince_95481.html

Dla autora niniejszej notki jest to swego rodzaju symbol, znak przepoczwarzania się naszego kraju w nowy byt, w coś, gdzie rzeczywiście "zdrada" to słowo zdecydowanie za wielkie

Profesor kończy felieton słowami:
"Jeśli zatem słowo "zdrada" jeszcze cokolwiek oznacza, to trzeba stwierdzić, że wszystko wskazuje na to, iż rządzący Polską dopuścili się zdrady ? zdrady podstawowych interesów Rzeczypospolitej i podstawowych wartości. Razem z nimi zdrady dopuścili się ci Polacy, którzy ich w tej postawie wspierali i wspierają ? od Andrzeja Wajdy i Władysława Bartoszewskiego do różnych pomniejszych artystów, "autorytetów", intelektualistów i dziennikarzy. Niektórzy zdradzili także swoich przyjaciół
(...)
Być może do władzy dojdzie jakaś ekipa rezerwowa, która zadba, by wszystko pozostało jak dotąd. Ale ta zdrada nie zostanie zapomniana."

Mocne słowa, ale chyba nie ma odpowiednio mocnych słów, żeby określić zachowanie się "klasy panującej" w sprawie Katastrofy.

Dbajmy więc o to, żeby "ta zdrada nie została zapomniana" !

Pomocą niech nam będzie pamięć o Śp. Danucie Siedzikównie "Ince", 17-letniej sanitariuszce, której hołd można oddawać w różny sposób  - np tak jak pewien bloger w rocznice Jej śmierci, w Warszawie:

65 lat temu Danuta Siedzikówna, "Inka", sanitariuszka 5 Brygady Wileńskiej AK, przed śmiercią z rąk komunistycznych oprawców, w grypsie do sióstr Mikołajewskich napisała: "Jest mi smutno, że muszę umierać. Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba"

"Inka" nie uległa namowom obrońcy z urzędu i nie podpisała prośby o ułaskawienie; pismo podpisał jej obrońca.

Na Powązkach, idąc "do Inki" docieramy do symbolicznego grobu majora Zygmunta Edwarda Szendzielarza, ps. "Łupaszka", kwatera "Na Łączce"

Materiał filmowy Nr 1

To tutaj, w "obecności" dowódcy, oddamy hołd - złożymy dla Niej polne kwiatki i zapalimy znicz.

Materiał filmowy Nr 2
źródło: http://kayan.salon24.pl/337716,inka-pozdrow-babcie-28-08-2011

do pobrania książka: http://www.bbn.gov.pl/download.php?s=1&id=2985
polecamy również: http://solidarni2010.pl/n,2557,8,inka-niech-zyje-polskaquot.html


Materiał filmowy 1 :

Materiał filmowy 2 :






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.