W Wielkim Poście muszę znaleźć czas, żeby to wszystko jeszcze raz przemyśleć i uderzyć się przede wszystkim we własne piersi.
Tekst Marcina Gugulskiego (http://gugulskim.salon24.pl/393154,pozegnanie-z-postem) zainspirował mnie do tego, aby poszukać, jak rozpoczyna Wielki Post miasto, do którego mi najbliżej.
Znalazłam m.in. takie atrakcje na Środę Popielcową:
OLD TIME PARTY
Klimat: Classic Hits, Funk, Soul. Old Disco, Oldschool Hip-hop.
Promocje Alkoholowe
Zagra: DJ Tazz, Dj Bejbi plus goście.
Wstęp Free
Środowe imprezy to powiew starych czasów, klasyczne brzemienia lat 70, 80 i 90?od dobrego czarnego disco, przez funk, klimatyczny soul, aż po oldschoolowy hip-hop wymieszany ze współczesnymi brzmieniami. Promocje alkoholowe, darmowe shoty i inne klubowe atrakcje, podtrzymują gorącą atmosferę podczas tej imprezy. W Lofcie weekend zaczyna się po prostu w środę!
LADIES NIGHT
Klimat: R'n'B, Soul, Hip-Hop. Kobiece brzmienia, kobiece wokale, kobiece klimaty.
Promocje Alkoholowe
Zagra: Dj Bejbi, Dj Tazz.
Wstęp Free
Kobiecy czwartek, krótko mówiąc, ukłon w stronę pań, chociaż nie tylko:) Impreza całkowicie skierowana w szerokie spektrum rzeczy związanych z kobietami. Od brzmień po tematy. Klimat imprezy typowo dla płci pięknej, dużo dobrego r?n?b, soul?u, miękkiego hip-hopu, taki przekrój gatunkowy z pełnym uwzględnieniem damskiego wybrednego gustu. Do tego promocje alkoholowe, z wyraźnym naciskiem na kobiece upodobania.
Pamiętam, że kiedy dawno temu chodziłam jeszcze do szkoły, dyskoteka w czasie Wielkiego Postu była organizowana tylko w jednym lokalu w mieście. Uczęszczanie do takich przybytków uciechy w "czasie zakazanym" spotykało się jednak z powszechną dezaprobatą. Moja niewierząca koleżanka szanowała również tę tradycję. Mówiła, że chociaż nie wierzy w Boga, uważa, że czas ascezy jest potrzebny, aby wyciszyć zmysły. Ale to było dawno.
Dziś wszystko się zmieniło i my także staliśmy się bardziej minimalistyczni. Cieszymy się, że w Wielki Piątek nie urządzają parady na ulicy. Mówimy: "Mogło być przecież gorzej". Nasze zaniechania mogą doprowadzić jednak do brutalnego wkroczenia piekielnego światopoglądu w nasze życie. Niedługo zaoferują nam - jak we Francji ? festiwal filmów pornograficznych w Poniedziałek Wielkanocny.
Poszczący człowiek budzi zdziwienie. To znaczy ? w Środę Popielcową lub w Wielki Piątek może nie budzi, ale już w inne dni postne? Wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych w zwykły piątek to dzisiaj rzadkość. A poszczący o chlebie i wodzie w środy, piątki i soboty? Czyż to nie cierpiętnicy, którzy robią z siebie męczenników?
Przypominam sobie program telewizyjny sprzed kilku lat. Pytany o różne negatywne zmiany w naszym życiu duchowym, jeden z jezuitów pracujących w redakcji katolickiej odpowiedział, że nie widzi żadnego niebezpieczeństwa, ponieważ najważniejsze jest, że ludzie mają chęć do życia, chcą się bawić. W innym programie ten sam zakonnik podkreślał nieustannie wartość humoru w życiu chrześcijanina i opowiedział dowcip. Nie bardzo chcę go przytaczać, bowiem moim zdaniem, zwłaszcza w ustach duchownego, zabrzmiał wyjątkowo niesmacznie. Powiem tylko, że w puencie dowcipu Duch Święty stwierdzał, że pojedzie na wakacje do Watykanu, gdyż jeszcze nigdy tam nie był. Ta historyjka miała świadczyć o tym, że do wszystkiego czasem potrzebny jest dystans. Chyba także do Pana Boga. Ciekawe, czy zaśmiałby się Piotr Skarga, patron tego roku?
Mówimy sobie: Piotr Skarga to zamierzchłe dzieje. Tak już się nie da żyć. Pewne rzeczy muszą się zmieniać. Tylko co zrobić, kiedy niektóre rzeczy zmieniają nam na siłę? Ludzie chcą przyjmować Pana Jezusa do ust, którego podaje im kapłan swoimi konsekrowanymi dłońmi. Po co im kazać wstawać i wyciągać rękę? Bo względy higieny? W takim razie dlaczego w drogeriach i perfumeriach kobiety malują sobie usta szminką wspólnego użytku ? tzw. testerem? Jak widać ? można! Czy tu na pewno chodzi o higienę?
Jak to ktoś powiedział: "Po co upraszczać, skoro skomplikowanie też działa?"
Dlaczego dzisiaj nie klęczy się tyle, co kiedyś? Pewien ksiądz odpowiedział mi: stanie w czasie nabożeństw to najstarsza chrześcijańska forma oddawania czci Bogu. Pierwsi chrześcijanie cały czas stali w czasie trwania Mszy św. Pewnie tak było. Ale myślę sobie: skoro chrześcijanie, katolicy, być może obserwując swój coraz większy upadek, uznali w ciągu tych wszystkich wieków, że należy paść na kolana? Na Zachodzie ? wszyscy wiedzą ? zaczęto od stania i Komunii św. na rękę. Skończyło się na kwestionowaniu obecności Boga w sakramentach. Było mi bardzo smutno, kiedy po pięknej świątyni w katolickiej Bawarii ludzie chodzili jak po stodole, a w czasie zwiedzania opierali się o boczny ołtarz, w którym był schowany ? bo to dobre słowo ? Pan Jezus. Czerwona lampka świeciła na próżno. Nikt nie pamiętał, co oznacza.
Pewna starsza, znana mi osoba, upatruje złych intencji i celowego działania na naszą zgubę w? upowszechnianiu słówka "weekend". "Mówię ci ? powiada ? chodzi o to, żeby ludzie w Polsce zapomnieli, że jest piątek ? dzień śmierci Pana Jezusa, sobota ? dzień Matki Boskiej i niedziela ? Dzień Pański. Wszystko ma się zlać w jedno, w jakiś niesprecyzowany, świecki weekend". Mówiłam jej, że przesadza, ale z upływem lat zaczynam podzielać jej niepokój. Może po prostu się starzeję?
Kto dziś uważa, że nie należy robić imprezy w piątek? Przecież to już zaczyna się weekend!
Postanowienia noworoczne są w modzie, ale wielkopostne już nie. No, chyba, żeby połączyć post z odchudzaniem ? takie połączenie jest w tzw. babskich pismach usprawiedliwione.
W Wielkim Poście muszę znaleźć czas, żeby to wszystko jeszcze raz przemyśleć i uderzyć się przede wszystkim we własne piersi. I zrobić w końcu postanowienie. I wrócić do Boga. Tym razem ? mam nadzieję ? na dłużej niż ostatnio.
AlicjaS