Kojarzenie wizerunków, czyli nowe zabawy w "Szkle kontaktowym"
data:20 lutego 2012     Redaktor: AlicjaS

Skoro "Walterownia" po wizerunku Hitlera umieszcza ni z gruszki, ni z pietruszki obraz z Jarosławem Kaczyńskim i nie przeprasza, czego to dowodzi?

Czy wiedzą Państwo, co znaczy oddziaływanie na podświadomość (tzw. przekaz podprogowy)?

Percepcja podprogowa, jak podaje Wikipedia, to "oddziaływanie na mózg informacji bez jego świadomości ich spostrzegania". Są to bodźce wzrokowe lub słuchowe, "które trwają zbyt krótko, by mogły zostać świadomie zarejestrowane (w przypadku percepcji wzrokowej oznacza to bodźce trwające krócej niż 0,04 sekundy) albo są zamaskowane innymi bodźcami".

4 lutego "Szkło kontaktowe" trenowało chyba techniki działań podprogowych, gdyż to, co pokazano w materiale filmowym, było doprawdy zastanawiające.

Oto dwaj panowie rozmawiają o Rosji i demonstracjach przeciwko Putinowi. Gość programu prezentuje film dokumentalny z takiej manifestacji. Jeden z protestujących trzyma osobliwą planszę. Kamera pokazuje ją nam z bliska. Widzimy twarz Hitlera, troszeczkę zmodyfikowaną na podobieństwo twarzy Putina (w czasie 1:16 trwania filmu z zapisem tego programu). To podobieństwo widać jednak dopiero po dłuższym przyjrzeniu się. Na pierwszy rzut oka jest to po prostu Hitler. W kolejnej sekundzie (czas 1:17) pojawia się ? Jarosław Kaczyński! Czyżby był na tej demonstracji? Ależ skąd! Kaczyński przemawia z jakiejś mównicy. Kolejna sekunda ? to już panowie w studiu. Ani słowa o bohaterze sprzed chwili. Po co ta zbitka: Hitler-Kaczyński?

Czy TVN próbowała działania podprogowego, tylko montażyście omsknęła się ręka i dlatego kadr z Jarosławem Kaczyńskim trwał aż sekundę? Obraz podprogowy powinien wszak trwać najwyżej 47 milisekund ? aby trafił do podświadomości, ale żeby oczy go nie wypatrzyły.

Może jednak TVN uznał, że jego widzowie mają mózgi do tego stopnia przeżarte przez tłuszcz z chipsów, jedzonych w trakcie "Tańca z gwiazdami", że przekaz podprogowy jest zbyt subtelny. Być może, w obliczu spadku notowań ulubionej partii, przyjęto strategię: "Łopatą do głowy".

Oczywiście, można zastosować prostsze wytłumaczenie: tuż po materiale na pasku pojawia się tekst "Gdzie jest Prezes? Może na nartach?" Tak więc realizator mógłby powiedzieć: "Ojej, wielkie rzeczy. Pomyłka w czasie realizacji. Nie zsynchronizowaliśmy obrazu z tekstem". Niestety, w głowie oglądającego zostaje zbitka Hitler-Kaczyński. W dodatku postać prezesa PiS-u pojawia się akurat w chwili, kiedy w studiu padają słowa: "Wizerunek Hitlera wszędzie jest jasny, kojarzony".

Skoro "Walterownia" po wizerunku Hitlera umieszcza ni z gruszki, ni z pietruszki obraz z Jarosławem Kaczyńskim i nie przeprasza, czego to dowodzi? Na pewno wielkiej bezczelności oraz pogardy dla wszystkich, którzy głosowali na partię Kaczyńskiego i na niego samego. "Patrzcie ? zdają się mówić tefauenowscy "dziennikarze". ? Zrobimy, co chcemy, i ujdzie to nam na sucho".

Niestety, zdaje się, mają rację. Choć fragment programu jest zamieszczony na stronie internetowej, nie wywołał wielkiego oburzenia. Być może dlatego, że zaglądają tam przede wszystkim "swoi". Mam nadzieję, że to się zmieni i TVN przeprosi za to, czego się dopuścił.

 

AlicjaS

 

1-16_550_01

czas - 1:16

 

1-17_550

czas - 1:17

W tym momencie padają słowa: "Wizerunek Hitlera wszędzie jest jasny, kojarzony".

 

 

1-18_550

czas - 1:18

 

link do fragmentu programu:


http://www.tvn24.pl/2500241,28378,0,7,1,krolowa-obelg,wideo.html

 

 






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.