Kto pogada ze mną... o życiu? (6)
data:10 stycznia 2012     Redaktor:

Jak to jest "z czystym sumieniem"? Nie słyszałem o nie-czystym. Kiedyś ktoś powiedział (ale nie o sobie, o drugim) - " Ma wyprane sumienie." Słyszy się: dręczy mnie, odzywa się, zbyt wrażliwe ...O brudnym sumieniu cisza. Tabu.

Odchodziłem od konfesjonału. I coś zaczęło mamrotać:
- Biedny Zyga, tak się kajasz na klęczkach! I co ty właściwie zrobiłeś? Daj spokój! Trzeba mieć niezły tupet, by zawracać Temu w górze głowę takimi sprawami.
- Zgrzeszyłem w myśli, w słowie i czynem. Tym, co zaniedbałem. Obżarstwem, lenistwem, gniewem... (Próbowałem zagłuszyć tamten głos).
- To przyjemne - suflerował - nudzisz tylko. Gdybyś znalazł coś ekstra. Ale twoje sprawy są całkiem banalne, i wybacz, ale byle jakie. O jakże interesujący są wielcy grzesznicy!
- Zamknij się! - fuknąłem.
To pogorszyło jeszcze sprawę. Głos nabrał rozpędu i siły:
- No i dlaczego nie zrobiłeś jeszcze i tego? Dlaczego nie wziąłeś udziału? Z jakiego powodu nie powiedziałeś, że jest zero? Nie doniosłeś, co zrobił bez ich wiedzy, nie oskarżyłeś? Frajer - tak powiedzą o tobie ludzie. A! Marzą ci sie czyściutkie rączki. Caca! To pieknie. Ale mieć czyściutkie rączki może ten, kto nic nie robi, komu na niczym nie zależy.
Mówił jeszcze długo o tym, jak naprawdę można grzeszyć i o tym, że to nie jest wina ludzi. Nie są odpowiedzialni za zło, bo ono istnieje obiektywnie.

Zło działa niezależnie ode mnie - czy chcę, czy też nie, jestem pod wpływem jego działań i tylko ulegam. Z powodu niedoskonałości, słabości. Wszak jestem tylko człowiekiem.

Nie stać mnie było na żadną reakcję, słuchałem. Więc podniósł głos:
- Spojrzyj! Myślisz, że uda ci się inaczej, niż ludziom, których właśnie mijasz na tej ulicy?! Trzeba będzie, jak oni, powołać się na dobre intencje. To pomaga. A, że źle wyszło, no cóż, normalna kolej rzeczy...

Właściwie niech się wygada - pomyślałem - zaraz i tak mam trening. Walnę parę razy piłką, kilka gwizdków trenera i będzie spokój. Ale gdzie tam.

- Jesteś istotą wybrakowaną, niezdolną do wytrwania - ględził mi raz do jednego, raz do drugiego ucha. - Pomniejszają cię namiętności, otwierasz się na wszystkie wpływy. Łowisz niedostatki innych i sprawia ci to wielką satysfakcję. Gdy cię skompromitują potrafisz nienawidzić... I ty uważasz, że jesteś inny?!
Rozpanoszył się. Nie mogłem, czy nie potrafiłem zaprzeczyć, kiedy dołożył mi jeszcze:
- Ziarno zła przygotowane jest w tobie do kolosalnego wzrostu!
- Dosyć! - wydobyłem z siebie próbując jednocześnie jakoś się opanować - Wiem, że tak jest. A jednak...
- Co, a jednak?
- ... nie tylko ukrywam, zaniedbuję, krzywdzę, sprzedaję, zdradzam... jednak też kocham...
- Nie żartuj! Tego "kocham" (zakrztusił się przy tym) wyrzekniesz się łatwiej, niż czegokolwiek innego: jakiś komforcik, jakaś ambicyjka, drobne znaczenie - i już po wszystkim! I tak już jest, tego nie zmienisz. Kochasz, dopóki to nic nie kosztuje. Za chwilę radości, za cokolwiek co chcesz zatrzymać dla siebie - zapomnisz.
- Więc żyję w świecie, w którym panoszy się zło, a ja nie mogę się wydostać spod tego przymusu, nie mogę być inny - czy tak? - głośno myślałem.
- Jest właśnie tak! - usłyszałem z wyraźnym odcieniem zadowolenia. Może nawet sukcesu.

Wysłuchałem, wiem. Ale... nie dam za wygraną:
- Ty tam... Zadaj mi jeszcze jedno pytanie. Zapytaj: Czy zgadzam się na ten przymus? Czy go uznaję? Czy myślę jak ty, że jest nieodwracalny?
Odpowiedzi nie było, głos nie powtórzył się tym razem. Ale wróci. Mam to jak w banku - Zyga.

P.S. Chyba nikogo nie wprowadziłem w błąd - to nie był głos sumienia.
To głos kogoś, kto mówi nam, że nasze jest czyste, czyściuteńkie. Nawet czystsze od innych.





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.