Anita Gargas !!
data:04 stycznia 2012     Redaktor:


Był taki czas, że za każdym razem, kiedy zbliżałem się  do namiotu Solidarnych, myślałem o dwóch niezwykłych polskich kobietach:

- o pani Ewie Stankiewicz - dzięki której namiot powstał

- o pani Anicie Gargas - której zdjęcie z niszczenia wraku stanowiło jedną z jego "ścian"

eu.blox.pl.jpg
Niech powyższe wyznanie naszego czytelnika posłuży nam jako wstęp do kolejnego hołdu - dla zdobywczyni głównej nagrody Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Panie i Panowie - oto laureatka polskiego Pulitzera - dzielna, odważna -  ANITA GARGAS !

już w 2006 roku pisano:
W kolejnym programie odtworzono nagranie rozmów, które z Adamem Michnikiem prowadził biznesmen Aleksander Gudzowaty. ? Nagrania są dowodem zadziwiających relacji redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej" z jednym z największych w Polsce oligarchów. Pokazuje, jak obaj się dogadali, jak zawarli pakt o nieagresji, jak Michnik obiecuje Gudzowatemu opieprzyć swoją dziennikarkę za to, że napisała o zatrudnieniu przez biznesmena byłego ministra skarbu Wiesława Kaczmarka. To za jego kadencji Bartimpex Gudzowatego zakupił prywatyzowany Polmos Wrocław ? tak Gargas tłumaczy powód wyemitowania nagrania. Nie ukrywa swej niechęci do "Gazety Wyborczej". ? Uważam, że "Gazeta" narobiła największego spustoszenia w głowach ludzi w czasach III RP tylko dlatego, że miała znaczek "Solidarności" pod winietą. Jest odpowiedzialna za blokowanie dekomunizacji i lustracji. I nie tylko ja tak sądzę ? mówi dobitnie, zastrzegając, że do samych dziennikarzy z "Gazety" nic nie ma. Ale do jej redaktora naczelnego ? owszem. ? W udzielonym mi tuż po wybuchu afery Rywina autoryzowanym wywiadzie skłamał, mówiąc, że nigdy nie rozmawiał z Kwaśniewskim na temat korupcyjnej propozycji Rywina. W rzeczywistości parę dni po rozmowie z producentem Michnik specjalnie pojechał na Hel, by przedyskutować sprawę z przebywającym tam Kwaśniewskim ? przypomina. Na autorkę "Misji specjalnej" wylało się morze krytyki. Adam Michnik określił program jako "przyrządzony wedle najlepszych wzorów prowokacji KGB". Pozytywne opinie na temat "Misji" trudno usłyszeć z ust dziennikarzy, nawet tych zaprzyjaźnionych z Anitą Gargas. Część programu nie ogląda, a wśród tych, którzy oglądają, dominują oceny typu: "agitka, którą ogląda się z bólem zębów", "odgrzewane kotlety", "propaganda". ? Ten program jest zwyczajnie nudny. Kogo kręci dziś ciągłe wracanie do afer z początków III RP? ? to jeden z najłagodniejszych sądów, który można usłyszeć z ich ust. Oczywiście anonimowy, bo większość naszych rozmówców nie chce wypowiadać się pod nazwiskiem. ? Gdybym to zrobił, to na drugi dzień rano miałbym ze 20 telefonów od Anity. Po co mi to ? tłumaczy jeden z dziennikarzy. Gargas odpiera zarzuty: ? Proszę mi podać przykłady odgrzewanych kotletów. Czy ktoś opublikował zobowiązanie Solorza do współpracy z SB, wyemitował taśmy Gudzowatego, zabrał się do przechwytywania spadków przez funkcjonariuszy wywiadu wojskowego? W każdym programie są nowe rzeczy. W każdym. Ciekawe, że tak nudny program wywołuje tak żywe dyskusje i komentarze. Ciekawe, że nikt nie kwestionuje podawanych przez nas faktów, a na nasze newsy powołują się inne media
http://www.press.pl/miesiecznik-press/pokaz/1212,Agata-i-Anita

oto fragment słynnego filmu "10.04.10"
polecamy szczególnie zapis od 6 min 40 sek

Materiał filmowy Nr 1

przed Pulitzerem:

Materiał filmowy Nr 2

w trakcie :)

Materiał filmowy Nr 3

po

Materiał filmowy Nr 4

Serdecznie gratulujemy !!

polecamy również:



Materiał filmowy 1 :

Materiał filmowy 2 :

Materiał filmowy 3 :

Materiał filmowy 4 :






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.