Nowe arcydzieło narodowej sztuki teatralnej. Wrażenia po obejrzeniu "Zmartwychwstania" autorstwa Lusi Ogińskiej
data:20 grudnia 2011     Redaktor:

Jeżeli Bóg daje nam takich twórców jak Lusia Ogińska i pozwala tworzyć takie arcydzieła, to znaczy, że Polacy mają przyszłość jako naród.

net
Po obejrzeniu "Zmartwychwstania" Lusi Ogińskiej naprawdę nie da się milczeć. Jeżeli Bóg daje nam takich twórców jak Lusia Ogińska i pozwala tworzyć takie arcydzieła, to znaczy, że Polacy mają przyszłość jako naród. Już od pierwszych minut spektaklu umysł widza zaczyna stopniowo przeżywać zaskoczenie obcowania z arcydziełem. W dziele tym prawdziwy talent i najwyższej próby rzemiosło Autorki spotyka się z nienaruszoną, całkowicie suwerenną uczciwością patrzenia. Tekst kilkukrotnie powala niesamowitą, czasami wręcz profetyczną głębią. Otwartość i bezpośredniość, z jaką zostaje wypowiedziana cała prawda, sprawia, że duch widza bez protestu poddaje się jej sile i sam, mimo bólu, lgnie do jej dalszego poznania . Głębokie wzruszenie, powstające pod wpływem lawinowego przekazu tej prawdy, jakie próbuje opanować widza, musi być nieustannie kontrolowane po to, aby jego umysł był w stanie iść dalej za wypowiadanym słowem i następującymi po sobie scenami.

Po obejrzeniu dzieła nie dziwi, że jest ono odrzucane przez wszystkie fałszywe salony. Prawda wypowiedziana z taką oczywistością musi doprowadzić do natychmiastowej, bezwarunkowej uległości, lub  też ucieczki, każdego kłamcę. W tym sensie, stosunek do "Zmartwychwstania" staje się współcześnie papierkiem lakmusowym, który pokazuje poziom zakłamania działającej w Polsce podrabianej, uzurpatorskiej elity, która w gruncie rzeczy z Polską nie ma prawie nic wspólnego.

Odwaga prawdy"Zmartwychwstania" z pewnością paraliżuje tą farbowaną część polskiego establishmentu, która nie może w spektaklu dostrzec niczego więcej poza zagrożeniem. Niebezpieczeństwo i poczucie zagrożenia muszą być tym większe, że odwaga przekazu nie jest w dziele zbudowana na krzykliwej nieokiełznanej emocjonalnie brawurze, ale na nienaruszalnym, uniwersalnym fundamencie uczciwości patrzenia, na bolesnym, ale jednak spokojnym i trzeźwym osądzie, który trafnie opisuje wszystkie chore miejsca żywego organizmu współczesnej Polski.

Przedstawiona poprzez "Zmartwychwstanie" istotna dla nas wszystkich "polska prawda" jest bezkompromisowo wypowiadana od początku do samego końca spektaklu. Będąc tego świadkami, doświadczamy realnego uczestnictwa nie tyle w przedstawieniu, co w prawdziwym narodowym misterium. To misterium może być dla wielu z nas bolesne, ale właśnie dzięki niemu dokonuje się nasze rzeczywiste, głębokie oczyszczenie i rozpoczyna się prawdziwe polskie zmartwychwstanie.

Marek Liberawski







Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.