- Chcą usunąć pomnik, bo kłuje ich w oczy napis, który mówi, że zbrodni na narodzie polskim dokonali Sowieci - mówi wzburzony Andrzej Melak, prezes Komitetu Katyńskiego, który był jednym z fundatorów obelisku.

Także Jerzy Szaniawski nie owija w bawełnę. - To skandal! Wygląda to tak, jakby w Warszawie nadal działała agentura rosyjska - denerwuje się.
Wczoraj Szaniawski z Melakiem dowiedzieli się od wiceprezydenta Warszawy Włodzimierza Paszyńskiego, że do 28 lutego pomnik musi zniknąć ze skweru przy ul. Senatorskiej. Spadkobiercy odzyskali działkę, na której stoi obelisk i domagają się jego przeniesienia.
Władze miasta nie godzą się na propozycje komitetu, by pomnik stanął na Starym Mieście przy pl. Zamkowym. Chcą go przenieść gdzie indziej. - Wtedy już na pewno nikt go nie zauważy, a to jedyny pomnik w Warszawie poświęcony ofiarom katyńskiego ludobójstwa - mówi Andrzej Melak.
Za: niezalezna.pl

Foto: poznaj.blogspot.com
Wypowiedź prof. Szaniawskiego na ten temat:
Władze Warszawy chcą usunąć pomnik katyński
prof. Józef Szaniawski (2011-12-17)
http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=28604
Na portalu pomniksmolensk.pl znajduje się korespondencja nt przeniesienia obelisku.
Poniżej oryginalne pisma wymieniane między władzami a Komitetem Katyńskim.






