Jest Braun, są emocje!
data:17 grudnia 2011     Redaktor: AlicjaS

Celem ataku po wyemitowaniu urywka dokumentu Grzegorza Brauna i Roberta Kaczmarka stał się nie któryś z twórców, ale właśnie Jan Pospieszalski. Grzegorz Braun został zlinczowany już wcześniej.

Rafael.pl

Każdy film Grzegorza Brauna gwarantuje, że będzie ciekawie. Każda emisja filmu tego reżysera ? jak się ostatnio okazało, nawet fragmentu ? powoduje, że polecą głowy. Juliusz Braun wiedział o tym dobrze, dlatego napisał list do fundacji noszącej imię Bronisława Geremka (na którego zamachnął się był niecnie jego bratanek w swoim filmie) jeszcze w czasie trwania napisów. W ogóle pośpiech był niesamowity ? realizator przerwał program, gdy Bronisław Wildstein zrobił krótką przerwę na wzięcie oddechu. Pojawiła się plansza z nieruchomym napisem "Bliżej". W telewizji zorganizowano też wywiad z premierem, który potępił i ubolewał. W sumie i tak nie wiadomo, czy ta gorliwość uratuje prezesa Brauna. Po co było dawać Pospieszalskiemu czas na antenie publicznej? I to całe 40 minut?!

Celem ataku po wyemitowaniu urywka dokumentu Grzegorza Brauna i Roberta Kaczmarka stał się nie któryś z twórców, ale właśnie Jan Pospieszalski. Grzegorz Braun został zlinczowany już wcześniej. Ma i tak opinię "chama, który obraża zmarłych". Po jego wystąpieniu na temat biskupa Józefa Życińskiego odprawiono mszę ekspiacyjną (czy taką mszę odprawiono, gdy Stefan Niesiołowski nazwał biskupa Michalika "krętaczem"?) Zwracam uwagę, że Grzegorz Braun zawsze uzasadnia swoje opinie. l jeśli kogoś nazwie łajdakiem, natychmiast podaje definicję łajdactwa. Jednak dla przeciwników reżysera postępki różnych "osobistości" nigdy nie dają się jednoznacznie ocenić. Ostatnio autor stanu wojennego, Wojciech Jaruzelski, został nazwany "postacią rozdartą" ? jako ta sosna Żeromskiego. Zbrodnia z grudnia 1970 roku jest trudna do rozliczenia ? bo Lech Wałęsa ma "wątpliwości", jak ją rozliczyć.

Wracając do Grzegorza Brauna: czego po takim można się spodziewać? Łazi po jakichś archiwach, wynajduje rozmaite dokumenty, a potem opowiada to wszystko i pokazuje w telewizji. W dodatku wygadany jak mało kto, nie daje się zapędzić w kozi róg. Lepiej z nim nie rozmawiać, nie zapraszać. Wszystko już szło jak po maśle, dziennikarze przestali robić z nim wywiady. Aż tu Pospieszalskiego nie upilnowali! Ale Pospieszalskiego można jeszcze "załatwić"! Wszystko odbywa się tak, jak zwykle: nie podważa się zbytnio wiarygodności faktów, tylko obrzuca błotem. Zawsze jakaś gruda przyschnie do kapoty. Zawsze coś tam z tych kłamstw przylgnie i zostanie. Trochę się zdementuje drobnym drukiem na ostatniej stronie w jakimś "tygodniku opinii", ale coś zawsze przylgnie.

Ponieważ studenci dziennikarstwa czytają tylko "tygodniki opinii" i w ogóle "niezależną prasę" (dlatego tak trafnie typują kandydatów do nagród ), będą wiedzieć, które postacie z naszej niedawnej historii są "be", a które "cacy" i jak o nich pisać. A że wszystko to wierutne bzdury? Nie szkodzi. Jak mówi porzekadło: "Jeżeli fakty się nie zgadzają ? tym gorzej dla faktów".

W Domu Wydawniczym "Rafael" ukazała się już płyta z filmem Grzegorza Brauna i Roberta Kaczmarka "Towarzysz generał idzie na wojnę". Wydaje mi się, że nie trzeba jakoś szczególnie zachęcać do jej kupowania, bo nazwiska autorów są wystarczającą rekomendacją. Przyszła mi wszakże na myśl trawestacja znanej reklamy chipsów: "Jest Braun, są emocje!"

AlicjaS


Film jest do kupienia w naszym sklepiku (są egzemplarze z autografem Roberta Kaczmarka).

http://allegro.pl/listing/user.php?us_id=23689147






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.