Krzysztof Skalski: "Czerń"
data:14 grudnia 2011     Redaktor:

Mamy na naszej stronie


http://marsz13grudnia.pl

taką zakładkę "apel".

Po podaniu adresu mailowego, imienia i nazwiska można napisać tam parę słów;

liczymy oczywiście, że będą to słowa poparcia.

I rzeczywiście, zdecydowana większość ludzi pisze tam dlaczego wybiera się na Marsz Niepodległości i Solidarności, niektórzy usprawiedliwiają swoją nieobecność, jeszcze inni krytykują sam pomysł. Wszystko kulturalnie, jak to między ludźmi cywilizowanym. I tak to sobie przez trzy dni działa, aż w sobotę pojawia się wysyp komentarzy niezwykle specyficznych. Nie jest tego jakoś strasznie dużo, ot może pół procenta wszystkich wpisów, ale myślę, że warto im się przyjrzeć bliżej.

Zaczynają się od pytania czy "chcemy mieć pręgi na plecach", a potem skupiają się na żeńskich i męskich narządach płciowych ? przypisywanych odpowiednio do kobiet i mężczyzna kojarzących się z Prawem i Sprawiedliwością. Niektóre są nieco bardziej złożone, odnoszą się do spółkowania, a zatem zawierają co najmniej dwa narządy w jednym zdaniu. I wreszcie creme de la creme, czyli również wpisy dotyczących stosunków płciowych, ale na wskroś europejskich i postępowych, zrywających z heteroseksualnym obskuranctwem.

Cytować tego całego chłamu nie ma większego sensu, wyjątek zrobię dla dwóch autorów. Jednego anonimowego: "Mendy  z pisuaru robia zadyme jedynie co potrafia to srac na polskie tacy  z was patrioci  won chuje jedne" i drugiego podpisanego imieniem i nazwiskiem: "Chuje chcą nam ukraść 13 grudnia. Wcześniej zajebali nam 11 listopada i obsikali nam 4 czerwca. Czekam, kiedy zapierdolą nam Sylwestra". Ten drugi co prawda nie z naszej strony, ale z profilu facebookowego niejakiego Zbigniewa Hołdysa. Na początku dziwiłem się, dlaczego Hołdys nie wstydzi się tego rodzaju przemyśleń, ale kolega z warszawskiegoPIS.pl mi podpowiedział, że skoro nasz artysta nie zrobił błędów ortograficznych to już jest powód do zakwalifikowania go do elity. A elita, wiadomo, wstydzić się nie ma czego. To my, wsteczniacy, pisowcy, demony XIX-wiecznego patriotyzmu i reszta polskich faszystów powinniśmy się wstydzić, że za tą elitą nie nadążamy.

Tak już zupełnie serio, to wszystko nie jest niczym innym, tylko najzwyklejszą czernią. Tą samą, którą tak smakowicie opisywał Sienkiewicz w "Ogniem i Mieczem", tą z rabacji Szeli i tą, która zdzierała buty rannym powstańcom Langiewicza. Tacy sami ludzie nieco później wydawali Niemcom Żydów, a Sowietom Akowców. I już całkiem niedawno zasilali kadry ZOMO i SB. Teraz jest może w tym wszystkim jedno novum. Teraz ta czerń czerpie pożywkę z establishmentu. Z treści głoszonych w wiodących mediach, partiach politycznych, parlamencie i rządzie. Przez premiera, ministra spraw zagranicznych, posła z Biłgoraja. Przez byłego vice marszałka Sejmu, redaktorów opiniotwórczej gazety, dziennikarzy pewnej luksemburskiej stacji TV, przez marszałka, który potem został Prezydentem i wielu, wielu innych.

Przesadzam? Chciałbym, naprawdę chciałbym, ale widziałem tę hordę na własne oczy. Kiedy spuszczona ze smyczy, pijana i naćpana opluwała kobiety modlące się pod krzyżem na Krakowskim Przedmieściu. Kiedy sikała do zniczy, szarpała, biła i popychała staruszki. I kiedy najgorszymi słowami lżyła Polskę, Polaków i ludzi, którzy w służbie Polsce zginęli 10.IV

Taka horda dochodzi do głosu w bardzo specyficznych momentach. Albo w sytuacji głębokiego kryzysu państwa, jak w czasie rebelii Chmielnickiego, albo kiedy państwa polskiego nie ma w ogóle, a władze zaborcze z jakichś względów, najczęściej dla zdławienia kolejnego zrywu wolnościowego Polaków, takie zachowania promują. Niestety, ten drugi przypadek jest w naszej historii znacznie częstszy. Pozostaje mieć nadzieję, że zapewnienie bezkarności dla dziczy z Krakowskiego Przedmieścia i tej atakującej na ulicach Polaków w rocznicę odzyskania niepodległości mieści się jeszcze w pierwszym z opisanych przypadków. I po to, żeby tym razem na nim się skończyło, spotkajmy się 13 grudnia o 18.00 na Placu Trzech Krzyży.

Krzysztof Skalski | www.warszawskiPIS.pl





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.