Jamci: Notesy, zapasy, Solidarność i wolna Polska
data:01 grudnia 2011     Redaktor:

Bądźmy gotowi, organizujmy się. Wiele wskazuje na zbliżający się przełom sytuacji w kraju, Europie i na świecie. Wtedy jedyną sensowną i sprawdzoną reakcją będzie Solidarność, również ta w wymiarze czynnej pomocy sąsiedzkiej i wspólnotowej. Ofiarność i Solidarność!

Sławomir Błażek
Zdecydowana większość tego wszystkiego, co dzieje się między nami w postaci wymiany informacji i kontaktów odbywa się w przestrzeni elektronicznej. W sytuacji, którą system uzna za zagrożenie, cyberprzestrzeń zostanie w przeważającej części ograniczona, sparaliżowana lub zamknięta, ewentualnie poddana całkowitemu nadzorowi. W obliczu potencjalnych wstrząsów związanych z upadkiem Euro, strategicznymi ruchami Berlina i Moskwy (Polska jako land wzgl. szczelina ? za każdym razem warta utrzymania jako zbiorowisko klientów odpowiednich sieci handlowych, gdzie dawniejsi Polacy będą mogli wydawać swoje marne grosze), posunięciami USA w związku z Syrią czy Iranem rozważyć należy sytuację ocalenia wszelkich danych osobowych, które mogą przydać się w czasie wyczekiwania i wypracowywania wolności.

Spiszmy więc nasze telefony, adresy pocztowe i mailowe do notesów i miejmy ich kopie w domu. Wcale nie żartuję. Przyjdzie czas organizowania się i skrzykiwania w związku z odbudową struktur państwowości. Musimy być w kontakcie ? niezależnym!

Wiele wskazuje na zbliżający się przełom sytuacji w kraju, Europie i na świecie. Może być też tak, że z powodu paniki giełdowej i rynkowej sklepy opustoszeją w parę dni a może i nawet godzin. Może przyjść ciężki czas braku żywności i wtedy jedyną sensowną i sprawdzoną reakcją będzie Solidarność, również ta w wymiarze czynnej pomocy sąsiedzkiej i wspólnotowej. Państwa polskiego nie ma od 1945 roku, potem raz lepiej raz gorzej stwarzano pozory istnienia organizmu państwowego, ale obecnie zdajemy się powracać do rzeczonego 1945 roku. Następuje grabież i wyprzedaż. Odbywają się kolejne podróże "rządzących" w celu skamlenia o przyjęcie Polski w "opiekę". Teraz był Berlin. Moskwa już była i zapewne będzie. Swoją drogą, podróże te pokazują, jak bardzo namiestnictwo boi się Polaków, ponieważ wie, że nigdy nie było ich zadaniem rozwijanie tego kraju a jedynie jego demontaż i nadzór na spokojnym przebiegiem owego demontażu.

Tym bardziej więc należy przygotować się do uniezależnienia się od sieciowych dostaw żywności. Trzeba sprawdzić kto w naszych środowiskach ma ziemię, działki itp. Potrzebna będzie samoorganizacja i solidarna pomocy w obliczu klęski głodu. Do tego trzeba organizować zapasy żywności, którą potem MUSIMY dzielić solidarnie między sobą. Jak zawsze w takich czasach przy pomocy struktur kościelnych. Wcale nie żartuję. Ofiarność i Solidarność!

Pytanie zaś zasadnicze kieruję do odpowiedzialnych w opozycji. Czy przygotowujecie się do przejęcia władzy (na każdym poziomie) w rozpadającym się państwie i to w warunkach niepokoju i prowokacji zarówno z zachodu jak i ze wschodu? Czy staracie się nawiązywać kontakty z krajami takimi jak Czechy, Słowacja, Węgry, kraje bałtyckie, Litwa? Ewentualnie Rumunia. W ten sposób wzmocniona zostałaby ta "szczelina" środkowoeuropejska. Kto wie, może w wyniku politycznych ruchów tektonicznych (upadek Euro, Syria) warto się wzmocnić i pokazać, że mamy pomysł na sprawny i silny region mocnych państw narodowych. Dajcie sobie spokój z karą śmierci i wycofajcie się z tych oparów medialnych wydarzeń, które mają odwrócić uwagę Polaków od Polski. Jeśli okaże się, że bierzecie w tym udział, to Polacy prędzej czy później wydadzą z siebie innych ludzi odpowiedzialnych.

My zaś musimy koniecznie spotkać się i przejrzeć nasze grono pod kątem wyłonienia ludzi, którzy będą gotowi wziąć na siebie odpowiedzialność za Polskę. Spotykać należy się z wszelkimi organizacjami, które troszczą się o Polskę. Historia nie musi się powtarzać. Trzeba się uodpornić na prób infiltracji z zewnątrz. Trzeba też wzmocnić się na ataki egoizmu i próżności podsycane przez tych, którzy będą się bronić. Sposób jest i był tylko jeden ? nie ja, taki a taki, tylko ja jako służący całości. W imię krzyża i tradycji i dla przyszłości Polski. Rezygnując z siebie daję więcej innym i Polsce. Taką postawę karmić należy codzienną modlitwą i chwilami ciszy dla spokojnego rozważenia spraw. Emocje na bok a na stół metoda św. Tomasza ? nie żartuję, ale o tym następnym razem.

PS: Jeśli okaże się, że sprawy nie przyjmą tak gwałtownego biegu, to nie zmieni to pilności wskazanych tu zadań.

Jamci





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.