Pozwólcie im mówić
data:18 stycznia 2014     Redaktor: Shork

Poszczególni lewicowi dziennikarze i celebryci osiągnęli taki poziom, że wystarczy pozwolić im mówić, żeby dotarło do czytelników, jakie głupoty opowiadają.
 


 
Dziennikarze konserwatywni, a właściwie powinienem napisać kontrrewolucyjni, powoli zaczynają zauważać, że pobicie przeciwnika jego własną bronią nie hańbi, nawet jeżeli bronią jest psia kupa nabita na patyk.
 
Żakowski, którego z racji nieposiadania telewizora widziałem ostatnio sfilmowanego, gdy z oburzeniem jąkał coś o brunatnym faszyzmie podnoszącym głowy, przed jakimś występem Baumana, został wytypowany przez resortowe dzieci na dyżurnego. Reszta przycupnęła i ograniczyła się do wręczenia mu tej właśnie kupy nadzianej na patyk. I nie ma najmniejszego zamiaru wystąpić na drogę sądową. Gdyby chcieli, zrobiliby to szybciutko.
 
Jego wywiad w Onecie rozśmieszył mnie do łez. Jego, pełne dramatyzmu, żądania skierowane do dziennikarzy, aby zrobili taki doskonały wywiad jak Olejnik, czy napisali taki dorzeczny tekst jak Paradowska, dały mu w moim prywatnym rankingu oskarowym drugie miejsce. Jednak Owsiak skaczący po stole z butem na polskiej fladze długo jeszcze nie zostanie pobity.
Ikona walki o polską wolność i demokrację, która pozywa do sądu swoich przeciwników za tekst o tym, że ich pozywa. Żenada.
 
Panie Żakowski, my oglądamy i czytamy dużo lepsze wywiady i dużo lepsze teksty. Takie w których jest mniej krzyku, mniej prymitywnej manipulacji, mniej wykorzystywania swojego uprzywilejowania i dużo, dużo mniej kłamstw. Mamy bardziej wysublimowany gust i jesteśmy bardziej krytyczni. Wymagamy dużo więcej od autorów.
 
Do tego piękny tytuł: „Żakowski ws. "Resortowych dzieci": pisząc kłamstwa, można dobrze zarobić” . Doskonale wpisujący się w typowe dla Onetu tytuły. „Nie zgadniesz kto zarabia najwięcej... ?”. Za sam tytuł powinien pan pozwać portal.
 
Już w pierwszych słowach przyznaje pan, że ma pan poglądy liberalno-lewicowe, ale nie po rodzicach. Wypada mi tylko zacytować Asteriksa: „Ale głupi ci Rzymianie”.
Prawicowi dziennikarze, niezwiązani z GP, sami rozpoczęli nagonkę na Targalskiego i Kanię za domniemaną sugestię, że wszyscy, których rodzice pracowali w instytucjach związanych z reżimem PRL to „dzieci resortowe”, wystarczyło się przyłączyć. A pan im z rąk broń wytrąca. No, bo przecież skoro rodzice porządni, a syn liberalno-lewicowy, to może być odwrotnie. Rodzice związani z komunistami a dzieci konserwatywne.
 
A pan jest autorem gdzieś pośrodku. Ani wybitnym, ani kiepskim. Znanym. Porównywanie się z Żeromskim i sięganie do polskiej inteligencji w duchu obecnej definicji lewicowo-liberalnej pokazuje, że należy już założyć spadochron, bo można się zabić, skacząc ze swojego EGO na IQ.
 
 
Panie Żakowski. Środek literacki zwany porównaniem jest wbrew pozorom bardzo trudno zastosować poprawnie. Gdyby pan więcej dyskutował o swoich poglądach z ludźmi, zamiast traktować ich z wyższością, wiedziałby pan, że przeciwnik, dla którego nie jest pan autorytetem, z łatwością obróci pański argument przeciw panu i osobom bronionym.
 
 
Porównał pan autorów „Resortowych dzieci”, a wraz z nimi wszystkich dziennikarzy z prawej strony mediów, do handlarzy narkotyków, chcących wzbogacić się szybko na żądnych prochów narkomanach. Czyli dających im to czego pragną, za duże pieniądze. "Często w biednym kraju."
Panie Żakowski. Jesteśmy rządzeni przez prawie 7 lat przez partię, którą pan popiera i jesteśmy biednym krajem. Pewnie to prawicowi dziennikarze doprowadzili kraj do ruiny.
 
Wniosek z tego nasuwa się następujący: Dziennikarze – dilerzy są bogaci. Mają pieniądze.
Pokaż w takim razie portfel, panie dziennikarzu. Pokażcie portfel, resortowe dzieci.
Zobaczmy, kto sprzedaje drogo populistyczną papkę, kto pompuje w uzależnionych od złych informacji widzów, słuchaczy i czytelników informacje i zarabia na nich krocie.
Pokaż, kto rozdaje na ulicy zanętę w postaci darmowych gazetek, z których czytane są tylko jadowite i zmanipulowane tytuły. Pokaż mi, ile masz kasy.
 
Porównajmy, kto ma większy zysk z dilowania.
Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.