Piekło podatkowe
data:18 stycznia 2014     Redaktor: Shork

Czasem marzę sobie o doskonałym państwie. Ustalam jego prawo. Wyszukuję metody dochodu. Sprawdzam w korelacjach z sąsiadami. Szukałem definicji państwa doskonałego.
I znalazłem. Państwo doskonałe, to taki twór, w którym dla obywateli najgorszym wyrokiem jest banicja.

 

 
Banicja, czyli wydalenie z kraju, z groźbą natychmiastowego uśmiercenia przez każdego innego obywatela, w przypadku powrotu. Po drugiej - przeciwnej stronie, jest coś, co jeszcze nie ma swojej nazwy w języku polskim, ale chyba już niedługo tę nazwę uzyska. Nagrodą w takim państwie jest opuszczenie jego granic. W Polsce, w czasach PRL, mieliśmy do czynienia z koncesjonowaniem paszportów. W III RP mamy do czynienia z koncesjonowaniem podatków.
 
Bezwładność myślenia naszych przywódców jest bardzo duża. Rozpuścili swoich żołnierzy - dziennikarzyny, w każde miejsce. Tłoczyli w nich tematy, którymi mają się zajmować. A tu nagle PiS w górę. Kaczyński zamilkł. Macierewiczowi nie postawiono zarzutów. Owsiak wije się pokazując wszystko, tylko nie faktury. No i zrobili błąd.
Rozeszły się dwie drogi. Pierwsza - mająca zniechęcić Polaków do wyjazdu i niepłacenia podatków w Polsce, mająca na celu ograniczenie zakładania mikrofirm w krajach, gdzie kwota wolna od podatku i obarczona groszowymi składkami na ubezpieczenie PRZEWYŻSZA roczną kwotę dochodu, ujawnianą w PIT-ach większości Polaków.
I druga, zlecona przez banki i koncerny – czyli tępienia konkurencji.
Bo przecież, co wykazują niezbicie wynalazcy, Polak to łebski gość i sobie poradzi: ominie, pokombinuje i na swoje wyjdzie.
 
Jakiś naczelny przeoczył ambitny tekst o ucieczce z podatkami na Cypr dużej, polskiej firmy odzieżowej. Oj zaczęła się nagonka. Od jadu, że kapitalista, czyli prawicowiec ucieka z Polski do próby bojkotu, z niewielkim odzewem.
Opozycja dziennikarska, zawsze lepsza w kontrze, odpowiedziała wyliczeniami pokazującymi które, rzekomo polskie firmy, płacą podatek w kraju. Które sieci handlowe są w Polsce z podatków praktycznie zwolnione lub wykorzystują kruczki prawne, umożliwiające im ich niepłacenie w rajach podatkowych.
Same sławne nazwiska, same nazwy firm, z których usług i towarów korzystamy na co dzień. Chlubnym wyjątkiem jest, swego czasu tępiona za wyzysk pracowników, Biedronka.
 
Skąd się bierze ta patologia? Nasi rządzący, zamiast stosować szkolne metody makroekonomiczne, uczą się rządzenia na podręcznikach do ekonomii politycznej i książkach Orwella.
W konsekwencji, głównym źródłem dochodu państwa są podatki od przedsiębiorstw i osób fizycznych, a nie „dzierżawa” ziemi i powietrza, czyli koncesje i opłaty. Głównym celem jest jakieś niezdefiniowane przetrwanie grupy kolesiów zamiast zapewnienie obywatelom jedzenia i ubrania, edukacji, opieki zdrowotnej i bezpieczeństwa.
Te cztery rzeczy państwo powinno obywatelom zapewniać. Zapewniać w sensie podziału zebranych podatków i dochodów państwa, albo co jest jeszcze lepsze umożliwić obywatelom łatwe tych dóbr pozyskanie.
U nas pominięto podstawowe potrzeby i dotuje się elementy, bez których jesteśmy w stanie żyć.
Mamy pewien konflikt. Duże przedsiębiorstwa w większości uciekły od płacenia podatków w Polsce. Mali przedsiębiorcy mają także taką możliwość w Wielkiej Brytanii. Dlatego Sikorski i cała reszta z niepokojem patrzy na wspieranie emigrantów przez Jarosława Kaczyńskiego.
Na razie poszło o zasiłki rodzinne. Za chwilę spróbują zablokować „ucieczkę” drobnych przedsiębiorców.
Mikrofirmę, czy małą spółkę z o.o. można założyć w Wielkiej Brytanii za kilkadziesiąt funtów, plus jednodniowa wizyta w tamtejszym urzędzie. Niewiele więcej kosztuje wynajęcie skrzynki kontaktowej i prowadzenie księgowe takiej firmy, gdyż rachunkowość jest prosta i sprzyja przedsiębiorcom, a nie fiskusowi.
Jednocześnie, zgodnie z prawem unijnym, przedsiębiorca może świadczyć usługi i sprzedawać towary w każdym kraju członkowskim.
Co się stanie, jeżeli zawiąże się oddolny ruch przedsiębiorców i zwieją oni od składek ZUS i podatków na wyspę mniej zieloną?
Wielka Brytania nie jest chętna do zmieniania prawa, ale będzie musiała zareagować, bo za kilkanaście, kilkadziesiąt lat, płacący u nich przynajmniej przez pięć lat składki, dostaną emeryturę.
Brytyjską emeryturę.
Prędzej już nasz rząd będzie musiał przeforsować jakiś zakaz. Ale jaki? Całkowita blokada spowoduje wycofanie się tak zwanych inwestorów, którymi chwalą się na lewo i prawo, a którzy płacą malutkie podatki. Spowoduje wyniesienie się zarejestrowanych poza granicami firm najbogatszych Polaków. Każdy ruch jest zły.
 
Jest jeszcze wariant węgierski, ale ten wymaga zmian na samej górze. Wtedy wampiry polskiej gospodarki, które ssą z nas tanią siłę roboczą, nie dając nic w zamian, można postawić w sytuacji bez wyjścia.
Albo się dopasujecie i jeszcze trochę poegzystujecie, ratując pieniądze. Albo won. A na wasze miejsce, na gotowej infrastrukturze i rynku, zbudujemy swoje interesy.
 
Przecież potrafimy.
 





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.