AKTUALIZACJA! Bydgoszcz: "Uwolnić Prezydenta Lecha Kaczyńskiego" - sukces pikiety!
data:02 stycznia 2014     Redaktor: AK



"Uwolnić Prezydenta Lecha Kaczyńskiego!" - w piątek 3 I 2014pod takim  hasłem odbyła się pikieta pod Komisariatem Policji w Bydgoszczy.

 


Prezydent Lech Kaczyński na Wolności!


Zorganizowana  przez KGP i Solidarnych2010,  przy wsparciu Narodowej Bydgoszczy, Stowarzyszenia Idee Solidarności 1980-89 , Stowarzyszenia Osób Represjonowanych w PRL „Przymierze” ,  w dniu dzisiejszym tj. 3 I 2014r. pikieta przed komisariatem Policji w Bydgoszczy zakończyła się pełnym sukcesem. Podczas jej trwania właściciel znaku z napisem „Most im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego” Bogdan Dzakanowski odzyskał swoją własność. Stróże prawa odstąpili też od składania wniosku o ukaranie jego za rzekomo nielegalne umieszczenie tablicy na moście. Pojawienie się w drzwiach komisariatu byłego radnego, niosącego znak, będący przyczyną szykan ze strony władz, wywołało aplauz zgromadzonych i spontanicznie odśpiewanie hymnu. Wyjątkowo dobitnie zabrzmiały słowa „Co nam obca przemoc wzięła szablą odbierzemy!”. Niemal każdy z uczestników pikiety trzymał przez chwile tablicę z imieniem Prezydenta. Przewodniczący KGP Krystian Frelichowski powiedział do zebranych: "oto po raz kolejny nasza zdecydowana postawa kończy się sukcesem. Półtora roku temu odzyskaliśmy w podobny sposób z rąk władz banner z wizerunkiem błogosławionego Jana Pawła II, dziś „odbiliśmy” Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Jeśli dalej będziemy działać wspólnie i bezkompromisowo, odzyskamy także Polskę! Następnie głos zabrał lider Solidarnych2010 w Bydgoszczy Maciej Różycki: „Paradoksalnie, Bogdan Dzakanowski uchronił Prezydenta Bydgoszczy od reperkusji związanych z nie wywieszeniem nazwy mostu, gdyż paragraf 64 Kodeksu Wykroczeń wyraźnie mówi, że „kto,będąc właścicielem, administratorem, dozorcą lub użytkownikiem nieruchomości, nie dopełnia obowiązku umieszczenia w odpowiednim miejscu (…) tabliczki z (…) nazwą ulicy (…) podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany.”
Na zakończenie odśpiewano „W stepie szerokim”. W pikiecie wzięło udział około 40 osób, w tym legendarny przywódca bydgoskiej „Solidarności” Jan Perejczuk.

 

Krystian Frelichowski

Zdjęcia do artykułu :
Zdjęcia do artykułu :





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.