Jadwiga Chmielowska:  Nowy Rok bez kompleksów
data:31 grudnia 2013     Redaktor: Redakcja

Nie zawracajcie nam głowy i nie odwracajcie uwagi od spraw naprawdę istotnych,
jakim jest ratowanie państwa.

Stary rok odchodzi, ludzie życzą sobie, aby Nowy Rok stał się pasmem sukcesów.
Moim pragnieniem jest, aby w 2014r. bliżsi i dalsi znajomi, a także nieznajomi pozbyli się kompleksów. To strasznie wyniszcza nie tylko zakompleksionego, ale także wpływa na otoczenie i jest przeważnie powodem kłopotów całych społeczności.
We wszystkich mediach dyskutuje się o genderyźmie. Strach pralkę czy lodówkę otworzyć a nuż wyskoczy jakaś genderówa.
Odnoszę wrażenie, że przywódczynie genderyzmu w Polsce, mają właśnie potworne kompleksy. Chwyciły się nowej ideologii, jak rzep psiego ogona. Sprawdziłam ich wykształcenie – wszystkie humanistki – absolwentki polonistyki, filozofii itp. Jakoś żadna Szczuka, Bratkowska czy Środa nie pragnęła zostać inżynierem czy lekarzem. Nawet nie ma wśród nich sędzin, i tak bardzo już sfeminizowanego zawodu. Jakoś żadna z nich nie chciała podjąć pracy na budowie, czy fabrykach maszyn. Szkoda, bo nie wygadywałyby głupot. Jakoś moje znajome panie inżynier nie mają problemu ze swoją płcią ani z pozycją w społeczeństwie. Przypominam inż. Joanna Duda – Gwiazda, jest konstruktorem maszyn okrętowych, Ania Grabowska, kierownikiem robót budowlanych inż. Jadwiga Rudnicka, chemikiem, świetnie dająca sobie radę w prowadzeniu inwestycji, inż. Zofia Ocytko – automatyk - informatyk itd. itp. Były i są szefami, dyrektorami, kierownikami. Swoją pozycję osiągnęły dzięki zdolnościom, pracy i zainteresowaniom. Nikt im równouprawnienia nie musiał dawać,  bo ono na szczęście w Polsce było. Wzorzec polskiej kobiety, to Jagienka z „Krzyżaków”, co nie tylko poszła z dzidą na niedźwiedzia, by chronić ukochanego, ale mężnie dotarła do Spychowa przemierzając objęte wojną ziemie. Warto przypomnieć, że już w 1918 r. w niepodległej Polsce kobiety miały pełne prawa wyborcze. Był to trzeci taki kraj na świecie (1893 – Nowa Zelandia, 1906 – Finlandia, 1918 – Polska). Już  28 listopada 1918 roku Józef Piłsudski -Tymczasowy Naczelnik Państwa, wprowadził Dekret o ordynacji wyborczej do Sejmu Ustawodawczego. Znalazły się w nim takie zapisy: "Wyborcą do Sejmu jest każdy obywatel Państwa bez różnicy płci" oraz "Wybieralni do Sejmu są wszyscy obywatele (lki) państwa posiadający czynne prawo wyborcze".  Historycznie w Rzeczpospolitej kobiety były nie tylko szanowane i otaczane czcią, ale jeśli tego chciały mogły też walczyć i nikt się temu nie dziwił. Śmiałby protestować - to szablą, przez ten pusty, zakompleksiały łeb! Przez stulecia krążą opowieści o pewnej niewieście, która zajeżdżała zbrojnie okoliczne majątki. Robiła to chyba z nudów, bo sąsiedzi mieli chwilę spokoju, gdy z kolejnych wypraw wojennych wracał mąż. Walczyły nasze babki i matki w powstaniach i ostatnich trzech wojnach (I, II i bolszewicka). Walczyłyśmy i my z komuną i sowiecką okupacją, a niestety walczyć będą chyba też nasze córki i wnuczki, częściowo właśnie dzięki genderystkom.
Nawet humanistki nie mogą być aż tak pozbawione logicznego myślenia, by w imię równości płci wprowadzać nierówność. No bo co będzie jak się okaże, gdy jakiś mężczyzna  np. lubi gotować, sprzątać i nie bawią go żadne mechanizmy? Czy to znaczy, że jest kobietą, bo tak sobie życzą panie genderystki, które żądają by płeć określana była przez funkcje definiowane kulturowo przez społeczeństwo. No cóż jeden z moich przyjaciół zostanie uznany przez nie -za kobietę – bo humanista i delikatny psychicznie, a ja chyba za mężczyznę, bo nie dość żem inżynier, to jeszcze moim żywiołem jest walka i to od najmłodszych lat. Ale my sobie drogie panie genderystki wypraszamy. Mnie moja płeć bardzo odpowiada a i koledze, jego też!. Dlaczego chcecie wprowadzić bałagan? Gorzej chcecie pozbawić dzieci dzieciństwa poprzez seksualizację od przedszkoli! Mnie nie obchodzi, czy sobie będziecie przyklejać brodę i wąsy ale bardzo obchodzą mnie dzieci, bo od nich zależy przyszłość mojego kraju.
Przyczyną waszego postępowania może być: „kasa”, kompleksy, lub chore ambicje – by zaistnieć – zostać celebrytką. Obstawiam jednak kompleksy. Może któraś od dziecięcych lat ma pretensje do ojca za klapsa, nie kupienie zabawki albo …że mamusię wymienił na nowszy model?  Może marzy im się posada,  która  jest po za zasięgiem  - bo predyspozycji brak?  
Ja rozumiem - anglosaski protestantyzm rozwinął pewne wzorce. Katolicyzm przez kult Najświętszej Panny Maryi - inne. U nas w Polsce nie funkcjonował popularny w Niemczech slogan o trzech „K”  (Kinder, Küche, Kirche). Nie ograniczano roli kobiet do kuchni, dzieci i kościoła. Nikt nie odważył się na angielski wariant -  barefoot and pregnant (boso i w ciąży) − czyli praca w domu, gdyż tam nie potrzeba butów i jak najwięcej dzieci, aby kobieta miała się czym zająć i nie przeszkadzała mężczyźnie, będąc całkowicie uzależniona. Ktoś nawet zastanawiał się, czy kobieta ma duszę! Ruchy feministyczne powstały, nie bez przyczyny,  właśnie w krajach anglosaskich.
Był przed laty w telewizji okropny teleturniej „Ostatnie ogniwo”. Prowadziła go Kazimiera Szczuka. Program polegał nie tylko na poniżaniu uczestników, ale i na wymuszaniu na nich decyzji - kto odpada. Ludzie godzili się na występowanie w programie, bo bardzo potrzebowali pieniędzy, na leczenie, na spłatę długów za mieszkanie – to było dla wielu - być albo nie być! Mówili o tym na początku programu.  Wprowadzono więc walkę szczurów.  Format tego teleturnieju był tak bardzo rażący i irytujący w naszym kręgu kulturowym, że Telewizja musiała się tłumaczyć, iż zakupiła licencję na zachodzie. Zastanawiałam się wtedy, jakie musi mieć kompleksy prowadząca, by zgodzić się na takie publiczne poniżanie ludzi. Kim trzeba być i jakie mieć ze sobą problemy, aby publicznie, tak jak Bratkowska, zapowiedzieć aborcję w wigilię Bożego Narodzenia?
Tak więc drogie panie, polecam dobrych psychoanalityków, spowiedników lub starsze babcie i ciocie, które życie znają – oni mogą pomóc.
Jakoś nie mam zamiaru zostać przez was zaklasyfikowana jako mężczyzna, ani moi przyjaciele nie chcą zostać kobietami, bo wam się tak w główkach uroiło. Nie kompromitujcie polskich kobiet .Jedźcie drogie panie do Anglosasów i tam walczcie o prawa kobiet!  
Nie zawracajcie nam głowy i nie odwracajcie uwagi od spraw naprawdę istotnych,
jakim jest ratowanie państwa. Musimy odbudować przemysł, gospodarkę, finanse, edukację, armię, opiekę zdrowotną i społeczną, media służące do informowania i prowadzenia otwartych, rzetelnych dyskusji - słowem niemal wszystkie dziedziny życia społecznego. Państwo powinno chronić rodziny by zwiększyć populację, bo teraz jest tragicznie.
Musimy wygrać wojnę o Polskę, którą właśnie przegraliśmy, zdradzeni przez samozwańcze elity w Magdalence i przy „okrągłym stole”. Do władzy muszą dojść autentyczne elity, spychane przez celebryckich dyletantów, leczących swoje kompleksy. Dałby Bóg, aby 2014 r. – 100-lecie wymarszu naszych dziadków z I Kadrowej pod komendą Marszałka Józefa Piłsudskiego,  spod Oleandrów, był początkiem naszej zwycięskiej walki o polskość i Polskę. Była ich garstka, nie mieli kompleksów, wierzyli, że chcieć  - to móc. Na „stos rzucili swój życia los” – poszli w bój i zwyciężyli. W ciągu 20 lat  obronili i odbudowali państwo. Nam się też uda.          





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.