Seawolf: 300 miliardów
data:23 listopada 2011     Redaktor:

Jeszcze raz przejrzałem omówienia expose Pana Premiera i jednego jakoś mi brakuje.


Przecież wszyscy chyba słyszeli, jak przed wyborami Premier Tusk, Przewodniczący Buzek i Eurokomisarz Lewandowski wspominali, że ...

niepoprawni.pl
Premier Tusk, Przewodniczący Buzek i Eurokomisarz Lewandowski wspominali, że jest do wzięcia straszna kasa, konkretnie 300 miliardów Euro, no, oczywiście nie tak od razu i nie tak zaraz wszystkim, najpierw musi byc gwarancja, że w Polsce wygra wybory partia , która jest miła sercu europejskich dobrych wujków i cioć, bo byle komu, przecież pieniedzy nie dadzą.

Gwarantem tego cudownego rozdawnictwa był, oczywiście, świetny wynik wyborczy partii miłosci i umiarkowania, do tego właśnie Buzek i ten drugi, jak mu tam, taki geniusz, że zapomniałem nazwiska, którzy mieli dopilnować, by wysyłka paczek banknotów szła szybko i sprawnie, nie opóźniana przez ociężałą eurobiurokrację. Niestety, jak sie wydaje, w bajkach Andersena, w epopei o Shreku i w kampanii wyborczej PO następuje jeden wspólny moment- mianowicie chwila, gdy czar pryska. Czasem jest to północ na sali balowej, czasem zachód Słońca, gdy Fiona zamienia się w Ogrzycę, a czasem wieczór wyborczy w dzień wyborów, gdy zamykają się urny wyborcze i wyniki nie zależą wiecej od wyborców, ale, co najwyżej od zaufanych członków komisji i programu sumującego wyniki. Nie zależą od wyborców, więc nie trzeba już im wciskac tych wszystkich pierdół carskich o złożach łupkowych , co to premier będzie namawiał kolegów, żeby z nich sfinansować emerytury i właśnie tych 300 miliardów, co to Pan Premier będzie namawiał kolegów w Brukseli , żeby nam dali, a Buzek będzie popychać z drugiej strony.
foto:niepoprawni.pl
http://niepoprawni.pl/files/images/koryto_0.JPG
Pytanie, może troche głupie, ale zadam, czy ktoś od godziny 20.05 w niedzielę wyborczą słyszał, jak jakikolwiek członek ekipy Tuska wspomina o tych 300 miliardach, a ktokolwiek z niezależnych dziennikarzy o nie pytał? Bo ja nie słyszałem. Owszem, Boni wspomniał, że, hi, hi, jak można tak naiwnie myśleć, że je dostaniemy, oczywiście, fajnie byłoby je dostać, ale, niestety, najpierw, to trzeba miec swoje, żeby zacząć inwestycje, a te unijne pieniądze, to potem, na dofinansowanie. Ale też , dziwna rzecz, wspomniał o tym po wyborach, a nie przed, gdy temat był tak gorący, i gdy głosy państwowych urzędników drżały z radosnego podniecenia i egzaltacji, że nieszczęsna Ojczyzna dostanie w prezencie aż tak wielkie pieniądze, no , chyba, że PiS wygra, to wtedy, oczywiście nie dostanie, nie trzeba tłumaczyć, dlaczego.

I tyle słyszeliśmy o tej kasie, Matce Wszystkich Kas. Szczerze powiem, ponieważ ja ani przez ułamek sekundy nie wierzyłem tej bredni, podobnie, jak żadnemu dźwiękowi , jaki powstaje, gdy Premier Tusk otwiera usta i porusza wargami, nie czuję sie w żaden sposób zawiedziony, ani obrażony, gdyż te uczucia powinny byc udziałem tych DURNI, którzy na Tuska i jego szajkę smutnych clownów głosowali. I też, nie dlatego powinni oni czuć sie , jak kretyni, że zostali kolejny raz oszukani, ale dlatego, że potraktowano ich kłamstwem tak jaskrawie, krzyczaco prostackim i idiotycznym. W ten sposób pokazano im, za kogo się ich w rządowych osrodkach propagandy uważa, zreszta, całkowicie słusznie. Jak trafnie zauważył redaktor Liz , to nieprawda, że widzowie sa kompletnie głupi, są znacznie głupsi. No i ma rację, nawet za mało powiedział.

Kolejnym dowodem na to, że Liz w niczym nie przesadził, jest fakt że nikt nawet nie zauważył, że nic z expose Tuska nie przedostało sie do opinii publicznej w żadnym z dokumentów, ani wypowiedzi Tuska przed wyborami, wtedy nadal królowała Zielona Wyspa i sucha stopa, która przeszlismy kryzys. Zresztą, jaki kryzys? A teraz z Zielonej Wyspy zrobiło sie Cabo Verde ( przeraźliwie biedna wysepka w Afryce, wyjaśniam) , a stopa zrobiła sie tak sucha, że wrecz uschła. Mimo to nikt nie krzyczy z niedowierzaniem ," zaraz, zaraz, k...", lecz potakuje głównym telewizjom, jaki to odważny program zaprezentował nasz Kochany Pan Premier Donald Tusk.

No i mamy teraz rząd Nowaka i Muchy, Gowina i Arabskiego, mamy marszałka Kopacz Na Metr Wgłab, mamy wicemarszałka Nowicką, mamy Prezydenta i First Lady, jak z castingu do Ulicy Sezamkowej, mamy szefa Komisji Obrony, psychopatę, co się zna na owadach.

No i cały ten cyrk się kręci tylko i wyłacznie po to, by za trzy lata dobrze wypaść w eurowyborach i żeby Tusk dostał jakies stanowisko unijne, na ktorym będzie mógł byc poklepywany po pleckach dwa razy częściej i trzy razy mocniej, niż do tej pory. A potem? A co kogo obchodzi, co będzie potem? Gorzej, jak sie to wszystko zawali wcześniej, no, to wtedy trening z Marszu Niepodległości z tymi specjalnymi jednostkami policji w cywilu i kominiarkach, z policynymi prowokatorami bijącymi reporterów po gębie przed ustawioną kamerą, z policjantami podpalajacymi swój własny samochód, też przed kamerą, tyle, że tym razem przypadkową, ba, jatrzącą i dzielącą, i z tymi nowo zakupionymi LRADami będzie, jak znalazł. No i tych z Antify zawsze można na pomoc wezwać, jak kiedyś wojska Imperatorowej i Króla Prus dla poskromienia tubylczej ludności, nie nadążającej za postępem.

P.S. Zachęcam do czytania poniedziałkowych felietonów w Freepl.info i w "Gazecie Polskiej Codziennie".
http://freepl.info/seawolf
http://niepoprawni.pl/blogs/seawolf/
http://niezalezna.pl/bloger/69/wpisy
http://seawolf.salon24.pl/
http://solidarni2010.pl/n,1671,13,seawolf-polrewkom-2011
Zachęcam też do słuchania moich felietonów w wersji audio, na
http://niepoprawneradio.pl/





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.