Wrocław: Sprawozdanie z Targów Książek
data:09 grudnia 2013     Redaktor: Shork

Książki dziwne są. W czasach, gdy pomijając rozum, pakuje się poglądy do głowy, przetrwały.
I mają się dobrze.


 
22 Wrocławskie Targi Dobrych Książek, w tym roku umiejscowiły się na antresoli Dworca Głównego. Stoiska zajmowały część galerii i praktycznie wszystkie pomieszczenia.
Coryllus, którego po starej (z targów) znajomości wspierałem i tym razem, narzekał, że lepszym rozwiązaniem byłby „długi targ”, ale nie za bardzo przejmowałem się tym, skupiony na obserwowaniu i zaczepianiu ludzi.
Z tłumu łatwo można było oddzielić czytelników, którzy wybrali się specjalnie na targi, od oczekujących na pociąg. Ci drudzy, przemiatali niewidzącym wzrokiem okładki, odliczając sekundy, stojąc poza zasięgiem głosu. Ale nie wszyscy. Zdarzali się tacy, którzy zachęceni, nie udawali, że nie słyszą. Nie uciekali, tylko potulnie podnosili książkę i zaglądali jej wstydliwie pod okładkę. Rzadko kupowali, ale przyciągnięcie uwagi już było nagrodą.
 
Wśród tych, którzy specjalnie pofatygowali się na targi, najbardziej było mi żal głodomorów.
Nazwałem tak osoby, które po kilka godzin, przez wszystkie dni targów kręciły się jak frygi, przechodząc od stoiska do stoiska i od sali do sali. Na pusto. Bez żadnych zakupów, za to z rękoma w kieszeniach. Takich ludzi nie zaczepiałem. Wiedziałem, że przyjdzie moment kiedy ręce same wyskoczą z kieszeni, a zakończone szponami palce wbiją się w wypatrzoną książkę. Potem nastąpi wstydliwa transakcja. Bez targowania się, bez pytania o cenę. I głodomór pomknie gdzieś w zacisze swojej sypialni, aby wyssać z książki treść, przesłanie, formę, akcję, czy od czego tam jest uzależniony.
Co jak co, ale uwielbiam patrzeć na te mądre miny, będąc z drugiej strony. Ludzie, którym po głowie kołacze „nie sądź książki po okładce” oglądają dzieła sztuki, bojąc się wyciągnąć rękę.
Tradycyjnie już, przy stoliku Coryllusa stało krzesło dla czytelników, na którym perswazją, śmiechem i sposobem sadzaliśmy ofiary, każąc im czytać. Choćby na głos. Strasząc, że książki zawierają litery, a po otwarciu, okładka przykleja się do dłoni nieodwracalnie. W niedzielę dołączył Toyah. Pogadaliśmy chwilkę. Jak dla mnie stanowczo za krótko.
 
Raz na jakiś czas ruszałem na obchód. Widziałem oblężone stoisko z klasyką. Mackiewiczem, Piaseckim, a nawet Hemarem. Widziałem smutne stoisko Agory, gdzie grzebano w wyprzedażach za trzy złote. Widziałem całą salę wydawnictw kościelnych i religijnych, które obsługiwali młodzi i radośni sprzedawcy. Widziałem stoiska z kolorowymi grami i bardzo duże, zajmujące 1/3 sali stoisko IPN. W tym samym pomieszczeniu, swoje układanki patriotyczne, sprzedawał Tomek. Nasz człowiek. Specjalnie wdałem się z nim w żartobliwy spór, aby przyciągnąć klientelę. Ludzie lubią taki gwar. Lubią rozmowy. Lubią się wtrącać. Pewien wiekowy Wrocławianin, wskazując palcem okolicę Gdańska, opowiedział mi kilka historii, dotyczących tego miejsca, z pierwszych dni agresji Niemieckiej. Odwiedzający zatrzymywali się słuchali i kupowali.
 
Z wielkim smutkiem odnotowałem brak wydawnictw mojej ulubionej literatury SFiF. Plątały się pojedyncze pozycje, te wpuszczone w główny nurt i oprawione filmowym obrazem, które wypada znać w środowisku poważnych czytelników. Nie było też promocji e-booków. Żadnego poważnego stoiska z czytnikami, agresywnie promującego czytanie bez papieru. Książka musi pachnieć. Poza tym, jak złożyć dedykację na czymś, składającym się z zer i jedynek?
 
Lubię targi książek.
 
We Wrocławiu krystalizuje się dość silnie grupa dokumentująca wydarzenia. Portal http://offca.tv/ został reaktywowany i za jego entuzjastyczną zgodą mogę zaprezentować poniższe filmy z targów. Między innymi spotkanie z Dorotą Kanią, Tomkiem Małkiem, Coryllusem i profesorem Andrzejem Nowakiem.
 
Shork.


Materiał filmowy 1 :

Materiał filmowy 2 :

Materiał filmowy 3 :

Materiał filmowy 4 :






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.