Okiem Shorka: WYROK
data:07 grudnia 2013     Redaktor: Shork

Być może tak niedługo będą wyglądały zakończenia spraw sądowych w Polsce.
 
 
 


 
Proszę wstać.
Po zapoznaniu się z aktami sprawy stwierdzam do protokołu co następujące:
 
Po pierwsze oddalam w całości protest obrońcy dotyczący przetrzymywania oskarżonego w areszcie od wniesienia sprawy do procesu, czyli osiem miesięcy, który oparty jest na przesłankach, jakoby oskarżony nie popełnił przestępstwa, lub popełnił przestępstwo mniejszej wagi.
 
Panie mecenasie. Mniejszej wagi? Nie przestępstwo? Pan chyba nie jest na bieżąco z prawem.
Zachowania tego typu nie uchodzą w żadnym cywilizowanym kraju, a pozostawienie oskarżonego na wolności, sprzyjałoby mataczeniu.
Tak więc, nie tylko oddalam protest w całości, ale i zapowiadam wyciągnięcie konsekwencji wobec pana w palestrze.
 
Teraz sprawa właściwa.
 
Oskarżony na podstawie dowodów i zeznań, w tym zeznań świadków zostaje skazany na pięć lat bezwzględnego więzienia i pozbawienie praw publicznych na okres 3 lat. Oraz pokrycie kosztów postępowania w tym kosztu przesłuchania i wycen biegłego w kwocie 12000zł.
 
Uzasadnienie.
 
Oskarżony wracając do domu został tymczasowo pozbawiony prawa do dysponowania swoimi pieniędzmi przez oskarżyciela pomocniczego. Kwota, która zmieniła dysponenta to 2506 złotych polskich i 47 groszy wraz z portfelem wycenionym przez biegłego na 12 złotych. Oskarżony, nie dość że stawiał opór czynny, w czasie zmiany dysponenta, ze skutkiem naruszenia cielesnego, to bezzasadnie wezwał policję w celu poinformowania o przewłaszczeniu. Całe szczęście oskarżyciel pomocniczy wyrwał się agresorowi, po czym udał się do lekarza w celu dokonania abdukcji.
Policjanci zgodnie z prawem odmówili ścigania, gdyż kwota, która uległa przewłaszczeniu była drastycznie i śmiesznie niska. Niestety musieli dokonać aresztowania oskarżonego, za czynne użycie mowy nienawiści w obecności umundurowanego funkcjonariusza. Wniesiono sprawę z urzędu, a dysponent został powołany na oskarżyciela pomocniczego. Już w trakcie sprawy okazało się, że wobec niego również została bezzasadnie użyta mowa nienawiści, co stwierdzili powołani świadkowie, oraz sam oskarżony, uprzedzony o tym, że nie musi składać zeznań obciążających siebie. Jednocześnie, oskarżony nie przyznał się do winy i nie okazał skruchy, dlatego sąd uznał, że wymierzy maksymalnie dopuszczalny, w tych przypadkach wymiar kary.
 
Następnym razem pan się dobrze zastanowi, zanim zacznie krzyczeć „Łapaj złodzieja!”





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.