Prowokacje policyjne i z udziałem "zamaskowanych sprawców" - aktualizacja i nowe filmy
data:12 listopada 2013     Redaktor: Redakcja

Rozkaz władzy:
NIE MA BYĆ SPOKOJNIE!
Nasi reporterzy obecni na Marszu widzieli wiele zdarzeń świadczących o złej woli policji i celowym prowokowaniu, wywoływaniu i przeprowadzaniu zdarzeń, które następnie zostały przypisane organizatorom i uczestnikom Marszu.
UWAGA! Byłeś świadkiem? Dopisz swoje spostrzeżenia na ten temat w komentarzu pod tekstem!

 
 
Cyniczne oświadczenia premiera Tuska i demonstrowanie żalu z powodu niemożności spokojnego świętowania Święta Niepodległości - to kolejna z cyklu takich prowokacji!
Polecenia wydane policji musiały być ewidentne - NIE MIAŁO BYĆ SPOKOJNIE pod żadnym pozorem.
 
Do tego celu wykorzystano:
1. zamaskowanych, udających kibiców prowokatorów, którzy kolejno:
- rzucali race i odpalali petardy podczas całego przemarszu, pomimo wezwań organizatorów, wywołując chaos i wrażenie zadymy,
- wznosili agresywne okrzyki i szarpali przechodzących
- wszczynali bójki na czele marszu[poza kordonem straży marszu] oraz z boków i błyskawicznie zmieniali miejsca
- zaatakowali siedzibę anarchistów 200m. od ul.Marszałkowskiej tuż po rozpoczęciu Marszu i próbowali przenieść konflikt na sam Marsz - zdarzenie w osobnym opisie na dole
- zaatakowali bezpośrednio i kilkakrotnie  min. naszego reportera [por. film 6], który po wskazaniu ich przez zaprzyjaźnione osoby z grupy rekonstrukcyjnej filmowaniem uniemożliwiał prowokatorom  bezkarne działanie;  uzgadniali te działania pod kierunkiem starszego "cywila" - [  film 5.  min. 20.30 i dalej! oraz film 6 ] , który próbował odkręcić sytuację i wskazać naszego reportera jako osobę prowokującą do agresywnych zachowań swoim filmowaniem!
- pod rosyjską ambasadą  eskalowali nastroje rzucając race na teren ambasady [odbywało się to na oczach policji stojącej w szczelnym kordonie]] i najprawdopodobniej to oni rzucili racę lub butelkę z benzyną -podpalając budkę strażnika na terenie ambasady w miejscu "niestrzeżonym" [od tyłu] przez policję; w pobliżu ambasady - na budynek naprzeciwko [na oczach Solidarnych2010]
 
2. mundurową policję , która
- na oczach naszych korespondentów kilkakrotnie brutalnie wtargnęła pośród spokojnie idących ludzi rozdzielając marsz min.na wysokości ambasady Rosji , spowolniajac jego przejscie i prowokując uczestników do protestu i odreagowywania. Każdorazowo taka "bariera policyjna w poprzek" powodowała przepychanki, sztuczny tłok, ucieczki w obawie przed jeszcze gorszym traktowaniem, niepokój, który sprzyjal kolejlnym prowokacjom "zamaskowanych" grup, szczególnie charakterystyczne, iż doszło do tego naprzeciwko amb. rosyjskiej [film 6 rejestruje jedynie krótki fragment tych dzialań] - MARSZ NIE MIAŁ SZANSY PRZEJŚĆ TAM SPOKOJNIE PRZY ZASTOSOWANIU TAKICH METOD PRZEZ POLICJĘ
- agresywnie zaatakowała spokojnie przechodzące osoby na Pl.na Rozdrożu - por. film TVRepubliki 1.
- nieprzytomne osoby traktowała w sposób skandaliczny [film nie obejmuje zdarzenia poprzedzającego, ale ta forma traktowania wskazuje, iż nieprzytomny chłopak ucierpiał w starciu z policją] -por. film TVRepubliki 1.
 
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Zdarzenie na początku Marszu: atak zamaskowanych sprawców na budynek zajmowany przez anarchistów - video 2 , 3 i 4 oraz foto

 

Oto  nasza korekta kłamstw z FB Przychodnia "skłot", ktore obciązają odpowiedzialnoscią za to zdarzenie uczestników i organizatorów Marszu - cytaty z FB oraz nasze odpowiedzi i komentarze [pogrubiony druk]


- jesteśmy 200m od Marszałkowskiej, w żaden sposób nie mogliśmy prowokować uczestników marszu -tu nie chodziło o atak na Marsz, lecz o sprowokowany, lub wręcz: przeprowadzony rękoma prowokatorów  atak na was psujący wizerunek uczestników Marszu!

 

- w ciągu dnia policja dwa razy przychodziła prosząc o zejście z dachu skłotu – co tam robiliście niewiniątka? Dowodem waszej aktywności są zdjęcia przedstawiające butelki po piwie rozbite w drobny mak[czyli rzutem z dużej wysokości] oraz rzucane z góry [wcześniej przygotowane, jak należy się domyślać] koktajle Mołotowa [patrz. film 7. ]  kostki Bauma, co potwierdzali świadkowie –por foto i materiały medialne ukazujące rannych zaatakowanych z góry kamieniami i butelkami  oraz przyjazd karetek


- planowy atak około dwustu bojówkarzy został przepuszczony przez kilkanaście osób ze straży marszu niepodległości które miały rzekomo odcinać ul. Skorupki - straż nie miała nic wspólnego z działaniami grup prowokatorów! [por film], wręcz odwrotnie – film pokazuje barierę jaką skutecznie tworzyła straż marszu oddzielając prowokatorów atakujących skuad od Marszu – Solidarni2010 byli świadkami próby wpadnięcia prowokatorów rozpędzonych pozornym atakiem ze strony anarchistów w kolumnę marszu – co się nie powiodło! Straż Marszu wykazała się wyjątkową skutecznością


- marsz rozstępował się, żeby wypuścić a później wpuścić swoich bojówkarzy - kłamstwo [zobacz film]
- atak trwał ok. 20 min bez żadnej reakcji policji, która stała na rogu Skorupki i Hożej oraz na wyśokosci komisariatu przy ul. Wilczej brak reakcji policji jest  tu znamienny! nie zareagowano w okreslonym celu!
- straż marszu pomagała ewakuować się bojówkarzom uczestniczącym w ataku na skłot- kłamstwo [zobacz film], por. wcześniejszy opis
- odparliśmy atak, dopchnęliśmy narodowców[uściślijmy: prowokatorów! A nie narodowców!]] , którzy wdarli się na teren skłotu
- atakujący wdarli się na podwórze skłotu, podpalili jeden i zdewastowali drugi samochód [por.film –pytanie 1. jak było to możliwie przy bliskiej obecności policji, która interweniowała dopiero PO spaleniu auta 2. czy przypadkiem nie jest mozliwe, by to sami anarchiści podpalili auto rzucając z góry koktajle Mołotowa?]
- gdybyśmy nie zignorowali zaleceń policji skłot byłby spalony [jak bezkarne ignorowanie zaleceń policji  było możliwie? Może czemuś służyło TO PRZYZWOLENIE NA PREWENCJĘ W POSTACI ATAKOWANIA Z DACHU ?]

Squat przy ulicy Skorupki położony był poza trasą marszu. Policja była zobowiązana do tego, aby podejmować tam interwencje, ale co więcej w sposób szczególny objąć ten punkt nadzorem.

Ponadto:Jak wynika z ustaleń tygodnika „Do Rzeczy”, policjantów wycofywano z terenów zagrożonych zamieszkami, choć policyjny sztab operacyjny był świadomy, że może tam dojść do eskalacji konfliktu i starć. Okazuje się, że mniej więcej dwadzieścia minut przed zamieszkami, do których doszło przed squatami przy ul. ks. Skorupki i ul. Wilczej w Warszawie, sztab operacyjny policji wierdział, że w tym miejscu może dojść do zamieszek, bo „szykuje się do nich grupa lewaków”.Pomimo tej wiedzy, zdecydowano jednak o wycofaniu funkcjonariuszy, a informację o możliwym zagrożeniu przekazano jedynie organizatorom Marszu Niepodległości.

-------------------------------------------------------------------------------------

sprowokowane zamieszki na ul.Wilczej - film 6. oraz wpis na samym dole

wnioski:

  1. prowokatorzy działali na zlecenie policji [ dowód: brak prewencji i interwencji   policji, bezkarność atakujących, tolerowanie przygotowań anarchistów, medialne kompromitowanie uczestników marszu]

lub

  1. prowokatorzy działali na zlecenie policji w porozumieniu z anarchistami[ małe straty, medialne korzyści, szkalowanie uczestników marszu przez obie strony, demonstracja bezkarności anarchistów]

foto: po zdarzeniu na ul. Skorupki; ok. godz.18.30.

---------------------------------------------------------------------------

A po Marszu?

Oto relacja Solidarnych 2010 powracających do macierzystych miast:

Po Marszu Policja spisywała ogromną ilość młodych uczestników, podobno tysiące.Spisywali głównie młodzież juz wracającą, głównie na dworcach.  Mojego syna z kolegami też juz na dworcu Łódź Widzew. Podstawą był paragraf 15 Ustawy o policji. Na trasie w każdym miasteczku po drodze stały patrole policji na poboczach drogi.


wklejamy ważną informację z wpisu na portalu www.ekspedyt.org pod notką elig

 

Ja wczoraj obserwowałem wszystkie wydarzenia przez telewizje, różne telewizje. W TVP Info, Polsacie News i TVN24, jak zwykle to samo, czyli skupianie całej uwagi na incydentach podczas marszu z rozmowami zaprzyjaźnionych ekspertów w tle, jacy straszni są ci faszyści maszerujący Warszawą i dlaczego Jarosław Kaczyński tak podzielił Polskę. No i przyrównywanie masy ludzkiej pokazywanej z dużej odległości do awanturników podpalających tu i ówdzie różne cele.

 

Włączyłem relację na TRWAM i zobaczyłem coś zupełnie odwrotnego: zbliżenia kamery w stronę tłumu, radosne twarze młodzieży, całych rodzin, sporo dziewczyn i prawdziwe morze biało czerwonych flag w nieprzebranym tłumie. Podobną relację miała też robić TV Republika, która rozmawiała bezpośrednio z uczestnikami Marszu Niepodległości. Dwa zupełnie inne obrazy.

 

Ale największą moją uwagę zwróciło omówienie wydarzeń z ulicy przy której jest skłot. Akcja miała miejsce na jakiejś bocznej uliczce, a mimo to TVP Info miała na balkonie obok ustawioną kamerę na stałe, tak jakby z góry wiedziała, że coś tam się będzie działo. Ktoś mówił, że TVN24 zrobiła to samo. Bardzo, bardzo ciekawe..


OPRAC. RED.



Materiał filmowy 1 :

Materiał filmowy 2 :

Materiał filmowy 3 :

Materiał filmowy 4 :

Materiał filmowy 5 :

Materiał filmowy 6 :

Materiał filmowy 7 :

Zdjęcia do artykułu :
Zdjęcia do artykułu :





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.