Aleksander Ścios: SŁOWO, KTÓREGO NIENAWIDZĄ
data:15 listopada 2011     Redaktor:

Dzięki temu słowu odżywają daty hańby i triumfu: nocy rozbiorów, powstań narodowych, roku 1918, zwycięstwa nad bolszewikami, klęsk II wojny światowej i lat sowieckiej okupacji.

Barbara Rode
Dla jednych jest pojęciem historycznym, obrosłym w mity i feeryczne skojarzenia, dla innych ? wciąż niespełnionym wyzwaniem, od którego nie ma ucieczki, dla większości ? słowem odartym z treści i znaczenia. Nadal najtrudniejszym do zdefiniowania i nadal tak groźnym, że wspominanym raz do roku.

Potwierdza, że mogą istnieć wspólnoty niezależne od obcych wpływów i rządy ludzi wolnych od mentalności raba. Przeczy ideologii "geopolitycznego realizmu", którą miernoty i tchórze próbują osłonić własne zaprzaństwo. Wyznacza zakres autentycznej wolności, u której podstaw leży suwerenność państwa i jego autonomia w sprawach wewnętrznych i zewnętrznych. Wolności nieograniczonej blagierskim "róbta co chceta" ? bo rozumianej jako prawo czynienia tego, co nie zagraża innym ludziom, a czyni człowieka lepszym i otwartym na prawdę.

To słowo nakazuje traktować historię, jako sumę doświadczeń równie ważnych, jak wiedza o teraźniejszości. Czerpie z jej dziedzictwa w przeświadczeniu, że mądrość minionych pokoleń stanowi sukcesję, bez której następne pokolenia nie będą mogły istnieć. Niesie świadomość, że tylko tradycja i kultura dają gwarancję trwałości narodowej wspólnoty. Przypomina - kim w przeszłości byliśmy i  jaką cenę płacą narody bez pamięci.

Dzięki temu słowu odżywają daty hańby i triumfu: nocy rozbiorów, powstań narodowych, roku 1918, zwycięstwa nad bolszewikami, klęsk II wojny światowej i lat sowieckiej okupacji. To słowo wywołuje nazwiska bohaterów i pamięć o tysiącach bezimiennych. Każe wspominać "wielkich zdradzonych" i przywoływać uczynki podstępnych kanalii. Powraca niesione na bitewnych sztandarach i wyskrobane paznokciem w więziennej celi.

To na jego dźwięk "tracimy rozsądek" bądź popadamy w najgłębszy smutek. Odmieniane dziś  - podczas "narodowego święta" - pozbawia nas złudzeń lub wskrzesza ostatnią nadzieję.

Aleksander Ścios

http://cogito.salon24.pl/362875,slowo-ktorego-nienawidza





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.