Z Ameryki: Wracamy po Polskę!
data:12 września 2013     Redaktor: AK

Wracamy po Polskę. Tak odpowiedziałbym pewnej młodej osobie, która napisała do mnie list. List ten napisała pod wrażeniem spektaklu patriotycznego o Powstaniu Warszawskim pod tytułem "Krzyż Virtuti dostaną wszystkie dzieci z naszego podwórka", który się odbył w Nowym Jorku 4 sierpnia 2013 roku.

Ta 21-letnia osoba w swoim eseju rozważa kwestię bezrobocia w Polsce i to, jakie młodzi ludzie mają możliwości w swoim kraju. Jej wnioski są niestety smutne – wszystkie dostępne opcje są pozbawione jakiejkolwiek przyszłości. Można powiedzieć: przyszłość była wczoraj. Słowa te można skierować do liderów „Solidarności”, do tych, którzy zdradzili, ale też do tych, którzy się biernie przyglądali zdradzie.

 

Sam pan Krzysztof Wyszkowski na spotkaniu z Polonią w Nowym Jorku powiedział, że największym grzechem, który mu do dziś ciąży, było wykreowanie i wyniesienie do władzy "Walensy", nawet już po tym, kiedy wiedziano, że donosi. W imię źle pojętej zgody, w imię utrzymania jedności Związku Zawodowego „Solidarność”, pozwolili „Walensie” działać. I wprowadzili Polskę w 25 lat niewoli, rabowania, destrukcji, kłamstw i kontynuacji komunizmu.

 

Czy warto było? Czy warto było w imię źle pojętej jedności Związku, która w konsekwencji doprowadziła do „grubej kreski” narazić 38 milionów ludzi na wieloletnie cierpienia?

 

Młoda polska studentka w Ameryce tak zadaje to pytanie: „(…)Pytam się zatem, jak się to stało, że nasza urodziwa, polska ziemia stała się pustynną dziurą pozbawioną perspektyw, z której każdy nowo wyedukowany człowiek chce się desperacko wydostać? Zdaję sobie sprawę z tego, że nic na świecie nie jest doskonałe, ale wydaje mi się, że masowa emigracja tysięcy Polaków za granicę jest niepokojąca i powinna zostać zastopowana poprzez kreowanie nowych, atrakcyjnych miejsc pracy w Polsce! Poprzez wyjazd za granicę, fundusze włożone w kształcenie Polaków, jak i trud studenckich lat, zostają w pewnym sensie zmarnowane, ponieważ absolwenci wyjeżdżają z kraju, aby niańczyć dzieci obcokrajowców, sprzątać ich mieszkania lub budować i odnawiać ich domy. Gdzie został popełniony błąd? I dlaczego tego błędu nikt nie stara się naprawić?".


No właśnie, czy ten błąd w ogóle można naprawić? Co możemy zrobić, aby i młodzi, i starzy porzucili emigrację i zaczęli masowo wracać do Polski? My byśmy tak bardzo chcieli któregoś pięknego, jesiennego dnia obudzić się, spojrzeć za Ocean i powiedzieć: WRACAMY, PO POLSKĘ!

                                                                              

Miecz Damoklesa

 

http://www.youtube.com/watch?v=QGqDv0AeqIU&feature=c4-overview&list=UUVsElnuCnvWzODRhYsvm0yA

https://www.facebook.com/pages/Solidarni2010-New-York/285539451579768






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.