Przedszkolaki na traktory, czyli gender w akcji
data:04 września 2013     Redaktor: Shork

Minister Szumilas lansuje program „Sześciolatki do szkół” z zapałem godnym świeżo nawróconego komsomolca. Pozbawia przedszkola możliwości nauczania. Wycina zajęcia dodatkowe. Ale to za mało! Trzy wojujące feministki napisały projekt „Równościowe Przedszkole” i będą go realizować za 1,400 mln złotych polskich! Lewacy nie nauczyli się, że w Polsce dzieci się nie krzywdzi?
Protestujmy - jako rodzice, nauczyciele  i wychowawcy!





 
Gazeta Polska podała, że w 86 przedszkolach na terenie Polski wprowadzony został nowy program w ramach projektu "Równościowe Przedszkole". Autorkami projektu są wojujące feministki.
Przymiotniki przy rzeczownikach są bardzo ważne. Dla przykładu „Krzesło” różni się znacznie od „Krzesła elektrycznego”. Wojujące feministki od feministek różnią się tym, że "feministki" chcą mieć swobodę wyboru tego, co robią, i nie chcą, aby narzucano im większe ograniczenia niż mężczyznom. A "wojujące feministki" żądają parytetów i praw na swoich warunkach, to one decydują, gdzie i komu postawić ograniczenia, które - podkreślmy -  ich samych nie obowiązują.
Trzy wojujące feministki napisały projekt „Równościowe Przedszkole” i będą go realizować za 1,400 mln złotych polskich z UE przekazanych przez Tuska w ramach Narodowej Strategii Spójności. Powstaje od razu pytanie: spójności z czym?
 
Ten projekt to właściwie genderowy manifest. Brakuje tylko obrazka uśmiechniętego chłopca w sukience z lalką i mierzącej do niego z karabinu dziewczynki-żołnierki.
 
Przeczytajcie sobie, drodzy państwo treść. Na każde zamieszczone w projekcie zdanie myślący człowiek znajdzie nie jeden, ale kilka argumentów. Specjaliści od manipulacji mogliby od omówienia tego projektu zaczynać pierwszy semestr. A także na nim kończyć czwarty, wytykając błędy i niespójności.
 
Całość napisana jest zgodnie z komunistyczną zasadą „Postaw dźwięczną, acz nieprawdziwą tezę, nie prowadzącą do żadnych wniosków, a później promuj środki zaradcze.”
 
Zanim przejdę do meritum, czepię się tezy, bo nie byłbym sobą, gdybym się nie czepił.
 
Bawię się z kim chcę, robię to, co chcę, płeć nie ogranicza mnie.
Czy jestem dziewczynką, czy jestem chłopakiem, mogę być pilotką, mogę być strażakiem
Czy jestem chłopakiem czy jestem dziewczynką, bawię się lalkami i olbrzymią piłką.
Bawię się z kim chcę, robię to, co chcę, płeć nie ogranicza mnie!
 
Ale o co chodzi? Czy ktoś zabrania w naszym kraju kobietom pilotowania samolotów, a mężczyznom zabaw z piłką? Wygląda na to że według autorek ktoś zabrania. Ale, ale skandal!
Dlaczego na trzy autorki nie przypada chociaż jeden autor? Gdzie parytety?
Ano parytety muszą być po właściwej stronie. Dlatego kobieta w spodniach wygląda nadal kobieco, a mężczyzna w spódnicy już niezbyt.
 
Jeszcze jedna teza:
 
Liczne badania dowodzą, że powielanie wszelkich stereotypów zagraża prawidłowemu
rozwojowi dzieci. Przygotowywanie dzieci do pełnienia społecznie akceptowanej roli
płciowej dziewczynek i chłopców może być w konsekwencji przyczyną napotykania
przeszkód i barier w życiu dorosłym
 
Pracowałem kiedyś z bardzo pyskatą koleżanką i ona na taki tekst wycedziłaby zza równych ząbków:
„Pani chyba siebie nie słyszy. Proponuję zapisać TO sobie dużymi literami i przeczytać przed lustrem, to być może zrozumie pani swoją niekompetencje w pojmowaniu rzeczywistości”
Jest też wersja nowoczesna komentarza. Emotek -                     o_O
 
To nie jest jedyna sprzeczność w rozumowaniu (o ile ten chaos myślowy można nazwać rozumowaniem). Przez cały projekt od wstępu do zakończenia przewija się słowo „stereotyp”, które autorki w tym tekście ordynarnie stygmatyzują, nadając mu wydźwięk bardzo pejoratywny. Wychodzi na to, że wojujące feministki po społecznym przyjęciu zwrotu „dziecko poczęte” z wyraźnie zaznaczonym dzieckiem, nie płodem czy zygotą, wyciągnęły właściwe wnioski, i w duchu poprawności politycznej ustawiają „stereotyp” za kolczastym drutem, oddzielającym od przyszłego wspaniałego świata  wyrazy nieprzyzwoite. Tylko czekać, aż będą syczeć w kierunku konserwatystów: „Ty zgniły stereotypiarzu!”.
 
No ale przyjrzyjmy się, jak same autorki walczą ze stereotypem. W tekście wymieniono 66 razy słowo określające nauczyciela. Ogólne tezy kieruje się do nauczycielek i nauczycieli, czasem ogólnie do nauczycieli (obojga płci), ale gdy opisuje się jakimś przykładem zajęcia praktyczne występują prawie wyłącznie NAUCZYCIELKI.
 
Podstawowe pytanie brzmi: do życia w jakim społeczeństwie chcemy wychowywać
dzieci, dziewczynki i chłopców? Do życia w tym, które istnieje teraz, czy może jednak do
jakiegoś innego, bardziej przyjaznego, w którym będzie więcej ekologii, więcej zdrowego życia i
– więcej równości?
 
Rodzic powierza dziecko nauczycielom i wychowawcom w przedszkolu tymczasowo. To on je wychowuje, to na nim spoczywa odpowiedzialność i to on powinien mieć prawo wyboru.
Jak się ma ekologia i zdrowe życie do konstruktu gender lansowanego tak nachalnie? W slangu marketingowym, taką manipulację określa się jako „przykrycie g.wna kwiatkiem”.
Do jakiego życia? Do takiego, gdzie obca cywilizacja zagarnie kraj, bo mężczyźni będą się brzydzić przemocą, a kobiety zostaną spacyfikowane i ubrane w czarne prześcieradła?
 
Mam prośbę do autorek. Miejcie trochę pokory. Odrobinę. Przynajmniej tyle, co wyobraźni. I zanim zaproponujecie światu swoją ideologię, sprawdźcie, czy ktoś już nie zanalizował choćby jednego z proponowanych przez was elementów. Daleko szukać nie trzeba.
„Powrót z Gwiazd” Stanisław Lem. Niegdyś lektura.
 
Wypadałoby sięgnąć do czegoś oryginalnego, a nie przeróbek klasyki, jak „Królewicz Śnieżek i krasnoludki”. Swoją drogą recenzje pod tą pozycją na portalach wydawniczych noszą widoczne ślady reklamy szeptanej.
A ja na koniec, tych co poświęcili 33 złote na tę niewątpliwie wysokich lotów lekturę, zapytam wzorem bohatera powieści Tolkiena: Czy krasnoludzice w tej przeróbce pracowały w kopalniach? A brody? Miały brody?
Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.