Kasandra
data:16 lipca 2013     Redaktor: AK

Gdy zastanawiam się nad tym, jak jesteśmy zdominowani przez zło, zawsze na myśl przychodzi mi Smoleńsk.

 

Od wielu już miesięcy zapalam znicze, rozmawiam i szukam zrozumienia tej sytuacji.

Pamiętam 10 kwietnia 2010 roku. Kłóciliśmy się z mężem o rodzinne sprawy do chwili, gdy zaskoczyła nas informacja w Polsacie News o lotniczym wypadku...

No tak… potem już nic nie było takie samo.

Na początku nawet nie pomyślałam, że mogłoby to być coś więcej niż nieszczęśliwy wypadek. Szybko jednak zaczęłam rozumieć… układanka zdarzeń pokazywała straszny „grymas”.

Nie spodziewałam się być naocznym poniekąd świadkiem tak teatralnie sztukowanego wydarzenia. Co innego media, co innego logiczne myślenie.

I dlatego wtedy na jednym z portali napisałam, że najprawdopodobniej za tym wypadkiem stoi armia Putina.

Wtedy do głowy mi nawet nie przyszło, że do takiej zbrodni mogą przyłożyć się sami Polacy.

A niestety…

Po raz pierwszy zdziwiła mnie rzekoma omyłka dotycząca podania godziny na serwerze z kondolencjami, poprzedzała ona wydarzenie. Następne zadziwienia rosły już lawinowo, trudno je ogarnąć.

Po śmiech Komorowskiego w czasie uroczystego przylotu samolotu z trumnami ofiar, przytaczane w Internecie jego radiowe prognozy związane z lotem i ostatecznie po całkowite obalenie tezy komisji Millera przez prof. Biniendę.

Pancerna brzoza okazała się drzewkiem spróchniałym… nawet oprzeć się o nią jest trudno.

Kłamstwo ma się dobrze.

To dlatego tak wciąż kłuje mnie w okolicy serca? A może też i dlatego, że uzmysłowiłam sobie, w jak skłóconym narodzie żyję… Ile osób zachowuje się jakby miało bielmo na oczach, a „Smoleńsk” załatwił im pozytywnie bardzo ważną sprawę.

Przypominam sobie ich zadowolone miny, co poniektórych, gdy 10 kwietnia 2010 w godzinach wieczornych kupowałam w sklepie chleb, ich wyliczankę, kto zginął pełną zadowolenia, że wreszcie…

Czy potrzeba nam Rosjan?

Prowadzę blog na portalu zwierciadło.pl, bronię sprawy Smoleńskiej. Trwa nagonka na mnie. Tego nie potrafią mi wybaczyć. W tej mikroskopijnej, blogowej części naszego kraju mieści się cała prawda o nim. Widzę, jak głównodowodzącemu medialnemu Judaszowi T. Jastrunowi sekundują ludzie, których image wzbudza wręcz współczucie. (https://www.facebook.com/lucjan.lucjanm)

Nic mnie już nie dziwi… Nic.

Mam wrażenie, że trwa mocna walka dobra ze złem. Jednoznaczna i konkretna.

Zło nie jest diagnozowane i nazywane po imieniu, przybiera różne eufemizmy po naiwne.

 

A przecież wszelkie związki z niego wynikające są tworem satanizmu i kościół o tym dobrze wie. Lecąca nieszczęśliwie obsada polska w Tupolewie do Smoleńska była kwiatem naszej patriotycznej inteligencji i ostrym przeciwnikiem (w zdecydowanej większości) chorego układu Tuska i Komorowskiego. Tych ludzi nie tylko trzeba było zlikwidować, ale nadarzyła się do tego iście szatańska, paradoksalna okazja. Katyń ponownie zebrał krwawe żniwo. Widać w tym miejscu krew przywołuje siebie iście szekspirowsko.

(http://www.youtube.com/watch?v=l-HMy4-cGSk)

Nie wystarczy słów i zdjęć, by zdjąć ciężar z serca, ba, on będzie z każdym dniem narastał.

Wcale nie zapominam i nie chcę zapomnieć. 10 kwietnia 2010 dla mnie wciąż jest dniem wczorajszym.

Manifestacje? Potrzebne. Ostre posty? Potrzebne. Łzy? Także.

Jednak, co zmieni obecny stan rzeczy? Co podniesie z kolan chory kraj?

Zgwałcony tak okrutnie. Nawet poprzednia ekipa postkomunistyczna nie potrafiła się odważyć na tego rodzaju oficjalny absurd.

Każdy dzień potwierdza mi swoimi informacjami rację zamachu.

Żyję w politycznej obłudzie rządu, żyję wśród wielu ślepców, hipokrytów, żyję na przekór sobie.

(http://youtu.be/NolSZ8XQy_w)

Cała prawda, cała prawda w ostatniej balladzie.

 

Anka Korona

Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.