Prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, Barack Obama, zwracając się do syna generała, Michała Błasika oznajmił: "Jestem pełen podziwu dla dokonań pana ojca. Zapewniam, że jego zasługi nie zostaną zapomniane"
Dowódca Sił Powietrznych gen. broni Andrzej Błasik był przede wszystkim znakomitym pilotem. Dbał o bezpieczeństwo polskiego nieba, brał pod uwagę zarówno potrzeby sił powietrznych, jak i interesy polskiego przemysłu lotniczego i obronnego. Służył na wysokich stanowiskach w Wojskach Lotniczych i Obrony Powietrznej, a następnie był komendantem-rektorem Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie.
19 kwietnia 2007 roku zwierzchnik Sił Zbrojnych Prezydent RP Lech Kaczyński powołał gen. Andrzeja Błasika na dowódcę Sił Powietrznych.
Jego zasługi dla kraju są ogromne, godne obszernego opracowania, tutaj wspomnijmy tylko niektóre.
Generał Andrzej Błasik, swoją postawą i zaangażowaniem w pierwszej mierze spowodował, że nasze lotnictwo zyskało nowoczesną , liczącą się w Europie, rodem z NATO siłę. Owo zbrojne ramię, zdolne kontrolować nie tylko naszą, polską, ale i całą wschodnią granicę Unii Europejskiej to oczywiście wielozadaniowe samoloty F16. To dla nich generał przecierał szlaki i budował pierwsze hangary, a po wstąpieniu Polski do NATO był dowódcą największych i najpoważniejszych natowskich ćwiczeń w naszym kraju. Polskie Siły Powietrzne pod Jego dowództwem zawsze były najwyżej oceniane przez natowskich generałów.
Ale nie tylko F16 ? generał wprowadził także samoloty CASA i Hercules. Zamierzał wprowadzić nowy system szkolenia lotniczego. Jak mówią polscy generałowie, gen. Błasik, poprzez swoją heroiczną pracę i niesamowity entuzjazm zmienił polskie lotnictwo. Był najwyżej cenionym w NATO polskim dowódcą! Amerykanie otaczają rodzinę generała życzliwością, troską i zrozumieniem.

We wrześniu w bazie wojskowej NATO w Ramstein uczczono pamięć tragicznie zmarłego pod Smoleńskiem generała.
O polskim Dowódcy Sił Powietrznych przypomina dąb i tablica pamiątkowa.
Oprócz zasług dla obronności kraju, gen.Błasik wyróżniał się również wzorową postawą obywatelską. To właśnie państwo Ewa i Andrzej Błasik byli najbardziej zaangażowani w powstanie Stowarzyszenia Rodzin Żołnierzy, Którzy Zginęli w Katastrofach Lotniczych - "W Cieniu Orła".
Generał Błasik doskonale znał losy rodzin zmarłych na służbie pilotów (szczególnie po katastrofie Casy), wiedział, jak często były one w obliczu tragedii zagubione i osamotnione.
"Z poczucia bólu, niepewności jutra (w wielu rodzinach) zrodziła się myśl utworzenia lotniczej rodziny żołnierzy, którzy zginęli w katastrofach lotniczych" /www.wcieniuorla.pl/o-stowarzyszeniu.html/
Ironią losu jest to, że jak się okazało, państwo Błasikowie budowali to niejako "dla siebie"
Za podsumowanie opisu sylwetki generała niech posłużą poniższe wypowiedzi:
"Andrzej był wspaniałym dowódcą, kolegą, dobrym mężem i ojcem, a także znakomitym pilotem.
Rzadko zdarza się taki zwierzchnik: jako dowódca umiał wysłuchać podwładnych, dawał wolną rękę, można było przy nim wspaniale pracować" . Wielokrotnie powtarzał, że żołnierz ma prawo być dobrze dowodzonym"
/gen. Włodzimierz Usarek - dowódca 2. Skrzydła Lotnictwa Taktycznego w Poznaniu /
Na pogrzebie mojego taty dowódca amerykańskich Sił Powietrznych w Europie, pan gen. Roger Brady, powiedział: "Generał Andrzej Błasik był młodym człowiekiem, o niespotykanej wizji, spójności charakteru i odwadze. Nie było zaskoczeniem, gdy został wybrany przez wojskowe i cywilne władze Polski, by poprowadzić wasz kraj w przestworza XXI wieku". Pan generał porównał zasługi mojego ojca do takich wielkich naszych rodaków jak Kazimierz Pułaski i słynny lotnik Franciszek Gabryszewski. Powiedział, że "spuścizna po gen. Andrzeju Błasiku będzie trwać! Jego wkład w NATO, partnerstwo, które rozwijał z Siłami Powietrznymi USA w Europie, i przyjaźnie, które zawierał i o które zabiegał, będą się stale rozwijały". Głęboko wierzę, że nadejdzie czas, kiedy mojemu ojcu zostaną przywrócone honor i godność.
/syn generała, Michał Błasik/
... Andrzej bardzo sprawdził się jako dowódca bazy podczas NATO Air Meet. Moim zdaniem, w nagrodę za to ćwiczenie został skierowany na studia do Stanów Zjednoczonych, dostał też awans na pułkownika.
... był człowiekiem, który potrafił bardzo zjednywać sobie ludzi i zaszczepiać w nich zapał do pracy. Gdy został dowódcą bazy w Krzesinach, zebrał w pierwszym dniu szefa sztabu, szefa logistyki i mnie, z każdym od razu przeszedł na ty i powiedział: "Panowie, postawiono nas tutaj, mamy pracować, nie chcę słyszeć, że są jakieś zatargi między wami. Mamy cel do zrealizowania". Dobrze nam się współpracowało
... konfliktowy nigdy nie był. Mało tego, Andrzej wielokrotnie dawał dowody, że pamięta o swoich podwładnych czy kolegach. Mimo że odszedłem z armii w 2004 r., co roku wysyłał mi życzenia na święta. Gdy tylko było to możliwe, spotykaliśmy się. Jeszcze w 2008 r. czy 2009 roku potrafił zadzwonić do mnie, zapytać, co słychać
... Dowódca Sił Powietrznych nawet jesli był w kabinie, to mógł tylko obserwować, co się dzieje. Tego procedury mu nie zabraniały. I nie dość, że żadne procedury mu tego nie zabraniały - to jest w dobrym tonie, żeby w jakichś skrajnych sytuacjach dowódca znalazł się w kabinie z załogą. I wielokrotnie tak się działo, nie tylko za tego dowódcy, ale i za innych.
/major rez. mgr inż. Andrzej Kotwica/
Podczas Święta Zmarłych grób Genarała tonął w kwiatach
Materiał filmowy Nr 1
kayan