[...] ” Ciała zamordowanych profesorów zostały w godzinach nocnych z 7 na 8 X 1943 wydobyte przez specjalny oddział (określany jako Sonderkommando 1005, złożony z Żydów pozostających w gettach i przeznaczonych także do wymordowania – komandem miał dowodzić Untersturmführer SS Walter Schallock), którego głównym zadaniem było odkopywanie, później zaś palenie zwłok w Lasach Krzywczyckich, gdzie znajdowało się miejsce masowych mordów na wziętych wcześniej do niewoli żołnierzach sowieckich, Polakach i Żydach.
[...] Zarówno Niemcy, jak i Sowieci po ataku na Polskę we wrześniu 1939 roku przystąpili do celowego i metodycznego niszczenia polskich elit politycznych i intelektualnych. Współpraca w tej dziedzinie na nasze nieszczęście była wysoce efektywna i przyniosła Polsce wielkie straty widoczne w życiu państwowym na wszelkich jego obszarach do dziś.
Naszym zadaniem i wręcz obowiązkiem (w kontekście pojawiających się ostatnio raz po raz prób przedefiniowywania historii ostatniej wojny i czynienia z Polaków winnych jej wybuchu oraz równocześnie czynienia odpowiedzialnymi za Holocaust, przy zacieraniu odpowiedzialności Niemców i Rosjan – rozdzielnie – za oba te zdarzenia) jest ciągłe przypominanie ofiary krwi, jaką złożyła polska inteligencja na ołtarzu niepodległości kraju.
[...] Nie do końca wiadomo, a pewno będzie trudno ustalić bez nowych dokumentów, kto i jak sporządził listę proskrypcyjną profesorów, według której nastąpiły aresztowania. Wygląda na to, że jej twórcami nie byli Niemcy, ale że posłużyli się oni dokumentem sporządzonym przez Ukraińców powiązanych z ruchem nacjonalistycznym, a studiujących wcześniej w Krakowie.