Poznański Czerwiec 1956 / Kibice Lecha pamiętali! - aktualizacja z video
data:21 czerwca 2013     Redaktor: Shork

Rok 1956 zapisał się w powojennej historii krajów zagarniętych przez ZSRR, jako rok pierwszych krwawych zrywów ku wolności. Czerwiec i październik odnowiły starodawną więź między narodami Polskim i Węgierskim.







Mijały właśnie 3 lata od śmierci Józefa Stalina. Jednego z największych zbrodniarzy w historii cywilizacji, który wymuszał posłuszeństwo na sposób sowiecki, niosąc komunistyczny pokój na lufach czołgów. Żołnierze podziemia niepodległościowego siedzieli w więzieniach lub zapełniali bezimienne groby. Zachód udawał, że nic się nie dzieje. Odbudowano miasta. System socjalistyczny zdawał się krzepnąć już w umysłach ludzi.
Mijały trzy lata oddechu od ucisku, a napływające z ZSRR wieści dotyczące potępienia polityki stalinowskiej przez Nikitę Chruszczowa, pozwalały mieć nadzieję na socjalizm z ludzką twarzą.
Robotnicy Wielkopolscy, pod naciskiem centralnie sterowanego zarządzania, rozdmuchanej demokracji i wszechobecnej niegospodarności, zaczęli wspominać przedwojenne czasy z coraz większą nostalgią. Tym bardziej, że mimo obietnic, płace były marne, sklepy źle zaopatrzone, a socrealizm jawnie fałszował rzeczywistość.
Role związków zawodowych zostały okrojone do jedynie tej służebnej wobec partii. Robotnicy z największego pracodawcy, zakładu Hipolit Cegielski Poznań, przemianowanego po wojnie na Zakłady Przemysłu Metalowego im. J. Stalina Poznań (ZISPO), mimo braku komunikacji z zarządem, zdesperowani niesprawiedliwym naliczaniem płac, wysłali do Ministerstwa Przemysłu Maszynowego delegację z listą postulatów.
Delegaci wrócili zadowoleni z obietnicą spełnienia zdecydowanej większości postulatów.
Niestety, minister, który przybył osobiście do Poznania wycofał się z prawie wszystkich obietnic, co spowodowało wystąpienia robotnicze w dniu 28 czerwca.
W Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego strajk rozpoczął się już 27 wieczorem ale cały Poznań stanął o 6 rano.
Masa robotnicza wylała się na ulicę około 6:35 i podążyła w stronę centrum. Stutysięczny tłum delegował grupę do rozmów z władzami. Domagano się rozwiązania problemów na poziomie centralnym. Z samym Cyrankiewiczem.
Po paru godzinach tłum stwierdził, że delegaci zostali aresztowani i pomaszerował do budynkó więzienia, zrywając po drodze urządzenia zagłuszające nadajniki zagraniczne.
Uwolniono kilkuset więźniów. Zabrano z magazynów więzienia broń.
Padły pierwsze strzały. Komendant szkoły oficerskiej wysłał naprzeciw robotnikom elewów uzbrojonych w ostrą amunicję, czołgi i wozy pancerne. Niedoświadczone załogi zostały rozbrojone, a czołgi zdobyte. Powstańcy po kolei zajmowali budynki, w których znajdowały się magazyny broni. Komendy milicji, areszty, więzienia. Protest rozszerzył się na okoliczne miasteczka.
Trwał ostrzał budynków rządowych
Sytuacja stała się na tyle poważna, że z pobliskiego poligonu zaczęto ściągać jednostki 2 korpusu pancernego. Pierwsze czołgi wjechały do Poznania około godziny osiemnastej.
Od 21:00 do 4 rano wprowadzono godzinę milicyjną, w czasie trwania której aresztowano 746 uczestników powstania.
Po zakończeniu godziny milicyjnej do miasta weszły jednostki piechoty i walki ustały. Zginęło 58 osób.
Tak zakończyło się poznańskie powstanie w 1956 roku.
W październiku, pierwszym sekretarzem KC PZPR został Władysław Gomułka, a nasi bratankowie chwycili za broń.
Shork


Materiał filmowy 1 :

Materiał filmowy 2 :






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.