73. Rocznica Deportacji Do KL Auschwitz Pierwszego Transportu Polskich Więźniów Politycznych
data:17 czerwca 2013     Redaktor: AlicjaS

Pierwszym transportem do KL Auschwitz zostali przywiezieni Polacy, którzy do Auschwitz deportowani zostali z więzienia w Tarnowie przez dowódcę policji bezpieczeństwa i służby bezpieczeństwa w Krakowie. Byli wśród nich żołnierze kampanii wrześniowej, harcerze oraz osoby zatrzymane przy próbie przedostania się do polskiego wojska we Francji.

14.06.2013 w piątek na terenie muzeum Auschwitz-Birkenau odbyła się uroczystość 73-ej rocznicy pierwszej deportacji więźniów do KL Auschwitz.

Pierwszym transportem do KL Auschwitz zostali przywiezieni Polacy, którzy do Auschwitz deportowani zostali z więzienia w Tarnowie przez dowódcę policji bezpieczeństwa i służby bezpieczeństwa w Krakowie. Byli wśród nich żołnierze kampanii wrześniowej, harcerze oraz osoby zatrzymane przy próbie przedostania się do polskiego wojska we Francji. Wojnę z tego pierwszego transportu przeżyło zaledwie 239 Polaków. Pozostali zginęli w obozie lub ich dalszy los nie jest znany.

 

W uroczystości uczestniczył tylko jeden były więzień z pierwszego transportu - Pan Jerzy Bogusz (numer obozowy 61), jeden z dziewięciu żyjących jeszcze polskich więźniów z pierwszego transportu. Pozostałym udział uniemożliwił stan zdrowia. "Jest mi bardzo przykro. Przyjeżdżam tu co roku. Uważam to za swój obowiązek. Tak się złożyło, że dziś jestem jeden jedyny z pierwszego transportu. Niestety, to już czas. Trafiłem do obozu w wieku 18 lat. Teraz mam 92" - mówił.

Innym przybyłym więźniem z kolejnego tarnowskiego transportu był Pan Kazimierz Piechowski (numer obozowy 918), który powiedział "Zagłada milionów, ogrom tragedii, codzienne konanie w chlewie lagru, w ciągłym brudzie i upodleniu, zapach palonych ciał, komory gazowe i krematoria, góry gnijących zwłok rzucanych do dołów lub na stosy, szaleńcza praca, wszechobecny głód, tyfus, biegunka, wszy, blok śmierci, ściana śmierci, marsz śmierci. Za tym stali twórcy unicestwienia milionów ludzi w sposób perfekcyjnie techniczny, na miarę niemieckiej organizacji".

 

Pan Kazimierz Piechowski obawiając się fizycznej eksterminacji po dwóch latach zdecydował się na ucieczkę z obozu. Ucieczka rozpoczęła się 20 czerwca 1942 r. Kazimierz Piechowski wraz z trzema innymi więźniami, wykradł samochód esesmański i wyjechał nim wraz z kolegami przez obozową bramę. Nie posiadał żadnych dokumentów, a ucieczkę ułatwiło mu niezwykłe opanowanie i biegła znajomość języka niemieckiego wyniesiona z domu rodzinnego. Jest to jedna z najbardziej brawurowych i spektakularnych ucieczek z KL Auschwitz w dziejach tego obozu. Z inspiracji dr Adama Cyry, starszego kustosza z Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu, reżyser Marek Pawłowski zrealizował o Piechowskim film dokumentalny, zatytułowany „Uciekinier”. Oto link do tego filmu, który naprawdę warto zobaczyć: http://www.youtube.com/watch?v=IkHOmzqPKVQ

 

Podczas mszy świętej biskup bielsko-żywiecki Tadeusz Rakoczy przypomniał, że wciąż na świecie pojawiają się słowa o "polskich obozach", stwierdzając, iż prawdziwa hańba i skandal oraz, że wymaga naszej ostrej reakcji.


Po mszy uczestnicy złożyli kwiaty pod Ścianą Straceń (między blokiem nr 10 i nr 11), gdzie Niemcy rozstrzelali tysiące osób, głównie Polaków, a także pod tablicą na budynku tzw. Monopolu Tytoniowego, upamiętniającą pierwszą deportację. W uroczystościach brało również czynnie udział Stowarzyszenie Solidarni2010 – Oddział Tychy i Katowice.

W KL Auschwitz Niemcy więzili około 150 tys. Polaków z czego przeżyła niespełna połowa, a łącznie w byłym niemieckim obozie Niemcy zamordowali co najmniej 1 200 000 – 1 500 000 osób, choć według niektórych źródeł dane mówią o jeszcze większej liczbie ofiar.

Pieszko



 

Galeria do artykułu :
Zobacz więcej zdjęć ...





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.