Jamci: Polska wraca do domu
data:11 czerwca 2013     Redaktor: AlicjaS

W dniu 7 czerwca Roku Pańskiego 2013, po wielu dziesiątkach lat oderwania od Polskości w wymiarze państwowym i historycznym kraj nasz na powrót rzucił swe z trudem przechowywane i pielęgnowane liny tradycji patriotycznej i zacumował u brzegu swych trudnych, ale dumnych dziejów.

fot. M. Beyer

 

 

  

   Od brzegu owego zostaliśmy oderwani brutalnym cięciem uzgodnionym, opracowanym i wykonanym przez Niemcy i Rosję. Naród nasz został pozbawiony swojej elity i niezliczonej ilości swoich, dziewcząt, chłopców, kobiet, dzieci oraz mężczyzn wszelkiego stanu i zawodu. Utraciliśmy drogie naszemu sercu Kresy a ich mieszkańcy zostali wymordowani oraz w ogromnej liczbie wywiezieni na nieludzką ziemię, z której większość nie powróciła do kraju. Wojennym dopełnieniem bolesnej utraty była hekatomba Powstania Warszawskiego.

   Po zakończeniu okupacji niemieckiej przyszedł czas na okupację sowiecką i tragiczny los dziesiątek tysięcy Żołnierzy Niezłomnych, którzy oddali swe życie w walce z komunistycznym zniewoleniem z premedytacją niszczącym wszystko to, co drogie sercu każdego Polaka. Bardzo wielu z nich oraz innych bojowników podziemia zginęło po niewyobrażalnych cierpieniach zadawanych im ubeckich katowniach, a potem zostało wrzuconych do bezimiennych dołów śmierci i w ten sposób pozbawionych godnego pochówku. Rozpoczął się bolesny czas walki ich rodzin o odnalezienie ciał bliskich i należną im pamięć.

   Nastały lata niewoli komunistycznej, lata destrukcji Polskości na wszystkich jej obszarach. Osierocone stratą swych elit społeczeństwo zostało poddane systematycznemu demontażowi, procesowi atomizacji i odcinania od najdroższych dla Polaków wartości. Krajem rządziły służby specjalne strzegące obszaru zagrabionych przez lata powojenne dóbr i pilnujące swego rodzaju żerowisk reprezentując obce mocarstwa i markując władzę przy pomocy kolejnych namiestniczych ekip „rządowych”. Proces zniewolenia i demontażu zmienił nieco charakter i przeszedł z etapu siłowego opartego na armii agentów i donosicieli oraz uzbrojonych jednostek milicji i namiestniczej armii do etapu paraliżującego i pozbawiającego nas godności i wolności permanentnego oddziaływania medialnego uzupełnionego przemocą stosowaną punktowo.

   Większość z działań obronnych skazana była na niepowodzenie, gdyż opierana była na grupach i jednostkach, które pragnęły w mniejszym lub większym zakresie zaaranżować się w danej konstelacji działań służb, a jeżeli już działania te rzeczywiście wykazywały się rozmysłem i niezależnością, to nie poddawane były nieustannej inwigilacji i w ten sposób demontowane były od środka. Wiele z cennych inicjatyw Polaków rozbrajanych było na drodze przejęcia i wtedy dany premier czy prezydent dumnie paradował udając zwolennika tradycji patriotycznych.

   Po wielu dziesiątkach lat Polacy zrozumieli, że proces odzyskania pełnej suwerenności musi u swego początku mieć bezpośrednie nawiązanie do żywotnych mimo upływu lat tradycji i postaw Polaków, którzy wyrastając z okresu wolnej Polski (ten zaś zakończył się całościowo w planie zbiorowym we wrześniu 1939 roku a ostatecznie z zakończeniem działań wyzwoleńczych Żołnierzy Niezłomnych) stanowili, patrząc od strony lat zniewolenia, swego rodzaju niezmienne światło latarni, które było przez te lata było dla nas stałym punktem odniesienia.

   Zarówno ze względu na konkretną liczbę osób jak też pod względem symbolicznym prace wykopaliskowe na powązkowskiej kwaterze „Ł”, zwanej potocznie Łączką, doprowadziły do zmaterializowania się potężnego obszaru Polskości, ze wszystkimi przynależnymi mu życiodajnymi i państwowotwórczymi treściami. Polacy stanęli na wysokości zadania i po tak wielu latach anihilacji Polskości wreszcie symbolicznie podali ręce rodakom, którzy spoczywając w anonimowych do tej pory dołach, wiernie przechowali drogie nam wartości, bez przejęcia których jakiekolwiek usiłowania odbudowy Polski były skazane na niepowodzenie.

 

   Dzień 7 czerwca Roku Pańskiego 2013 był zatem jednym z najdonioślejszych wydarzeń w historii Polski. Został ustanowiony Dniem Dziękczynienia i Zobowiązania i jako dzień wolny od pracy na stałe wszedł do kalendarza polskich świąt państwowych. Można spokojnie powiedzieć, że Polacy zatrzymali się tego dnia i w zadumie, z szacunkiem i wdzięcznością, pochylili czoła przed pomordowanymi. Do Warszawy przybyły niezliczone tłumy rodaków z kraju i zagranicy. Od rana we wszystkich polskich kościołach dumnie i radośnie biły wszystkie dzwony. Na sam Cmentarz Powązkowski i przybył Pan Premier i Prezydent Wolnej Polski, przybyli posłowie i przedstawiciele wszystkich szczebli władz państwowych urzędów stolicy i wszystkich miast Polski. Przybył Prymas i cały Episkopat. Niezliczona liczba młodzieży i dzieci radowała oczy i serca wszystkich obecnych. Najpierw odprawiona została uroczysta Msza dziękczynna w rycie nadzwyczajnym (gdyż to na rycie uwydatniającym Ofiarę złożoną Bogu-Ojcu przez Boga-Syna ofiarności i służebności wobec Kościoła Świętego i Ojczyzny uczyły się niezliczone pokolenia Polaków). Po Mszy miały miejsce uroczystości państwowo-wojskowe połączone z apelem poległych i salwą honorową Wojska Wolnej Polski. Odśpiewano hymn, a następnie poszczególne grupy uczniów szkół zaśpiewały różnego rodzaju pieśni bliskie sercu rodaków pochowanych teraz z wszelkimi honorami na terenie Cmentarza na Powązkach. Przywódcy Wolnej Polski zobowiązali się wraz z narodem do kontynuowania poszukiwań pozostałych ofiar, do podjęcia wysiłków mających na celu wyjaśnienie wielu przypadków tajemniczych dotąd śmierci wielu Polaków, na czele z bł. ks. Jerzym Popiełuszką. Zobowiązano się również do wyjaśnienia tzw. kłamstwa smoleńskiego. Na zakończenie części państwowej uroczystości poszczególne delegacje przeszły uroczystym Marszem Dziękczynienia przez centrum Stolicy, witani i pozdrawiani kwiatami i śpiewem przez niezliczone rzesze mieszkańców miasta. Podobne uroczystości odbyły się w miastach wojewódzkich kraju oraz w większych ośrodkach Polonii. Po części oficjalnej odbyło się mnóstwo imprez rozrywkowych o charakterze rodzinnego pikniku. Polska dziękowała i cieszyła się z tego, że wreszcie nawiązała bezpośredni kontakt z dziejami Ojczyzny, od których została brutalnie oderwana w 1939 roku.

   Od wczesnych godzin rannych następnego dnia etap Dziękczynienia i Zobowiązania wszedł zatem w obszar praktycznej realizacji odbudowy państwa na wszystkich jego poziomach. Bogu niech będą dzięki i niech żyje Polska!

 

Jamci






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.