Leming mniejsze zło, uważa że każda zmiana prowadzi do upadku. Upomniany, beztrosko stwierdza, że nie miał kłopotów z zagłosowaniem w 2007 roku pod hasłem „czas na zmiany”, no ale wtedy nie był jeszcze lemingiem i naruszane były jego prawa obywatelskie. Wiecie, podsłuchy, hamulcowanie ustaw i takie tam.
Leming mniejsze zło, uważa że jeżeli Platforma przestanie rządzić, do władzy dojdzie Kaczyński a wtedy…
I tu następują trzy kropki, do których jeszcze wrócę.
Leming ten, jest dla mnie najbardziej żałosnym rodzajem. Siedzi takie coś, przez nikogo nie szanowane i patrzy spokojnie gdy zabierają jemu i sąsiadom. Grzecznie pozwala się wyrzucić z pracy, pozbawić przywilejów, płaci mandaty, grzywny i kary, bo tak trzeba w imię Świętego Spokoja.
Nie interesuje go, że jedzenie jest co raz droższe i gorsze, służba zdrowia umiera, edukacja ledwo się turla. Czasem łeb podniesie i wyrazi oburzenie, że z głupią grypą musi stać w kolejce i leki takie drogie. Ale od razu sobie tłumaczy, że za Kaczyńskiego to było gorzej. Leming ten, liczy że doczeka do emerytury a potem już spokojniutko, nadal nie przeszkadzając światu, spokojnie umrze.
Smutne prawda? Naprawdę trudno rozmawiać z takimi lemingami, bo do rozmowy za bardzo się nie palą. Muszą zostać zdopingowani chwilowym zrywem, lub wkurzeniem.
Wtedy piszą lub mówią coś w rodzaju:
- Cholera, głupia polopiryna kosztuje już ponad dychę, paliwo prawie sześć złotych, coś z tym trzeba zrobić…
(Zauważmy, że roszczenie skierowane jest do jakiegoś ktosia, w domyśle chyba sekretarza PZPR, bo on może wszystko)
Odpowiadamy
- Trzeba obalić rząd, to będzie lepiej!
Tu leming, mniejsze zło wpada w zabawny szał.
- No co ty? I znowu przyjdzie Kaczyński? Jak my będziemy wyglądali na arenie międzynarodowej? Stosunki z Rosją nam się pogorszą! To człowiek żyjący jedynie zemstą! Wojnę wywoła!
W tym miejscu możemy zaobserwować, że leming kieruje rozmowę na temat Smoleńska. Z tym rodzajem leminga nie należy dyskutować o Smoleńsku. To ulubiony temat, wielokrotnie przećwiczony w jego środowisku i nie ma szans na dyskusję. Leming przechodzi w tryb nadawania bez odbioru. W tym trybie możliwe są latające brzozy, nagięcie praw fizyki pod demokratyczne głosowanie i oryginalne kopie.
Jeżeli ktoś ma ochotę na monolog – proszę bardzo. Dlatego trzeba tę rozmowę szybciutko, choć niegrzecznie, przeciąć pytaniem.
- Słuchaj, widzę że ty się znasz na gospodarce. Jak Kaczyński dojdzie do władzy to co się stanie?
Zabijamy lemingowi ćwieka pochlebstwem, które zatrzymuje go w miejscu i blokuje. Zmuszamy do trudnej i energochłonnej czynności, czyli myślenia.
Leming zastyga myśląc nad odpowiedzią, możemy poczekać na pierwszy pomysł, ale jak nam się zacznie dłużyć czas zaczynamy sami. Najpierw od tych dla niego wiarygodnych.
- Będzie nas inwigilował (podsłuchiwał)?
- Będzie napuszczał ABW na niewinnych ludzi?
- Postawi więcej fotoradarów?
- Podniesie podatki?
Po czym płynnie przechodzimy do
- A może obniży podatki, likwiduje nepotyzm, obniży akcyzę, rozliczy złodziei?
Leming znowu wchodzi w tryb zamrożenia i nie jest w stanie wykrztusić słowa. Odczekujemy kilkanaście sekund i mówimy.
- No bo przecież to właśnie zrobił przez dwa lata swojego rządzenia, mimo koalicjantów wiszących przy mankietach.
Leming mniejsze zło jest typem o dość niskiej kulturze internetowej, więc przekonywać go należy łopatologicznie, na chłopski rozum i z pominięciem prezentacji i źródeł.
Bo „Internet, panie, to samo zło!”
Shork