Rolex: KRÓTKO O PERSPEKTYWACH
data:11 października 2011     Redaktor:

Osią polityki zagranicznej Donalda Tuska jet udział w projekcie zbliżenia niemiecko-rosyjskiego w roli... tu muszę na chwilę powrócić do swojego luźnego stylu ? czopka.

net
Wypada, jak przy okazji każdych wyborów, dokonać jakiejś analizy i spróbować prorokować jakie te wybory i ich wynik będą miały znaczenie dla najbliższej przyszłości.

Należy zakładać, że w wyniku wyborów powstanie rząd PO-PSL*, bo chłopaki działali bez zgrzytów do tej pory, to i teraz zgrzytu nie będzie. Partia Palikota pozostanie moim zdaniem poza rządem i będzie pełniła dwie funkcje: funkcję dyscyplinującą PSL i funkcję medialną. Funkcja medialna będzie polegała na mówieniu z sejmowej mównicy tego wszystkiego, czego Tusk albo Komorowski nie będą chcieli sami powiedzieć. Stefan Niesiołowski odpocznie, zresztą uważam, że ze względów humanitarnych Stefanowi należy się zluzowanie. Palikot będzie głównie torpedował śledztwo Smoleńskie i ? na co powinniśmy sie przygotować, kosztem pamięci tych wszystkich, którzy w tej katastrofie zginęli. Włóczony po mediach będzie śp Lech Kaczyński, generalicja i piloci.

Drugim zadaniem Palikota będzie opozycja, stąd możemy spodziewać się "wylewu" róznych inicjatyw pozornie legislacyjnych, a w istocie performerskich, a wykorzystywanych jako przykrycie dla problemów ekonomicznych. Happeningi Palikota będą głównymi tematami dnia, co będzie powodowało przepływ elektoratu z SLD i stopniowy uwiąd tego ugrupowania. Możliwe jest nawet wyprowadzenie sztandaru i przepływ frontmanów albo do PO albo RPP.

PiS utrzyma swój stan posiadania i pozostanie największą polską partią opozycyjną z żelaznym elektoratem na poziomie 25-30%, licząc na poparcie elektoratu przepływowego jako skutku nieuchronnych perturbacji gospodarczych.

Państwo ?polskie "jedzie" na:

a)      Pożyczkach z banków komercyjnych
b)      Darowiznach od emigracji ? biorąc pod uwagę konieczność wniesienia własnego wkładu i    biurokrację zżerająca część brukselskich dotacji, większych niż suma europejskiej "pomocy"
c)       Nadziei na nowy budżet Unii, w którym Lewandowski z Buzkiem "załatwi" 300.000.000.000 złotych.

Z powyższych trzech tylko darowizny od emigracji są realne, chociaż będą maleć w miarę jak Polacy będą ponosili koszty związane z kształceniem dzieci bądź spłatą kredytu na zakup domu. Wzrastająca ilość kredytów hipotecznych udzielanych Polakom w UK świadczy o tendencji do zakotwiczenia na stałe. Ilość dzieci uczęszczających do polskich szkół rośnie, a w świetle faktu boomu demograficznego wśród Polaków na wyspach będzie rosła gwałtownie (a to również koszty).

Nie znamy rzeczywistego stanu polskich finansów i pozostaniemy w tej niepewności, dzięki zręcznie sprokurowanej ustawie ograniczającej dostęp do informacji publicznej przy zastosowaniu najbardziej "gumowego" pojęcia, to jest "interesu ekonomicznego".

Fakt wyznaczenia daty wyborów na najwcześniejszy możliwy termin może świadczyć o tym, że w ostatnim kwartale roku może przejść do pierwszego przesilenia związanego ze spekulacyjnym atakiem na polską złotówkę, jej osłabieniem i związanym z ty gwałtownym wzrostem długu zaciąganego w innych walutach.
Spadek wartości złotówki będzie miał też wpływ na 700.000 kredytobiorców wraz z rodzinami, i to ? dodajmy, kredytobiorców zamożniejszych (bo tacy dostawali kredyty), a to się dodatkowo przełoży na sytuację na rynku (gwałtowny spadek konsumpcji).

Przekroczenie 55% progu ostrożnościowego zapisanego w konstytucji postawi rząd w sytuacji konieczności dokonania cięć. Cięcia będą dokonywane przede wszystkim na tych grupach społecznych, na których rządowi nie zależy. Pewnie rolnicy zostaną obłożeni ZUS-em w miejsce zlikwidowanego KRUS?u i masowo będą usiłowali znaleźć schronienie w objęciach opieki społecznej, żeby tego daru cywilizacji uniknąć. Nie spodziewam się "cięć" w administracji, bo istota zarządzania tego układu kolesi polega na tworzeniu systemu feudalnych zależności i wynagradzaniu rozdawaniem ciągle przybywających stanowisk.

Możliwy jest też wariant a'la Obama, to znaczy próba postawienia opozycji pod ścianą i żądanie podwyższenia progów ostrożnościowych przy wtórze propagandy w PR1, PR2 i PR3 telewizji rządowej, czyli TVN, POLSAT, TVP, głoszącej wszem i wobec, że "demagogiczna opozycja chce krachu, którego można uniknąć". Kumulując zadłużenie i przesuwając bombę w czasie, ale tego akurat przekazu w mediach Państwo nie usłyszycie.

Obniżanie się poziomu życia będzie miało dwie konsekwencje: pierwszą jest zwiększenie się fali emigracji; przy czym o ile emigracja bliska (wewnątrz europejska) była taką emigracją planowaną chwilowo (bo blisko), to wobec marnych perspektyw młodzi Polacy będą w bliskiej przyszłości wybierać poważne destynacje, czyli USA, Kanadę, Australię. Bardzo biedni Polacy będą emigrować na południe Europy (tanio i ciepło).
Dobre doświadczenia z emigrantami z Europy Wschodniej na wyspach sprawiają, że mamy dość dobrą markę wśród ludów nomadycznych.

Druga konsekwencja to możliwość niepokojów społecznych, tym razem nie w imię honoru (maks 80.000), ale w imię kiełbasy, a to juz idzie w miliony. Temu rząd będzie musiał połozyć tamę, i będzie to robił dozbrajając i rozwijając służby tajne, siły policyjne (+agencje ochrony ? pamiętamy jak skuteczne, kiedy to trzeba było zlikwidować miejsca pracy w KDT, bo właśnie zaczynało się kończenie drugiej linii metra).
Wiemy, że polska policja jest do ewentualnych zamieszek przygotowana, wyposażona w nową ustawe, bardzo liberalną, jak przystoi rządowi liberalno-chłopskiemu, i nowe rodzaje broni (np. akustycznej), choć możemy się spodziewać prezentacji jakichś nowych wynalazków, o których nie wiemy, bo nie wiszą na słupach.

Na kształt polityki wewnętrznej w olbrzymiej mierze będą miały wpływ główne kierunki naszej polityki zagranicznej.

Osią polityki zagranicznej Donalda Tuska jet udział w projekcie zbliżenia niemiecko-rosyjskiego w roli... tu muszę na chwilę powrócić do swojego luźnego stylu ? czopka. Uczestnictwo w projekcie w roli czopka będzie miało swoje konsekwencje, po pierwsze w osłabianiu naszej obecności w NATO i pogorszeniu naszych stosunków z USA, czego dalszą konsekwencją będzie próba uchylenia się od wykonania zawartej umowy o udziale w projekcie tarczy antyrakietowej.

Jest to oczywiste. Nie da się utrzymać "doskonałych" stosunków z Rosją i zgodzić się na instalację tarczy, która udaje, że jest anty-irańska, a jest w istocie anty-rosyjska a jej celem (już teraz) jest niwelowanie zgrożeń związanych z rakietami średniego zasięgu zainstalowanymi w Obwodzie Kaliningradzkim. NATO chyba zdaje sobie z tego sprawę, tak rozumiem przystąpienie w zeszłym tygodniu do projektu tarczy Holandii (obok Rumunii i Turcji) i faktyczne przesunięcie "linii obrony" o kilkaset kilometrów na zachód. Dalszymi konsekwencjami może być faktyczne opuszczenie sojuszu przez Polskę i rezygnacja z amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa na rzecz gwarancji berlińsko-moskiewskich.

Polityka zagraniczna będzie miała bezpośredni związek z polityką gospodarczą. Bałtyk jest pełen rywalizujących ze sobą portów; porty pomiędzy Kaliningradem a Hamburgiem-Rostockiem nie są nikomu do niczego potrzebne. Rosja i Niemcy potrzebują połączeń; wszelkie połączenia komunikacyjne będą więc przebiegały równoleżnikowo. Tworzenie połączeń południkowych byłoby niekorzystnym (z punktu widzenia Niemiec) odbieraniem przychodów z transportu północ-południe.

Albo przy pomocy Parlamentu Europejskiego albo naszych obrońców środowiska, których już otwarcie wsparł prezydent Komorowski, zostanie "uwalony" projekt wydobycia gazu łupkowego, chyba że uda się zagrożenie dla rosyjskiej gospodarki zneutralizować w drodze przejęcia firm posiadających koncesję przez konsorcja rosyjsko-niemieckie, Pamiętajmy, jak ważne są dla Rosjan długoletnie i wysoce opłacalne kontrakty gazowe.

Armia polska padnie ofiarą oszczędności jako pierwsza, jako że w nowej, "bezpiecznej" sytuacji geopolitycznej nie będzie już potrzebna. Zwiększy się infiltracja gospodarki przez grupy przestępcze ze wschodu, utrwali się system państwowego kapitalizmu na wzór rosyjski.

Postępująca pauperyzacja społeczeństwa wraz z rozkładem oświaty i dalszym obniżaniem się poziomu szkolnictwa wyższego będzie prowadziła do dalszego ubożenia całego kraju. Biedni, a więc niewyedukowani, a że niewyedukowani, to biedni. Tak to koło będzie wyglądać.

To by chyba było tyle, jeśli chodzi o grubo zarysowaną perspektywę najbliższych lat. Oczywiście zarówno ja jak i Państwo będziemy się przyglądać z przyjemnością detalom.

* koalicja PO-PSL wydaje się mieć nie aż tak solidną większość, niemniej będzie mogła liczyć na wsparcie RPP w kluczowych głosowaniach; może rónież dojść do dookoptowania SLD, ale to by się wiązało z dzielenim konfitur. Stawiam na to, że PO-PSL poczeka, aż klub SLD się rozpadnie i posłowie przyłączą się do kaolicji bez żądania konfitur.

Rolex

Źródło: http://hekatonchejres.salon24.pl/352642,krotko-o-perspektywach






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.