Jadwiga Chmielowska: Czy Kaczyński wie, że w Rudzie Śląskiej istnieje porozumienie PiS, PO i RAŚ?
data:17 kwietnia 2013     Redaktor: csp

Spór rozgorzał w momencie, gdy jedno z rond w Rudzie Śląskiej miało zostać nazwane im. śp. Lecha i Marii Kaczyńskich. To właśnie wtedy, niektórzy radni PiS zagłosowali przeciwko takiemu wnioskowi…, bo wybrali w ostatniej chwili inne rondo.

 

 

 

 


Po wielkiej, prawie ogólnopolskiej awanturze, w zasadzie wszystko z rondem dobrze się skończyło. Przegłosowano wniosek o nadanie imienia Lecha i Marii Kaczyńskich innemu rondu w tym mieście, tak jak chciał PiS. Jedynie dwóch radnych wstrzymało się od głosu.  Zaledwie kilka dni po tym wydarzeniu, dostałam tej treści Zaproszenie na konferencję prasową:

„Danuta Pietraszewska – poseł na Sejm RP – Platforma Obywatelska

Grzegorz Tobiszowski – poseł na Sejm RP – Prawo i Sprawiedliwość

Henryk Mercik- radny Sejmiku Woj. Śląskiego – Ruch Autonomii Śląska

Zbigniew Domżalski – przewodniczący Porozumienia dla Rudy Śląskiej


Zapraszają na konferencję prasową, dotyczącą sytuacji w Rudzie Śląskiej i inicjatywy referendalnej podjętej przez mieszkańców, która odbędzie się 8 kwietnia, w poniedziałek, o godz. 11.00 w Restauracji Stara Drukarnia  (Ruda Śląska - Godula, ul. Karola Goduli  36 /obok Rudzkiego Inkubatora Przedsiębiorczości/)”.

 

Zdziwiło mnie to, gdyż w wywiadzie po posiedzeniu Rady Miasta, na którym uchwalono patronów ronda, pytany radny PiS - pan K. Myszur,  stwierdził, że jego partia nie wchodzi w komitet referendalny.

 

Na konferencji prasowej zapytałam wprost posła Tobiszowskiego:
”Czy istnieje koalicja lub porozumienie - PO, PiS i RAŚ ws. referendum dot. odwołania prezydent Rudy Śląskiej. Czy wie o tym prezes PiS Jarosław Kaczyński i władze partii. Dziwi mnie to, że Pis wchodzi w układ  z RAŚ i PO w celu odwołania bezpartyjnej, konserwatywnej Pani Prezydent Rudy Śląskiej.” Pan poseł Tobiszowski odpowiedział, że takiego porozumienia w ogóle nie ma. Natomiast władze partii wiedzą o poparciu przez PiS referendum….a Pani prezydent nie jest ani prawicowa ani konserwatywna, bo popierają ją nawet radni z SLD.

 

Ja tej odpowiedzi nie rozumiem, bo musieli się jednak razem spotkać lub w inny sposób porozumieć, by choćby uzgodnić wspólne zwołanie konferencji prasowej, na której razem wystąpili, więc jest to pewna forma porozumienia. Dziwiłam się też dlaczego konferencja prasowa odbywa się właśnie w tym miejscu. Właścicielka restauracji kandydowała do rady miasta i złożyła następujące oświadczenie lustracyjne:  „Pracowałam i pełniłam służbę w organach bezpieczeństwa państwa w rozumieniu ustawy z dnia ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów (Dz. U z 2007 r. Nr 63, poz. 425, z późn. zm.)”. (http://www.rudzianierazem.pl/wybory-ruda-slaska-2010 ).

 

Szanujące się elwry (śląski odpowiednik lwowskich batiarów – przyp. red.) pewnych miejsc unikają. Tym różnią się elwry od dzisiejszych polityków - politykierów.

 

Prawie wszystkie zarzuty w stosunku do pani Prezydent Rudy Śl. nie potwierdziły się. Np. sprywatyzowanie – sprzedaż firmy ciepłowniczej. Owszem została sprzedana, ale spółce skarbu państwa. Czyli mienie komunalne trafiło w ręce mienia państwowego. Tylko tak można było liczyć na finansowanie koniecznych inwestycji. Spółka Węglowa jest bogata. Miasto po rządach poprzedniego prezydenta jest zadłużone i spłacane są nie tylko długi ale i odsetki. Zatrzymane przez Zarząd Województwa środki finansowe na dokończenie inwestycji drogowych, owszem, powodują ślimaczenie się nawet pilnych robót. No cóż, tam - w Sejmiku rządzi koalicja PO - RAŚ, PSL, która nie lubi jak widać niedyspozycyjnej Pani Prezydent. Jakoś dziwnie referendyści zapominają, że najwyższe w regionie czynsze i ceny za wodę wyznaczył poprzedni prezydent miasta. Obecna pani prezydent zamroziła je, aby nie wzrastały nadal. Są też plany inwestycyjne, których nie chcą widzieć ci, którzy już mają chrapkę na jej stanowisko. 

 

Obawiam się, że lokalnej „elycie” partyjno- RAŚ-owej, Pani Prezydent znowu ostatnio podpadła. W Domu Kultury w Rudzie Śląskiej odbyła się debata, pod patronatem śląskiego SDP, zorganizowana przez Śląską Telewizję Miejską, Radio „Wnet”. O tożsamości Śląska dyskutowali historycy - prof. Z. Woźniczka, prof. R. Kaczmarek, red. P. Semka, twórcy kultury ks. Stanisław Puchała - proboszcz parafii katedralnej w Katowicach, Józef Skrzek, Paweł Kukiz (Śląsk Opolski), Marek Kempski, oraz politycy - poseł Wojciech Szarama- PiS, Andrzej  Gałażewski - PO, Jerzy Gorzelik - RAŚ, Jerzy Markowski -SLD, Michał Wójcik - SP. Wiele było również wystąpień z sali – nie pytań, ale 5 minutowych głosów w dyskusji. Pełny zapis konferencji można posłuchać na portalu Radia Wnet oraz w audycji NiepoprawnegoRadia.pl.  Pierwsza część: http://www.radiownet.pl/#/publikacje/k-skowronski-poprowadzil-debate-nt-tozsamosci-slaska

 

Zaniepokoiło mnie też pewne zdanie sformułowane przez posła PiS – jakoby poparł otwarcie referendum z powodu awantury w sprawie ronda. Można było odnieść wrażenie, że została urażona duma za razy, które się na niego posypały. Szkoda.  

 

Rozbawiła mnie natomiast sama nazwa gazety referendalnej „PRAWDA - o Rudzie Śl. ”. Była już moskiewska „Prawda”, „Komsomolska Prawda”, teraz mamy kolejną „Prawdę” - Rudzką. Ciekawe, czy jej naczelny Jerzy Filar, to były naczelny wydawanego przez miasto Mysłowice (MCK) „Życia Mysłowic”,  za czasów słynnego w całej Polsce Prezydenta Mysłowic – Grzegorza Osyry. Znanego między innymi z tego, że kazał się ugodzić nożem, aby tylko zostać prezydentem. Mysłowice do dziś  liżą rany, głównie finansowe po Osyrze - poprzednim prezydencie. „Mysłowicki” Filar był na konferencji prasowej PiS, PO, RAŚ w Rudzie Śląskiej.

 

W  rudzkiej „Prawdzie”, drukowane są teksty szkalujące Panią Prezydent, jej karykatury  oraz zdjęcia i wypowiedzi posłów Danuty Pietraszewskiej - PO, Grzegorza Tobiszowskiego – PiS a także radnego Sejmiku Województwa Śląskiego Henryka Mercika– Ruch Autonomii Śląska. Występują więc razem - czyli w porozumieniu i firmują „Prawdę”.

 

Usłyszałam ostatnio zarzut, że uderzam w PiS. To nieprawda. Uważam RAŚ jako duże zagrożenie i przed nim ostrzegam od wielu lat. Staram się służyć Polsce, a nie partyjnym koteriom.

 

Pis, aby wygrać wybory, musi zyskać zaufanie obywateli. Politycy jeśli nie zrozumieją, że oni mają służyć społeczeństwu, a nie oczekiwać, by lud bił im pokłony – to jako zwykli politykierzy, skończą wcześniej czy później, marnie.

 

Martwią mnie rozgrywki ambicjonalne i partyjniactwo,  gry i zabawy partii politycznych – wszystkich partii - od 23 lat. Zapominają niestety o działaniu wspólnym dla dobra wspólnego. Na przykładzie Rudy Śląskiej widać, że jeśli prezydent jest bezpartyjny i  dba jedynie o miasto, wtedy jest zwalczany przez wszystkie partie. To zjawisko jest bardzo niepokojące. 



Jadwiga Chmielowska






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.