80. rocznica: KATYŃ - PAMIĘTAMY!
data:12 kwietnia 2013     Redaktor: csp

Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej – to polskie święto państwowe, obchodzone co roku 13 kwietnia. Tego dnia w roku 1943 Niemcy podali na cały świat informację o dołach śmierci w Lesie Katyńskim pod Smoleńskiem i o tysiącach zamordowanych przez NKWD polskich oficerów.
W 80. rocznicę Zbrodni Katyńskiej przypominamy to archiwalne opracowanie.

pamietamkatyn1940.pl

Święto ustanowił przez aklamację Sejm RP – 14 listopada 2007.

Związek Sowiecki przyznał się oficjalnie do popełnienia zbrodni dopiero po pięćdziesięciu latach! Niestety, w półwiecznym kłamstwie katyńskim uczestniczyły także „demokracje zachodnie” – dla dobrych stosunków z Sowietami, dla poprawności politycznej, a przede wszystkim dlatego, że tragedia polska niewiele te „demokracje” obchodziła, skoro po wojnie gotowe były Polaków i inne narody Europy środkowej i wschodniej oddać w pacht Sowietom. O Katyniu trzeba pamiętać każdego dnia, ale tego dnia szczególnie.

We wtorek 5 marca 1940 ludowy komisarz spraw wewnętrznych Związku Sowieckiego Ławrientij Beria skierował do Josifa Stalina notatkę nr 794/G, w której napisał, że polscy jeńcy wojenni i więźniowie przetrzymywani w więzieniach „zachodniej Białorusi” i „zachodniej Ukrainy” są zatwardziałymi i nie rokującymi nadziei poprawy wrogami władzy sowieckiej. Zaproponował ich zamordowanie: rozpatrzyć bez wzywania skazanych, bez przedstawiania zarzutów, bez decyzji o zakończeniu śledztwa i bez aktu oskarżenia. Skazani „bez aktu oskarżenia”!
 
Ta notatka, przekazana Polsce przez Rosję w roku 1992, wraz z innymi dokumentami katyńskiej zbrodni, to wzorcowy dokument, obrazujący sowiecki „wymiar sprawiedliwości”. Beria był jednym z najbliższych współpracowników Stalina, inspirował liczne zbrodnie systemu sowieckiego, w latach 1938-1953 stał na czele sowieckich służb bezpieczeństwa. Był jedną z najbardziej odrażających postaci spośród sowieckich funkcjonariuszy państwowych, w całej historii Związku Sowieckiego.

„Postulat” Berii zaakceptowali własnymi podpisami, poza Stalinem: Kliment Woroszyłow (współorganizator krwawych czystek w armii sowieckiej, jeden z jej nieudolnych „wodzów” podczas agresji na Finlandię), Wiaczesław Mołotow (główny wykonawca „wielkiej czystki” – ludobójczej akcji, skierowanej przeciwko obywatelom ZSRS uznanym za wrogów bolszewizmu, współtwórca IV rozbioru Polski), Anastas Mikojan (członek sowieckiego Politbiura), Michaił Kalinin (przewodniczący sowieckiej Rady Najwyższej) oraz Łazar Kaganowicz (inicjator „wielkiej czystki”).
 
Miesiąc później rozpoczęła się najbardziej dziś znana i najohydniejsza w dziejach nowożytnej Europy zbrodnia na bezbronnych jeńcach wojennych.

Jeńców z Kozielska zamordowano w Smoleńsku i w Lesie Katyńskim, gdzie zostali odkopani przez polskich robotników przymusowych latem 1942, na podstawie informacji miejscowych Rosjan. Władze niemieckie postanowiły wykorzystać sowiecką zbrodnię propagandowo. Już 12 kwietnia 1943 a przede wszystkim 13 kwietnia 1943 Radio Berlin podało komunikat o odnalezieniu ciał 12 tysięcy, jak wówczas szacowano, polskich oficerów.

Jeńców ze Starobielska zamordowano w Charkowie i tam ich zakopano.

Jeńców z Ostaszkowa zamordowano w Twerze i zakopano w pobliskim Miednoje.

Mogą być wątpliwości co do tego, czy zbrodnia katyńska była największą – pod względem liczby zamordowanych – zbrodnią popełnioną na jeńcach wojennych. W Auschwitz-Birkenau Niemcy zamordowali porównywalną liczbę sowieckich jeńców wojennych (około 20 tysięcy), a spośród 102 tysięcy żołnierzy niemieckich z 6 armii marszałka Friedricha Paulusa, wziętych do niewoli w styczniu 1943  pod Stalingradem, powróciło do domów tylko 6 tysięcy, pozostałych sowieci zamordowali lub zamorzyli głodem. Liczba ofiar sowieckich zbrodni na więźniach politycznych z lata 1941 jest również porównywalna do liczby zamordowanych na podstawie rozkazu z 5 marca 1940. Wyjątkowość zbrodni katyńskiej wynika jednak z wieloletniej zmowy, międzynarodowego kłamstwa katyńskiego. Wpisuje się więc ona nie tylko w historię zbrodni wojennych i w historię polskiej Golgoty Wschodu, lecz także w historię dociekań nad zbrodniczą naturą sowieckiego systemu państwowego i nad fenomenem jego ponadsiedemdziesięcioletniego trwania z pomocą rządów i elit intelektualnych tzw. „wolnego świata”.

Podpisy na „wyroku”, złożone przez członków Politbiura WKP(b), poprzedniczki Komunistycznej Partii Związku Sowieckiego, oraz przez przewodniczącego Rady Najwyższej ZSSR nie pozostawiają żadnych watpliwości co do jednego: zbrodnia katyńska była zbrodnią państwową, przy czym „prokuratorami” i „sędziami” byli najwyżsi przywódcy zbrodniczego, totalitarnego państwa sowieckiego.

Polscy oficerowie i żołnierze często mieli do wyboru niewolę niemiecką lub sowiecką. Na ogół wybierali poddanie się sowietom, spodziewając się lepszego losu, bo przecież Rzeczpospolita nie była w stanie wojny ze Związkiem Sowieckim. Była to tragiczna pomyłka. Oficerowie wzięci do niewoli niemieckiej przeżyli wojnę w oflagach. Ci, którzy dostali się w ręce sowieckie, umierali w Katyniu, w Charkowie i w innych miejscach, trafiali do więzień jako polityczni i ginęli podczas koszmarnych dni końca czerwca i lipca 1941, gdy Niemcy zaatakowali Związek Sowiecki i trzeba było „ewakuować” więzienia. Niektórzy, do końca niezidentyfikowani, ale uznani za podejrzanych, umierali w łagrach.

Jeńcy polscy w sowieckich obozach nie byli chronieni przez prawo, ponieważ Sowiety nie były sygnatariuszami konwencji genewskich i haskich. To jednak nie zmienia oceny moralnej popełnionej zbrodni, tym bardziej, że nosi ona wszelkie znamiona zbrodni ludobójstwa, nie ulegającej przedawnieniu. Poza konwencjami spisanymi w formie międzynarodowych umów, jeńców chroni w całym cywilizowanym świecie niepisane prawo, zakazujące zabijania bezbronnych.

Władze sowieckie, mimo starań rządu polskiego na uchodźstwie, nie udostępniły nigdy listy przebywających w sowieckich obozach oficerów polskich – ani Polakom, ani Międzynarodowemu Czerwonemu Krzyżowi. Prawdopodobnie dlatego, że zbrodnia była planowana od samego początku, a nie dopiero w marcu 1940. Miała się dokonać po zakończeniu „razwiedki” i tak się stało. Pozostaje pytanie, dlaczego sowieci pozwalali oficerom na korespondencję z rodzinami. Odpowiedzią jest lista deportowanych w głąb Związku Sowieckiego ojców, matek, żon i dzieci tych oficerów! Sowiecka eksterminacja „wrogów klasowych” polegała na „wytępieniu” tych wrogów „do korzeni”. To stara praktyka bolszewicka. Po nocnym aresztowaniu „wroga ludu” przez Czeka, rodzina mogła się spodziewać tego samego. Listy adresowe, które powstały z enkawudowskiej lustracji korespondencji naszych oficerów, stały się później listami deportowanych – najbliższych im osób.

Pojawiają się różne liczby ofiar zbrodni opartej na rozkazie z 5 marca 1940. W marcu 1959 szef KGB Andriej Szelepin sporządził dla Nikity Chruszczowa, ówczesnego sekretarza generalnego KPZR, notatkę, z której wynika, że na podstawie tego rozkazu sowieci zamordowali łącznie 21 857 oficerów i więźniów politycznych, w 97% narodowości polskiej. Nie wiemy, na czym opierał się Szelepin, ale na pewno nie okłamywał generalnego sekretarza komunistycznej partii sowieckiej.

Instytut Pamięci Narodowej stoi na stanowisku, że zbrodnia katyńska była aktem ludobójstwa. Ludobójstwo (ang. genocide) to termin z zakresu prawa międzynarodowego, zdefiniowany w rezolucji Zgromadzenia Ogólnego ONZ z 11 grudnia 1946 oraz w międzynarodowej konwencji w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa. Ludobójstwem są takie czyny, jak morderstwo, poważny zamach na konstytucję fizyczną i mentalną członków prześladowanej zbiorowości, celowe pogarszanie warunków życia zbiorowości po to, by ją zniszczyć lub ograniczyć jej liczebność. Za warunek wystąpienia ludobójstwa uznano zamiar zniszczenia całkowitego lub częściowego grup narodowych, etnicznych, rasowych bądź religijnych jako takich. Ludobójstwo uznano za ten rodzaj zbrodni, który nie podlega przedawnieniu. Należy ścigać nie tylko zbrodnie dokonane po przyjęciu konwencji z 1948, ale także zbrodnie, do których doszło wcześniej. To zasadnicze ustalenie dla sprawy katyńskiej. W świetle definicji ONZ i jej interpretacji, zbrodnia katyńska powinna być uznana za zbrodnię ludobójstwa. Skierowana była przeciwko dużej grupie, którą wyodrębniono ze względu na narodowość i przynależność państwową. Intencją zbrodniarzy było całkowite zniszczenie tej grupy.

Współczesna Rosja, jako następczyni prawna Związku Sowieckiego, nie zgadza się na określenie zbrodni katyńskiej jako ludobójstwa. Generalna Prokuratura Wojskowa Rosji oświadczyła 5 marca 2006, że zamordowani Polacy nie byli ofiarami represji stalinowskich! Oświadczono, że nie ma możliwości ustalenia kwalifikacji prawnej, na podstawie której skazano na śmierć Polaków. Oczywiście! Akt ludobójczy nigdy nie ma „kwalifikacji prawnej”. Jest sam w sobie aktem bezprawia, represji, prześladowania. Czy Niemcy mordujący Żydów za to, że byli Żydami, potrzebowali jakiejś „kwalifikacji prawnej”?

Rosja odmawia uznania zbrodni katyńskiej za akt masowy i ludobójczy – zarówno w świetle definicji ludobójstwa, jak i zbrodni wojennej czy represji stalinowskiej. Fakt, iż prokuratura państwa o mocarstwowych ambicjach nie umie znaleźć żadnej kwalifikacji mordu katyńskiego, należy uznać za ponurą, wręcz upiorną kpinę z ofiar i prowokację wobec Polski – uważa Witold Wasilewski z IPN. Katyń był motywowanym politycznie masowym mordem. Nie zatuszują tego żadne wybiegi władz Rosji, tak jak prawdy o sprawcach masakry nie udało się, pomimo trwających pół stulecia wysiłków, zataić władzom ZSRS […]. Masowy charakter zbrodni nie podlega wątpliwości, a dokumenty sporządzone przez jej sprawców potwierdzają narodowe i społeczno-zawodowe kryterium doboru ofiar […]. Nie czyny ani nawet nie poglądy przetrzymywanych były powodem ich wymordowania, a przynależność do narodu polskiego.

Nie chcemy, by na stosunki między narodem polskim i rosyjskim – który też cierpiał od tych samych oprawców – kładły się cieniem stare sowieckie kłamstwa. Brak „kwalifikacji” zbrodni jest uchylaniem się od odpowiedzialności za zbrodnie – katyńską i inne, popełnione na Polakach i na przedstawicielach innych narodowości na „nieludzkiej ziemi”. Ta nowa odmiana kłamstwa katyńskiego może wykopać przepaść między Rosją a cywilizowanym światem.

Jest wielu Rosjan, którzy rozumieją polski ból i którzy nie chcą, by współczesna Rosja była mentalnie następczynią zbrodniczego państwa komunistycznego. Pozostaje nadzieja, że to właśnie ci Rosjanie będą mieli decydujący wpływ na kształt swojego państwa i na stosunki z najbliższym sąsiadem na zachodzie. Tacy Rosjanie, jak prof. Natalia Lebiediewa, jak prof. Siergiej Słucz i ci wszyscy, którzy zaangażowali się w pracę dla Stowarzyszenia „Memoriał”, z szefem komisji polskiej Memoriału, dr. Aleksandrem Gurjanowem.

Na pytanie polskiego dziennikarza, dlaczego sowieckie Politbiuro zdecydowało się na zbrodnię na jeńcach wojennych, na tak ogromną skalę, dr Gurjanow wyraził opinię, że skoro 5 marca 1940 szybkie zakończenie wojny z Finlandią było już przesądzone, sowieckie Politbiuro uznało, że dalszej wojny w Europie już nie będzie, czyli tysiące polskich jeńców w razie zwolnienia z niewoli będzie stanowić problem w sowietyzacji zagarniętych ziem polskich, trzeba więc „rozwiązać problem”, zgodnie z sowiecką „pragmatyką”: nie ma człowieka, nie ma problemu…

W kontekście rozważań na temat zbrodni katyńskiej jako aktu ludobójstwa, niepokoją oświadczenia publiczne w Polsce, podważające ludobójczy charakter tej zbrodni, Kiedyś były to wystąpienia wicemarszałka Sejmu RP [!] Stefana Niesiołowskiego oraz prezesa Federacji Rodzin Katyńskich [!] Andrzeja Skąpskiego. Jak na ironię, zamordowany w Katyniu Bolesław Skąpski był z zawodu prawnikiem! O kwalifikacji zbrodni jako ludobójstwa decyduje prawo międzynarodowe a nie osobiste poglądy lub wygłupy nieodpowiedzialnego polityka, który nie jest żadnym ekspertem w tej sprawie. Dziś szczególnie przygnębiającym jest to, że do grona kwestionującego zbrodnię katyńską jako ludobójstwo dołączył Andrzej Kunert, następca Andrzeja Przewoźnika na stanowisku sekretarza Rady Pamięci Walk i Męczeństwa.

Zbrodnia katyńska poraża swoją skalą, wymykającą się wszelkim, nawet najbardziej cynicznym i bezwzględnym próbom racjonalizacji – napisał prof. Wojciech Materski, uważany obecnie w Polsce za jednego z najwybitniejszych znawców historii Polaków pod okupacją sowiecką . O dokonanym wiosną 1940 r. ludobójstwie wiemy już dziś bardzo dużo, co nie oznacza, iż na wszystkie pytania z tego zakresu jesteśmy w stanie odpowiedzieć […]. Wiemy, iż kłamstwem jest, jakoby prawda o zbrodni katyńskiej ukryta została w tajnych archiwach i kolejne ekipy na Kremlu były jej nieświadome. Na podstawie dokumentacji z tzw. «pakietu nr 1» wiemy, iż co najmniej kilkadziesiąt osób z sowieckiego partyjnego tzw. pierwszego eszelonu władzy cały czas miało jej pełną świadomość. Wiemy, iż prezydent Michaił Gorbaczow uroczyście zapewniając, iż robi w sprawie odnalezienia dokumentacji katyńskiej wszystko co może, po wielekroć kłamał. Dziesiątki tysięcy kart kserokopii dokumentacji z archiwów rosyjskich, jakimi dysponujemy, zawiera nadal dotkliwe braki. Takim brakiem, wyjątkowo istotnym nie tylko dla historyków, ale też rodzin ofiar zbrodni katyńskiej, są jakoby zniszczone teczki archiwalne – 21 857 kompletów dokumentów dotyczących poszczególnych jeńców wojennych i więźniów. Zniszczenie teczek w 1959 r. sugerował pierwszemu sekretarzowi KC KPZR Nikicie Chruszczowowi ówczesny szef KGB Aleksandr Szelepin, ale nie ma żadnego śladu, by zniszczenia takiego dokonano. Zalecał zarazem zachowanie protokołów Kolegium Specjalnego, które odpowiedzialne było za stronę organizacyjną katyńskiego ludobójstwa, a i tych dokumentów dotąd nie udostępniono. Brakuje tzw. listy białoruskiej – więźniów przetrzymywanych na terytorium tzw. Białorusi zachodniej, wymordowanych na podstawie tej samej decyzji z 5 marca; w warunkach zachowania co najmniej dwóch egzemplarzy tzw. listy ukraińskiej, jest nie do pomyślenia, by dokumentacji tej w archiwach postsowieckich nie było. Nie wiemy, gdzie grzebano ciała pomordowanych 7 305 więźniów, choć domyślamy się, gdzie to mogło mieć miejsce. Dostęp do archiwalnego zasobu postsowieckiego jest dla polskich historyków i archiwistów systematycznie zawężany […]. Nie udało się dotąd udowodnić bardzo prawdopodobnej hipotezy o związku niemieckiej zbrodniczej akcji AB z ludobójstwem katyńskim […]. Za prawie 22 tysiące istnień ludzkich, niewinnych ofiar odpowiadają decydenci – Stalin i jego najbliższe, panicznie bojące się go otoczenie; specjaliści od mordowania zza biurka – jak członkowie Narady Specjalnej; wykonawcy – przeszkoleni mordercy oraz mordercy z przypadku, pracownicy obwodowych NKWD. Za ukrywanie prawdy o zbrodni, próby obarczenia nią Niemców odpowiadają kolejne ekipy sowieckich przywódców partyjnych i państwowych, odpowiadają tchórzliwi przywódcy PRL, ale też cyniczni politycy zachodni, Brytyjczycy i Amerykanie.


Niezależnie od nawarstwiających się szczegółowych pytań, jedno jest pewne: winni są znani. Znani są też ci, którzy są ich następcami prawnymi. Niestety, poczucie odpowiedzialności rozumieją oni inaczej niż my. Za zbrodnią katyńską snuje się dalej cień kłamstwa i niedopowiedzeń – dziś dodatkowo podkreślany przez niechlujne śledztwo i mroczną tajemnicę tragedii smoleńskiej z 10 kwietnia 2010.


Piotr Szubarczyk

za: wolnapolska.pl
 

 
Kampania społeczno-edukacyjna „Pamiętam. Katyń 1940”
 
 
 

 
KATYŃ - Kronika kłamstwa

1941
3 grudzień
„ Uciekli do Mandżurii...” odpowiada w Moskwie marszałek Józef Stalin na zadane mu gen. Władysława Andersa pytanie, dlaczego do tworzącej się Armii Polskiej w ZSRR nie dołączyli – jak dotąd - oficerowie, po 1939 roku „znajdujący się w sowieckich więzieniach i obozach...”

1942
18 marzec
„Nie wiem, gdzie są. Na co nam ich trzymać ?- mówi w Moskwie Józef Stalin, gdy gen. Władysław Anders ponownie przypomina, że w szeregach dowodzonej przez niego Armii Polskiej nadal nie pojawili się oficerowie z obozów jenieckich w Kozielsku, Ostaszkowie i Starobielsku.

1943
21 kwiecień
W depeszy, skierowanej do prezydenta USA - Franklina D. Roosevelta marszałek Jozef Stalin krytykuje „kampanię oszczerstw, rozpętaną przez niemieckich faszystów z powodu oficerów polskich zamordowanych przez nich samych w rejonie Smoleńska na okupowanym przez wojska niemieckie terytorium” oraz rząd RP na Uchodźstwie, który „ nie przeciwstawił się podłym oszczerstwom faszystowskim wobec ZSRR...”

25 kwiecień
„Propaganda hitlerowska wymyśliła tę historię dokładnie po to, aby spowodować wyłom w szeregach Narodów Zjednoczonych – ocenia informację o zbrodni w Katyniu premier Wielkiej Brytanii - Winston Churchill w osobistym i tajnym posłaniu do marszałka Józefa Stalina...

25 kwiecień
Zawiadamiając o zerwaniu stosunków dyplomatycznych z Rządem RP na Uchodźstwie Rada Komisarzy Ludowych ZSRR podkreśla, że rząd polski nie tylko „nie przeciwstawił się nikczemnemu faszystowskiemu oszczerstwu przeciwko ZSRR” ale „podchwycił oszczerczą kampanię rozpoczętą przez niemieckich faszystów z powodu polskich oficerów, zabitych przez nich samych w rejonie Smoleńska...”

15 maj
Z kwietniowej „Deklaracji Komitetu Centralnego Polskiej Partii Robotniczej” czytelnicy ”Trybuny Ludu „ dowiadują się, że „ mord w Katyniu dokonany został przez Niemców na Polakach i ludności radzieckiej, która na zdążyła ewakuować się w l941 roku”, a „ rozdzierając szaty w związku z odkryciem zmasakrowanych zwłok polskich oficerów pod Smoleńskiem..[...] hitlerowcy chcą poróżnić naród polski z bratnimi narodami Związku Radzieckiego...”

1944
10 -11 styczeń
W informacji o rezultatach wstępnego śledztwa w tzw. sprawie katyńskiej ludowy komisarz spraw wewnętrznych ZSRR – Wsiewołod Mierkułow i jego zastępca Siergiej Krugłow omawiają zeznania kilkudziesięciu świadków, którzy opowiedzieli o mordowaniu polskich jeńców wojennych przez Niemców oraz stwierdzają, że „ rozstrzelania jeńców wojennych Polaków jesienią l941 r. w Lesie Katyńskim dokonała nieznana niemiecka instytucja wojskowa, zajmująca daczę w Kozich Górach”, a jesienią l941 roku, „na polecenie z Berlina, podjęli wiele działań, aby przypisać swoje nikczemne przestępstwo organom władzy sowieckiej...”

24 styczeń
Po zakończeniu trwającej od 16 stycznia pracy „na terytorium Kozie Góry – jak informuje komunikat - w Lesie Katyńskim „ i ekshumowaniu oraz zbadaniu 925 zwłok „Komisja Specjalna do ustalenia i zbadania okoliczności rozstrzelania przez niemieckich najeźdźców faszystowskich w Lesie Katyńskim jeńców wojennych – oficerów polskich” stwierdza m.in. na podstawie ekspertyzy sądowo – lekarskiej, że egzekucje odbyły się jesienią 1941 roku” . A także wyjaśnia, że „niemieckie władze okupacyjne wiosną 1943 roku zwoziły z innych miejsc zwłoki rozstrzelanych przez nich jeńców wojennych - Polaków i wrzucały je do rozkopanych grobów Lasu Katyńskiego, mając na celu zatarcie własnych zbrodni....”

30 styczeń
Dowództwo 1 Korpusu Polskich Sił Zbrojnych w ZSRR razem z wydelegowanymi z oddziałów Korpusu oficerami i żołnierzami uczestniczy w mszy świętej i defiladzie obok mogiły w Lesie Katyńskim. Nie wiadomo, kogo w tym miejscu pochowano i czy mogiły specjalnie nie przygotowano na uroczystość z udziałem Polaków...

styczeń
Przy wejściu do Lasu Katyńskiego pojawia się tablica informująca, że „Tutaj w Lesie Katyńskim jesienią1941 roku hitlerowskie bestie rozstrzelały 11 000 jeńców wojennych polskich żołnierzy i oficerów. Żołnierzu Armii Czerwonej POMŚCIJ !”

1 luty
„Hitlerowcy po przybyciu na Smoleńszczyznę zastali tam w różnych obozach i po wsiach oficerów i żołnierzy polskich. Część ich zatrudnili na robotach, poczem z pruską pedanterją zaczęli ich wozic na Kozie Góry, gdzie ich systematycznie rozstrzeliwali „ piórem Wandy Wasilewskiej pisze „Wolna Polska” w numerze 4.

W tym samym numerze „Wolnej Polski” zdaniem Jerzego Borejszy „ze wszystkich zbrodni hitlerowskich ta pod Katyniem jest NAJPOTWORNIEJSZA I NAJTRAGICZNIEJSZA”...

1 luty
W numerze 3 pisma „Nowe Widnokręgi” autor nie podpisanego żadnym nazwiskiem artykułu pt. „Tragiczna karta katyńska” wyjaśnia, że „Niemcy wymordowali polskich jeńców w Katyniu ze strachu przed powstającą w ZSRR armją polską”...

8 luty
Gustaw Butllow – chorąży 1 Korpusu Polskich Sił Zbrojnych w ZSRR w numerze 5 „Wolnej Polski” przytacza rozmowę ze z 14. letnim Witią Matwiejewem, który widywał polskich oficerów, „w 1941 roku przez Niemców prowadzonych grupami na miejsce śmierci w lesie w Kozich Górach”

15 luty
„Katyń, to jakiś koszmar. I to mieliby zrobić ci, którzy nam podawali dłoń w początkach 1939 roku ? – w numerze 4 pisma „Nowe Widnokręgi” zadaje sobie pytanie płk. Leon Bukojemski – Nałęcz. I wyjaśnia, że „tylko umysł kształcony na hitlerowskich prowokacjach mógł się posunąć do tego czynu...”

24 luty
Nie podpisany nazwiskiem autor artykułu pt. „Katyń” w numerze 7 „Wolnej Polski” podkreśla zaufanie, jakie mają wobec siebie „żołnierze z czerwoną gwiazdą i z białym orłem”, działający „na wspólnym froncie wspólnej walki z katyńskimi mordercami – Niemcami”

W tym samym numerze „WP” chorąży Marjan Klimczak przypomina, że w 1940 wraz z kolegami - polskimi jeńcami Armii Czerwonej „znajdował się w obozie nr 2-ON w lasach katyńskich” i „gdyby w 1940 roku, jak to kłamią Niemcy, wymordowano tam w lesie dziesiątek tysięcy żołnierzy i oficerów polskich, bylibyśmy ślady tej zbrodni zauważyli w lesie, w którym pracowały nas tysiące...”

24 luty
Prezydent Stanów Zjednoczonych F.D. Roosevelt wydaje amerykańskiemu łącznikowi na Bałkanach płk. George H. Erlemu tajny rozkaz o nie rozpowszechnianiu informacji na temat sowieckiej odpowiedzialności za zbrodnię katyńską...

Marzec
Nakładem „Wydawnictwa Literatury w Językach Obcych „ ukazuje się w Moskwie broszura z polskim tłumaczeniem „Komunikatu Komisji Specjalnej do ustalenia i zbadania okoliczności rozstrzelania przez niemieckich najeźdźców faszystowskich w lesie katyńskim jeńców wojennych – oficerów polskich.”

Wrzesień
Nakładem Związku Patriotów Polskich w Moskwie ukazuje się broszura pt. „Prawda o Katyniu” m.in. z przedrukami artykułów kilku korespondentów pism zagranicznych, wyjaśniających swoim czytelnikom w Kanadzie, Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych , że „wbrew twierdzeniom Niemców, zbrodni w lesie katyńskim nie dokonali Rosjanie.”

1945
styczeń (trzecia dekada)
Aresztowanie przez NKWD w Krakowie dr Hieromina Bartoszewskiego, który w kwietniu l943 roku odwiedził miejsce ekshumacji w lesie katyńskim, wysłany tam przez Polski Czerwony Krzyż. Zwolniony z aresztu w Wieliczce pod Krakowem po wymuszeniu na nim oświadczenia, że zbrodnię odpowiedzialni są Niemcy, a nie Związek Radziecki.

17 marzec
Aresztowanie przez NKWD w Krakowie: dr Jana Zygmunta Robla, Irmy Fortner i Jana Cholewińskiego, w czasie wojny badających pamiętniki, dokumenty i przedmioty, z miejsca ekshumacji w Katyniu dostarczone do Państwowego Instytutu Medycyny Sądowej i Kryminalistyki. Zwolnieni zostali w kwietniu, po interwencji władz UJ.

7 czerwiec
Aresztowanie Franciszka Urbana Prochownika; za współpracę z Niemcami uznano jego wyjazd na miejsce ekshumacji w kwietniu 1943 i udzielenie później wywiadu, oskarżającego Związek Sowiecki o dokonanie zbrodni w Katyniu.

Czerwiec
Ustalenie zestawu siedmiu pytań, na jakie mają odpowiadać przesłuchiwani świadkowie, m.in. indagowani o „treść sprawozdania, złożonego [ przez Goetla] po przyjeździe z Katynia w Zarządzie PCK w Warszawie, jak również w wywiadach i artykułach zamieszczanych w prasie, tudzież innych ewentualnych wypowiedziach na temat sprawy katyńskiej”, a także o „stosunek społeczeństwa polskiego do sprawy Katynia...”

12 czerwiec
Decyzja Ministerstwa Sprawiedliwości w Warszawie o przesłuchaniu „szeregu osób w sprawie N.N podejrzanych o działalność w okresie okupacji niemieckiej na szkodę Państwa Polskiego we współpracy z władzami okupacyjnymi”

25 czerwiec
Podprokurator Roman Martini z II Prokuratury Specjalnego Sądu Karnego w Krakowie zarządza aresztowanie: Ferdynanda Goetla, Jana Emila Skiwskiego, Mariana Wodzińskiego „podejrzanych o działalność w okresie okupacji niemieckiej na szkodę Państwa Polskiego we współpracy z władzami niemieckimi”.

10 lipiec
Wysłanie listów gończych za ukrywającymi się literatami: Ferdynandem Goetlem i Janem Emilem Skiwskim, a także za Marianem Wodzińskim. Dwaj literaci byli w lesie katyńskim w kwietniu l943 roku, a doktor Marian Wodziński podczas ekshumacji i identyfikacji ofiar w kwietniu - maju l943 kierował Ekipą Techniczną Polskiego Czerwonego Krzyża.

13 lipiec
„Tak mnie sprawa dręczyła, że odszukałem szereg włościan – tak swój pobyt w lesie katyńskim w styczniu l944 roku przedstawia zeznający w Krakowie przed prokuratorem Romanem Martinim płk Leon Bukojemski- Nałęcz – Chłop rosyjski jest z natury zamknięty, a nadto z przyczyn rozmaitych wołał milczeć. Postanowiłem spoić kobiety i mężczyzn ( starców ), stwierdzam stanowczo, że ci, w stanie nawet nietrzeźwym stwierdzili, że morderstwa dokonali Niemcy po zajęciu obozu. Likwidacja obozu trwała wedle zeznań około 4 miesiące...”

8 sierpień
Zeznający przed prokuratorem Romanem Martinim ówczesny aktywista PPS -owski – Józef Cyrankiewicz prezentuje „proste – jak mówi – rozumowanie, że regułą niemiecką było niszczenia ludzi, regułą sowiecką wywożenie ludzi, doprowadziło [ mnie ] do logicznego wniosku, że Katyń na tle rzeczywistości niemieckiej jest logiczny i w niej się harmonijnie mieści, [ a ] na tle rzeczywistości rosyjskiej byłby wyjątkiem...”

1946
1 lipiec
W czasie procesu w Norymberdze sowieccy prokuratorzy podejmują – nieudaną, jak się później okaże – próbę obciążenia niemieckich oficerów płk. Friedricha Ahrensa i por. Reinharda von Eichborna z 537 pułku łączności b. Grupy Armii „Środek” odpowiedzialnością za wymordowanie w Lesie Katyńskim polskich jeńców wojennych.

1947
30 październik
Śmierć Iwana Kriwoziercewa, który już w kwietniu l943 roku ujawnił funkcjonariuszy NKWD jako sprawców zbrodni w Katyniu. „Najważniejszy – jak ocenia go Józef Mackiewicz - świadek największej zbrodni wojennej” wg oficjalnej wersji władz brytyjskich „popełnił samobójstwo przez powieszenie”...

1952
3 marzec
Ambasada ZSRR w Waszyngtonie przypomina Departamentowi Stanu USA, że sprawa zbrodni katyńskiej „już w 1944 r. została zbadana przez oficjalną komisję, stwierdzono, że sprawa katyńska jest dziełem zbrodniarzy hitlerowskich [a] wznowienie sprawy zbrodni katyńskiej po upływie ośmiu lat [...] może mieć na celu jedynie i tylko rzucenie oszczerstw na Związek radziecki...”

10 marzec
W liście, wydrukowanym tego dnia w „Trybunie Ludu”, czytelnik przedstawiający się jako „Stanisław Zdanowicz – syn zabitego w Katyniu porucznika Wojsk Polskich [ ?! ] - Władysława Zdanowicza” podkreśla, że „dla wszystkich, co stracili swych najbliższych w Katyniu jasne jest, że zbrodnię tę popełnili hitlerowcy...”

14 marzec
„Dziennik Zachodni” drukuje „Oświadczenie czechosłowackiego uczonego Franciszka Hajka, profesora medycyny sądowej na uniwersytecie Karola w Pradze”, który w 1943 roku uczestniczył w badaniach, w lesie katyńskim prowadzonych przez grupę międzynarodowych ekspertów medycyny sądowej. W Oświadczeniu” profesor Hajek informuje, ze do Katynia pojechał „obawiając się aresztowania i wysłania do obozu koncentracyjnego” i „ już od samego początku nabrał mocnego przekonania, ze całej tej straszliwej zbrodni dokonali sami hitlerowcy...”

maj
W nakładzie 10.000 egzemplarzy wydano w Warszawie książkę Bolesława Wójcickiego pt. „Prawda o Katyniu”, krytykując w niej działalność „komisji katyńskiej” w Stanach Zjednoczonych, a także „hitlerowskich morderców jeńców polskich pod Katyniem [ ?! ] i amerykańskich morderców jeńców koreańskich i chińskich...”

Drugie, poszerzone wydanie tej książki ukazało się w 1953 roku.
Okładka wydanej w 1952 roku książki Bolesława Wójcickiego pt. "Prawda o Katyniu"
z komentarzem pod adresem autora: "Uwaga ten pan to debil, oświadczam wszem i wobec".
Zbiory Biblioteki Jagielońskiej w Krakowie.

1957
czerwiec
Stanisławowi Bujnowskiemu udaje się sfotografować cmentarz w Katyniu: zapadnięty teren, ogrodzony drewnianym płotem, z drewnianym krzyżem i betonową płytą bez żadnego napisu.

1959
9 marzec
W notatce, dla prezesa Rady ministrów ZSRR Nikity Chruszczowa przewodniczący KGB ZSRR Aleksandr Szelepin wnioskuje zniszczenie akt 21 857 Polaków, rozstrzelanych na podstawie decyzji trójki specjalnej NKWD ZSRR i przypomina, że jakakolwiek niedyskrecja może doprowadzić do zdekonspirowania przeprowadzonej operacji, ze wszystkimi niepożądanymi dla naszego państwa konsekwencjami...”

Kto ich zabił? - zastanawiano się, w 1966 roku wspominając w USA zamordowanych w Katyniu 4500 polskich jeńców wojennych.

1971
kwiecień
Instrukcja Ministerstwa Spraw Zagranicznych ZSRR dla sowieckiego ambasadora w Londynie, aby w czasie wizyty w brytyjskim MSZ zaprotestował przeciwko zaplanowanemu do emisji przez BBC „wrogiego w stosunku do Związku Radzieckiego filmu o tzw. sprawie katyńskiej”

1974
Zniszczenie w Katyniu ustawionego kilka (?) lat wcześniej pomnika z tablicą w nieporadnej polszczyźnie, z licznymi błędami: „Tu są pogrzebani niewolnicy - oficerowie Wojska Polskiego w strasznych męczeniach zamordowanym przez niemiecko-faszystowskich okupantów, jesienią 1941 roku”

1976
5 kwiecień
Decyzja Biura Politycznego KC KPZR o podjęciu kontrpropagandy na temat Katynia m.in. poprzez „zaznajomienie się z opiniami polskich przyjaciół, wypowiedzianymi w trakcie konsultacji „ oraz skorzystanie z pomocy KGB ZSRR, które „nieoficjalnymi kanałami winna dać do zrozumienia osobom z kręgów rządowych odpowiednich państw zachodnich, że wykorzystywanie na nowo antysowieckich fałszerstw traktowane będzie przez Rząd Sowiecki jako zamierzona szczególna prowokacja, mająca na celu pogorszenie sytuacji międzynarodowej”

1977
kwiecień
W miesięczniku „Encounter” lord Nicholas Bethell przypomina zdumiewające dla niego stanowisko ministerstwa spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii, wyrażone słowami:
‘”Nie zostało dowiedzione w sposób zadowalający rząd JKM, kto był odpowiedzialny [ za masakrę ]. Nie posiadamy niezbitych dowodów, którebyśmy mogli wyłożyć na stół, gdybyśmy zostali wezwani do dowiedzenia, że odpowiedzialni są Rosjanie...”

16 wrzesień
„Daily Mail” podaje informację, że aż 10 razy ambasady sowiecka i PRL protestowały w Foreign Office przeciwko postawieniu pomnika katyńskiego na cmentarzu Gunnersbury w Londynie...

1981
Andrzejowi Jakubiczowi udaje się sfotografować w Lesie Katyńskim nie wiadomo kiedy urządzony tam przez władze Smoleńska tzw. Memoriał, poświęcony - jak głosi napis po polsku i po rosyjsku – „Ofiarom faszyzmu – polskim oficerom rozstrzelanym przez hitlerowców w 1941 roku”

1985
14 kwiecień
W rocznicę zbrodni katyńskiej Alina Szymiczek, Andrzej Fenrych i Jan Gomoła składają kwiaty na Grobie Nieznanego Żołnierza w Tarnowie, co zostaje uznane jako zakłócenie porządku publicznego. Podczas jednej z serii rozpraw przed kolegium ds. wykroczeń Jan Gomoła słabnie i umiera wkrótce po przewiezieniu do szpitala. ”Na pogrzeb przyszło tysiące ludzi – zapamięta wdowa - Janina Gomoła.- Obawiano się rozruchów, więc do Tarnowa ściągnięto milicję nawet z innych miast. Wszystkie klepsydry pozrywali „nieznani sprawcy”...

1988
31 październik
Tadeusz Pieńkowski fotografuje zmodernizowany przez władze radzieckie cmentarz w Katyniu, gdzie znajdują się cztery bratnie mogiły i tablice z dwujęzycznym napisem „Ofiarom faszyzmu – polskim oficerom rozstrzelanym przez hitlerowców w 1941 roku”. Ustawiona przy szosie Smoleńsk – Witebsk tablica informuje o możliwości odwiedzenia „Memoriału – ofiarom faszyzmu, polskim oficerom rozstrzelanym przez hitlerowców w 1941 roku”

„Wydawnictwo 966 „ w Toronto wydaje podpisaną przez Stanisława Karpińskiego ( prawdopodobnie pseudonim ) broszurę pt. „ Zbrodnia katyńska w świetle dowodów niemieckich” na 100 stronach krytycznie oceniającą dowody, które mają świadczyć o sowieckiej odpowiedzialności za masakrę jeńców w 1940 roku. Autor ocenia, że „niemiecką prowokacją w Katyniu zadrwiono sobie z narodu polskiego” i wyjaśnia, że „w ogólnym frontowym chaosie jeńcy z obozów Ostaszków i Starobielsk rozeszli się do domów”

1989
20 / 21 styczeń
Nieznany sprawca (sprawcy ?) zamordował księdza prałata Stefana Niedzielaka, jednego z pomysłodawców i współtwórców sanktuarium „POLEGŁYM NA WSCHODZIE” w kościele św. Karola Boromeusza na warszawskich Powązkach. „Drogo chyba za to, co zrobiłeś – zapłacisz. ONI ci tego nie darują. Czułem, że był świadom niebezpieczeństwa - napisze Piotr Niedzielak w wydanej w 1990 roku i poświęconej swojemu bratu książce pt. „Ostatnia ofiara Katynia”.

1990
26 marzec
Przeznaczona dla KC KPZR notatka kierownika Wydziału Międzynarodowego KC KPZR Walentina Falina na temat propozycji strony polskiej organizacji obchodów rocznicy zbrodni katyńskiej podpowiada, aby „w celu wzmocnienia jego pozycji w społeczeństwie [ polskim ] przekazać prezydentowi Wojciechowi Jaruzelskiemu kopie dokumentów pośrednio potwierdzających udział organów NKWD w zagładzie oficerów polskich w Katyniu”. A także z sugeruje zastąpienia na pomniku w Katyniu tekstu „Ofiarom faszyzmu – oficerom polskim rozstrzelanym przez hitlerowców w l941 r. „ słowami „Polskim oficerom poległym w Katyniu„ , bez wskazywania daty....”

1995
W wydanej w Rosji książce pt. „Katyńskij detektiw” autor tej pracy - Jurij Muchin po krytyce polskiego korpusu oficerskiego, który po 6 września 1939 roku nie chciał walczyć z Niemcami i uciekł na Wschód usprawiedliwia zbrodnie w roku l940 słowami „Mnie tych Polaków żal, ale jako patriocie mnie wszystko jedno, kto tych złych idiotów rozstrzelał; Niemcy czy nasi. Polscy oficerowie w katyńskim lesie dostali w tył głowy niemiecką kulę. to nie jest sprawiedliwe. i sowiecka kula tez jest dobra”

2003
W Moskwie ukazuje się książka - znanego wcześniej z artykułów na ten temat- Jurija Ignatiewicza Muchina pt. „ Antyrosyjska nikczemność. Analiza naukowo – historyczna. Rozprzestrzenianie fałszerstwa sprawy katyńskiej przez Polskę i Generalną Prokuraturę Rosji w celu rozpalenia nienawiści Polaków do Rosjan”

2004
Wrzesień
Decyzja Głównej Prokuratury Wojskowej Federacji Rosyjskiej o umorzeniu trwającego 15 lat śledztwa w sprawie zbrodni katyńskiej ( powód: śmierć winnych zbrodni) oraz objęciu klauzulą tajności 116 z ponad 180 tomów akt. Według informacji GPW FR na terytorium ZSRR internowane były 14.542 osoby, zginęły 1803 osoby, a spośród nich tylko 22 udało się zidentyfikować...

2006
18 styczeń
Zdaniem Głównej Prokuratury Wojskowej Federacji Rosyjskiej przepisy ustawy „O rehabilitacji ofiar represji politycznych” nie mogą obejmować zamordowanych w Katyniu polskich oficerów, gdyż z powodu zniszczenia dokumentacji „w toku śledztwa w sprawie karnej, niestety, nie ustalono, na podstawie jakiego artykułu Kodeksu Karnego FR wymienione osoby zostały pociągnięte do odpowiedzialności karnej...”

2007
4 kwiecień
W związku z konfliktem w sprawie rosyjskiej ekspozycji w Muzeum Auschwitz – Birkenau deputowany z ramienia partii komunistycznej Federacji rosyjskiej – prawnik Wiktor Iluchin ( zastępca przewodniczącego Komisji dumy Państwowej w sprawach bezpieczeństwa) w wywiadzie stwierdza, że „ Polska już od dawna próbuje wmówić stronie rosyjskiej, że w roku 1940 ZSRR rozstrzelał 21 tys. polskich oficerów, chociaż fakty historyczne są zupełnie inne [ i ] chociaż udowodniono, że ich rozstrzelali Niemcy w lecie 1941 r.
 
za: pamietamkatyn1940.pl
Zdjęcia do artykułu :
Zdjęcia do artykułu :
pamietamkatyn1940.pl
pamietamkatyn1940.pl
pamietamkatyn1940.pl
pamietamkatyn1940.pl
wikipedia.pl
wikipedia.pl





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.