Teatrzyk "Zielony śledź"- Kolektywne sterowanie/Wynalazek
data:22 marca 2013     Redaktor: GKut

Szanowni Państwo!

     Czy „demokracja ludowa” rzeczywiście przegrała z demokracją nie ludową? Najlepiej to widać na przykładzie kultury, gdzie język wulgarny (wszędzie słyszany)  wyparł ten literacki (prawie zapomniany). To tylko taki jaskrawy przykład zwycięstwa komuny, ale są i inne tego świadectwa. Za czasów ustroju rzekomo minionego, filmy robili mniej lub bardziej utalentowani reżyserzy, na które partia dawała pieniądze. Film, czy serial telewizyjny jest sztuką zbiorową i każdy biorący w nim udział ma prawo do swojego kawałka tortu, ale po jego upieczeniu, nie wcześniej.

 

 
Obecnie o kształcie dzieła decydują producenci i żeby chociaż przypadał jeden producent na jeden film, to może nie powstawałyby takie gnioty, jakimi ostatnio raczy nas TVP1.
Producenci z wielu krajów połączyli się żeby wyprodukować seriale: a to o jakichś szpiegach w Warszawie, a to o znanej i powszechnie lubianej piosenkarce. Nieporadność w obydwu wypadkach jest wręcz porażająca. Najwyraźniej „tfurcy” nie mają pojęcia o tym, że w prawdziwej sztuce, podobnie jak w zdrowym organizmie, wszystko czemuś służy. Nie ma zbędnych kształtów, barw, dźwięków, słów.
 
Pozdrawiam
 
Małgorzata Todd www.mtodd.pl
 
 
 
                                                                                Teatrzyk Zielony Śledź
                                                                        ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.
                                                                                     WYNALAZEK

 
Występują: Uczestnik, Pośrednik.
 
Uczestnik – Szkoda. Tak już byliśmy blisko wygranej.
 
Pośrednik – Masz na myśli te marne 50 tysięcy?
 
Uczestnik – A co by innego? To przecież kupa forsy!
 
Pośrednik – Żartujesz chyba. Co z taką drobną sumą mógłby zrobić prawdziwy wynalazca?
 
Uczestnik – Podpuszczasz mnie, oczywiście. Wiem mój pomysł nie był wystarczająco dobry.
 
Pośrednik – Na nasze potrzeby wystarczający.
Uczestnik – Jakie nasze? O czym ty mówisz?
Pośrednik – O moim prywatnym wynalazku, a właściwie odkryciu. Naprawdę nie zauważyłeś, że ten cały konkurs, to czysty pic na wodę?
 
Uczestnik – Co to jest pic?
 
Pośrednik – Tak się dawniej mawiało. Podpucha, kumasz?
 
Uczestnik – Ale po jakiego czorta ten cały „szoł”? Nikt tak na serio nie jest zainteresowany wynalazkami?
 
Pośrednik – Ależ jest! Powstała nawet tajna korporacja mająca na celu wychwytywanie najlepszych pomysłów.
 
Uczestnik – A widzisz! Jednak. Coś więcej wiesz o tej organizacji?
 
Pośrednik – Główni udziałowcy to przemysł farmaceutyczny i paliwowy.
 
Uczestnik – Szkoda, że mój pomysł nie podpada pod te dziedziny.
 
Pośrednik – Nie masz czego żałować. W ten sposób masz większe szanse na realizację swojego pomysłu.
 
 
Uczestnik – Jak to? Chyba mniejsze!
 
Pośrednik – Nadal niczego nie zrozumiałeś.
 
Uczestnik – To mnie oświeć.
 
Pośrednik – Koncerny są zainteresowane w wyłapywaniu pomysłów takich jak tanie paliwa alternatywne, czy skuteczne lekarstwa, po to, by je zdusić w zarodku. Zdajesz sobie sprawę o jakie tu pieniądze chodzi? Gdyby komuś udało się rozpowszechnić prawdziwie skuteczny wynalazek, koncerny by pobankrutowały z dnia na dzień.
 
 
                                                                                          KURTYNA
 





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.