Przypominamy: Kartka z kalendarza - Misja Marii
data:20 marca 2013     Redaktor: csp

20 marca 1895 r. urodził się w Krakowie August Emil Fieldorf, późniejszy legendarny generał „Nil”.

 
 
 
 
 
 
Dokładnie 30 lat później, również 20 marca, urodziła się Janinie i Emilowi Fieldorfom córeczka Maria. Jako dziecko była z tego dumna i mówiła, że jest „bliźniakiem tatusia”. Kiedy ojciec zginął z wyroku warszawskiego sowiecko–żydowskiego sądu, prześladującego po wojnie polskich patriotów, Maria postanowiła, że tak długo jak żyje, będzie strażniczką pamięci Ojca. Wytrwała w tym postanowieniu przez 57 lat, aż do śmierci 21 listopada zeszłego roku.
 
Misja Marii polegała nie tylko na przechowaniu pamięci o Ojcu. Kiedy po roku 1990 pojawiły się nowe możliwości dociekania prawdy i domagania się sprawiedliwości, Maria nie ustawała w wysiłkach, by doprowadzić do ukarania, choćby symbolicznego, żyjących jeszcze współuczestników zbrodni na generale „Nilu”. Przez lata pisała do sądów i przeżywała gorycz z odkrywania na nowo prawdy, że Polska powojenna, nawet ta po roku 1990, reprezentuje raczej interesy tych, co z woli Kremla sprawowali swą władzę w zniewolonym kraju niż tych, co umierali za Ojczyznę w wojnie z bolszewikami, w oporze przeciwko okupantom i w oporze przeciwko powojennej sowietyzacji.
 
Podczas wielu wystąpień publicznych mawiała z pełnym przekonaniem, że jej ojczyzną jest Polska Podziemna, Polska Armii Krajowej i ówczesnego podziemnego państwa, bo choć żyło się wtedy ciężko i każdego dnia można było stracić życie, to naród był zjednoczony duchowo. Była więź. Po wojnie sowiecka „czerwona zaraza” i jej kolaboranci porwali tę więź na strzępy.
 
Czy da się ją odbudować po latach? Wierzyła, że tak. To dlatego w ostatnich latach swojego życia zajmowała się nie tylko sprawą generała „Nila”. Interesowała się życiem politycznym w kraju, bardzo ostro reagowała na zarzuty wobec Polaków o „antysemityzm”. Uważała je za narzędzie panowania nad nami. Miała szczególne moralne prawo do poruszania tej kwestii, ponieważ niemal wszyscy uczestnicy kaźni generała „Nila” to byli sowieciarze narodowości żydowskiej.
 
Czuła się odpowiedzialna, jako córka wybitnego polskiego dowódcy, za przekazanie młodszemu pokoleniu testamentu duchowego. Szczególnie była zatroskana o wychowanie polskiej młodzieży i o polskiego żołnierza – wojska jeszcze nie w pełni polskiego, raczej postsowieckiego. Zarówno młodzieży, jak i wojsku pozostawiła dwa piękne przesłania, które dziś przytaczamy. Zachowajmy pamięć o generale „Nilu” i o jego dzielnej córce.
 
* * *
 
Musicie od siebie wymagać, choćby inni od Was nie wymagali
 
(Sługa Boży Jan Paweł II do młodzieży, rok 1983)
 
Przesłanie Marii Fieldorf-Czarskiej - córki zamordowanego przez komunistów generała Wojska Polskiego Augusta Emila Fieldorfa „Nila” (*1895 †1953) - do polskiej młodzieży
 
Przesłanie zawarte w słowach Sługi Bożego Jana Pawła II, skierowanych do młodzieży w pamiętną sobotę 18 czerwca 1983 r. w Częstochowie, wydaje się łatwe do wprowadzenia w życie. Pozornie łatwe. Człowiek jest bowiem dla siebie nazbyt pobłażliwy, choć od innych wymaga wierności, poświęcenia i bezinteresownej pomocy w trudnych chwilach.
 
Wasze oczekiwania i wymagania kierowane są przede wszystkim do rodziców, potem do nauczycieli, do kolegów. Co dajecie w zamian?
 
Czy zastanawiacie się czasem, co dobrego możecie zrobić nie tylko dla siebie, nie tylko dla bliskich – ale także dla swojej Ojczyzny?
 
Całe moje życie podpowiada mi, że ten, kto służy Ojczyźnie, służy także sobie samemu, bo wielkie idee wyzwalają w człowieku wielkie siły, radość życia, energię i szlachetność, przybliżają go do Boga. Czy my jeszcze rozumiemy dziś słowa największego poety czasów starożytnych o tym, że słodko i zaszczytnie jest umierać za ojczyznę (Dulce et decorum est pro patria mori)?
 
Co możecie więc zrobić dla Polski? Możecie wiele i nie musicie już, jak pokolenia przed Wami, rzucać swój życia los na stos. Wasza pokoleniowa misja to przede wszystkim nauka i doskonalenie się w różnych dziedzinach wiedzy i umiejętności. Polska potrzebuje obywateli światłych, prawych i kochających swój Kraj. Polska potrzebuje ludzi idei i wartości, gotowych tych idei i wartości bronić. Polska potrzebuje obywateli świadomych historii swego narodu i swego państwa, potrafiących bronić swoich bohaterów przed oszczercami i pokazywać ich innym narodom.
 
Wierzę, że będziecie godnymi następcami naszego pokolenia, pokolenia Armii Krajowej, które powoli odchodzi. Wam, młodzi Polacy, powierzamy Polskę, Ojczyznę naszą i Waszą. Niech Pan Bóg ma Was w swojej opiece.
 
Maria Fieldorf-Czarska
 
Kraków, 3 września Roku Pańskiego 2009 - podczas spotkania z młodzieżą Zespołu Szkół Mechanicznych Nr 4 im. gen. bryg. Augusta Emila Fieldorfa „Nila”
 
* * *
 
Będziesz miłował Polskę pierwszą po Bogu miłością.
 
Będziesz Ją miłował więcej niż siebie samego.
 
Zofia Kossak-Szczucka (*1890 †1968)
 
Przesłanie Marii Fieldorf-Czarskiej - córki zamordowanego przez komunistów generała Wojska Polskiego Augusta Emila Fieldorfa „Nila” (*1895 †1953) - do oficerów i żołnierzy Wojska Polskiego
 
Pierwszą po Bogu miłością jest miłość do własnej Ojczyzny. Tak pisała nie tylko przywołana tu Zofia Kossak-Szczucka - wybitna polska pisarka, więźniarka Auschwitz – w swoim Dekalogu Polaka z roku 1940. Podkreślał to także wielokrotnie Prymas Tysiąclecia Stefan kardynał Wyszyński.
 
Do Was to mówił, oficerowie i żołnierze Wojska Polskiego. Wiedział, że Polska doczeka takich czasów, kiedy Wojsko Polskie będzie się mogło odwołać do swojej szlachetnej dewizy: Bóg – Honor – Ojczyzna. Źródłem mocy jest bowiem sam Bóg – pod warunkiem, że ta moc służy dobrej sprawie – świętej Sprawie, jak mówili Polacy czasu wojny o niepodległości kraju. A cóż jest honor? To rzecz bezcenna w życiu ludzi, narodów i państw – by przytoczyć wiekopomne słowa pułkownika Józefa Becka, wypowiedziane 5 maja 1939 r., w odpowiedzi na wrogie roszczenia wobec Polski. Przysięgam tak postępować, abym mógł żyć i umierać jak prawy żołnierz polski. To też honor, zapisany w rocie przysięgi wojskowej żołnierza II Rzeczypospolitej. Odmowa współpracy z wrogiem – bez względu na konsekwencje - to był honor mego Ojca. A kto obroni dziś, jeśli nie Wy, dobre imię tych, których nazwano „żołnierzami wyklętymi”?
 
Oficerowie i żołnierze Wojska Polskiego, przyszłość Polski od Was zależy. Od Waszej cnoty żołnierskiej i od Waszej mądrości. Każdy musi znaleźć swoje Westerplatte, z którego nie wolno zdezerterować – by odwołać się do nauki Sługi Bożego Jana Pawła II. Człowiek wątpiący i nazbyt uległy staje się wbrew swej woli sprzymierzeńcem wroga. Musicie być silni i świadomi swych zadań. Życie jest piękne i fascynujące tylko wtedy, gdy się je poświęca pięknym i fascynującym ideałom, o które warto walczyć i za które warto czasem oddać życie. Dla nas, odchodzącego już pokolenia Armii Krajowej, jesteście pokoleniem późnych wnuków, którym ziścił się nasz sen z długich lat komunistycznej opresji.
 
Niech Wam Bóg pomaga w służbie Najjaśniejszej Rzeczypospolitej!
 
Maria Fieldorf-Czarska
 
Kraków, 4 września Roku Pańskiego 2009
 
- podczas spotkania z oficerami i żołnierzami Jednostki Wsparcia Dowodzenia i Zabezpieczenia Wojsk Specjalnych im. Generała Augusta E. Fieldorfa „Nila”
 
 
 
 
Piotr Szubarczyk
 
za: wolnapolska.pl
 
 





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.