Jak wyprowadzano na śmierć  majora Hieronima Dekutowskiego "Zaporę"i jego żołnierzy
data:26 lutego 2013     Redaktor: AlicjaS

7 marca 1949r.  - Więzienie na Mokotowie

(…) Wydano rozkaz rozbierania się .

- Wszyscy do naga!

http://www.zwoje-scrolls.com

 

Do naga, tak jest, tak jest….Dlaczego , gdy miękną ze strachu nogi, człowiek staje się tak bardzo potulny?! Zrzucili z siebie bieliznę. Nagość młodych , dojrzałych i starczych ciał. Nagle brzęknęły łańcuchy kajdanków i skuto pierwszego ze skazanych na śmierć. Był najmłodszym z partyzantów majora Zapory. Szarpnięty łańcuchem ku wyjściu padł na kolana przed strażnikiem i błagalnym ruchem wolnej ręki próbował podjąć go pod kolana. Lecz klawisz kopał zajadle . Broniąc się przed tą ręką, jak przed jadowitym gadem, gwałtownie targał kajdankami. Uczepione doń nagie chłopięce ciało szamotało się , jak złapana na hak ryba. Zapierało się, rzucało wstecz, ze wszech sił broniło się przed wywleczeniem za kratę. Wreszcie ktoś chwycił wolną rękę i pośpiesznie pociągnięto nagiego ku wyjściu. Rozległ się przeraźliwy krzyk. Krzyk, który utkwił Szymonowi na całe życie w pamięci.

Mamo, ratuj! Nie zabijajcie! Ja was przepraszam! Ja was bardzo przepraszam!

Zagłuszyły go przekleństwa i jęki. Skuwano następnych.

(…) Więc kiedy tam na korytarzu najmłodszy z jego oficerów wleczony nago przez oprawców wzywał na ratunek matkę i błagał o życie , tak po dziecinnemu za wszystko przepraszając, a im, poddawanym rewizji, która była tylko pretekstem do wyprowadzenia skazanych, zupełnie odebrano głos, wtedy major Zapora, także obnażony do pasa , wykrzyknął: „On sam tam pójdzie ! Pozwólcie mu się tylko ubrać , szubrawcy!”. A do tego chłopca : „Żołnierzu, strzelałeś i wiesz, co to kula w łeb. Wstań! Oni nic więcej zrobić nie mogą”. Potem splunął w twarz najbliższemu z oprawców: „Krótko tu waszej władzy, stalinowskie pachołki! Polska was osądzi!”. Opluty rzucił się na niego i pewnie by go sponiewierał , gdyby nie oficer inspekcyjny. „Zostawcie go- powiedział .- Kula za wszystko mu wystarczy”.

Fragment powieści Janusza Krasińskiego "Na stracenie"

---------------------------------------------------------------------------------------


7 marca 1949 r.komunistyczni oprawcy zamordowali w więzieniu MBP na warszawskim Mokotowie mjr. Hieronima Dekutowskiego ps. "Zapora" - cichociemnego, legendarnego dowódcę oddziałów partyzanckich Armii Krajowej, a później Zrzeszenia WiN na Lubelszczyźnie.
Skazany na karę śmierci przez WSG w Warszawie, został zamordowany wraz z grupą sześciu swoich oficerów.

.Z rąk UB-eckich morderców zginęli:

  • Mjr Hieronim Dekutowski "Zapora"(ur. 1918) - cichociemny, komendant oddziałów leśnych Inspektoratu DSZ-WiN Lublin, a następnie dowódca zgrupowania partyzanckiego liczącego w szczytowym okresie ponad 300 ludzi;
  • Kpt. Stanisław Łukasik "Ryś"(ur. 1918) - dowódca oddziału w zgrupowaniu "Zapory";
  • Ppor. Roman Groński "Żbik"(ur. 1926) - dowódca oddziału żandarmerii zgrupowania;
  • Por. Jerzy Miatkowski "Zawada"(ur. 1923) - żołnierz zgrupowania, a następnie adiutant "Zapory";
  • Por. Tadeusz Pelak "Junak"(ur. 1922) - żołnierz "Zapory", członek siatki terenowej WiN;
  • Por. Edmund Tudruj "Mundek"(ur. 1923) - żołnierz oddziału "Rysia" w 1944 r. wywieziony do ZSRR, od 1946 r. ponownie w jego oddziale;
  • Por. Arkadiusz Wasilewski "Biały"(ur. 1925) - żołnierz zgrupowania, adiutant "Zapory".




Materiał filmowy 1 :

Materiał filmowy 2 :

Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.