Leminga dysonans poznawczy
data:20 lutego 2013     Redaktor: csp

Jest bardzo emocjonalny. Jako lingwista zainteresowany pragmatyką językową (przepraszam, jeśli z mojej strony to chwyt na autorytet) uważam co następuje:





Artykuł ten, w rękach leminga powoduje (za psychologią społeczną) dysonans poznawczy. Leming głosował za Unią bo chciałby być Europejczykiem. A teraz ktoś mu mówi, i to dość niewybrednie, że dał się oszukać. A nawet jeśli?
Argument autentycznie usłyszany pod budką z piwem "Oni kradną ale przynajmniej coś budują, przynajmniej jest na flaszkę" (co z tego, że siła nabywcza naszego żula spadła) "A tamci się zaraz pokłócą i wojnę jeszcze wywołają".
 
Poza dysonansem poznawczym taka retoryka jeszcze (pragmatyka językowa, teoria grzeczności) wywołuje zjawisko utraty twarzy przez czytającego. Moze on więc przekonać przekonanego. Nie leminga takiego jak ja, który, nie umiejąc posłużyć się tymi liczbami, nawet jeśli są prawdziwe, zracjonalizuje sobie jakoś dysonans poznawczy i utratę twarzy.

Tak, jako "leming" pracuję w zachodniej korporacji. Tak, zastanawiam się czasem, dlaczego nie w polskiej. Tak, mam kredyt i pracuję po godzinach, bo jest wielu na moje miejsce. I nawet nie śmiem upominać się o zapłatę za nadgodziny. Mam rodzinę. Czy zaproponujesz mi alternatywę? Jeśli nie, to będę sobie radzić tak jak potrafię. Przystosowywać się. By przeżyć. By wykształcić swoje dzieci. Zaangażuję się społecznie dla dobra Ojczyzny ale w organizację, która tłumaczy materiały do nauki dla dzieci "Khanacademy" albo organizuje warsztaty dla mam (Fundacja MaMa) albo popularyzuje wśród biednej młodzieży radiokomunikację.
 
To moja forma walki o przetrwanie. Jeśli nie dasz mi alternatywy, poczucia, że informacja, którą mi przekazujesz daje mi nową wolność, możliwość podjęcia decyzji, która sprawi, że będzie lepiej, to nie potraktuję twojego artykułu poważnie. W ramach demokracji oddolnej usiłowałem walczyć ze spółdzielnią (to Orwellowska nazwa sugerująca, że jest to demokratyczna organizacja mieszkańców, a nie jest ani demokratyczna ani nie służy dobrze mieszkańcom).
 
Spaliłem się, bo ludzie nie chcą ani wiedzieć ani się angażować, mają tylko roszczenia wobec tych, którzy się angażują. Więc nie będę wiecować, będę jedynie konstruktywnie działać. Podejrzewam, że nie przyjmiesz moich argumentów. Jestem dla Ciebie wartym wykpienia i wyśmiania  lemingiem więc ja (za psychologami społecznymi) też mam prawo Ciebie nie lubić.
 
JK





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.