Jadwiga Chmielowska: Awantura na Krymie
data:07 lutego 2013     Redaktor: csp

W odpowiedzi na ataki rosyjskie na Polskę

 

                                                                 

Kraków, dn. 6 lutego 2013 r.     

                        

 

 

Obywatel Ben – Naim Mark Moisiejewicz

                   UKRAINA     mail adres: markbennayim@gmail.com

 

 

 

            Niniejszym zawiadamiamy obywatela, iż kłamstwa dotyczące hitlerowskiego obozu koncentracyjnego w Auschwitz, które zawarł obywatel w swoich artykule na portalu internetowym  pt:  Марк Бен-Наим: Польские «правозащитники» выявились обычными фашистами http://vedomosti-crimea.jimdo.com/2013/01/07/марк-бен-наим-польские-правозащитники-выявились-обычными-фашистами/    nie pozostaną bez konsekwencji prawnych. Informujemy, że sprawę przekazaliśmy do Polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Parlamentu RP, Państwowego Muzeum Auschwitz – Birkenau, oraz środków masowego przekazu.

 

Każdy człowiek powinien odpowiadać za swoje słowa, zwłaszcza wtedy, gdy przypisuje sobie godność  społecznego obrońcy praw człowieka. Stek kłamstw i niecenzuralnych obelg, które obywatel napisał w tekście poświęconym obozowi koncentracyjnemu w Auschwitz, oraz  w drugim artykule, szkalującym działaczy organizacji „Solidarność Walcząca” («Правозащитница» Ядвига Хмелевская выявилась польским Юрием Луценко в юбке.  http://vedomosti-crimea.jimdo.com/2013/01/12/правозащитница-ядвига-хмелевская-выявилась-польским-юрием-луценко-в-юбке/ ) – nadają się do prokuratury.

 

 Oczernianie Mustafy Dżemilewa i narodu Tatarskiego jest świadectwem wynaturzonego szowinizmu i pochwałą zbrodniczego totalitaryzmu komunistycznego. Zbrodnie Stalina zostały potępione nawet w Związku Sowieckim, po jego śmierci w latach 50. Jest to przestępstwo. Oba teksty dołączamy z polskim tłumaczeniem.

 

Mamy nadzieję, iż podobni „obrońcy praw człowieka” znikną w końcu z życia społecznego, nie tylko na Ukrainie, ale i na całym świecie. Właśnie tacy ludzie, jak obywatel, są siewcami etnicznej nienawiści, ksenofobii i różnorakich kompleksów. Z tego właśnie zrodziły się reżimy totalitarne XX wieku – komunizm i faszyzm.

 

 

Janina Jadwiga Chmielowska

chmielowskajadwiga@gmail.com

 

 

Piotr  Hlebowicz

phlebowicz@yahoo.com





Obrończyni praw człowieka Jadwiga Chmielewska okazała się polskim Jurijem Łucenką w spódnicy

Była „liderka” polskiej „Solidarności Walczącej”, uważająca się za obrońcę praw człowieka i walcząca o „złamane” prawa krymskiego Medżlisu Jadwiga Chmielewska, po upadku ZSRR i ostatecznym zwycięstwie polskiej aksamitnej rewolucji została Ministrem Spraw Wewnętrznych RP.

Przez krótki okres sprawowania funkcji ministra Jadwiga Chmielewska zdążyła całkowicie zrujnować pracę tego resortu państwowego i odznaczyć się represjami politycznymi wobec byłych funkcjonariuszy państwowych PRL i zwykłych obywateli. W policji przeprowadzono czystki, zorganizowane przez „polskiego terminatora” Jadwigę Chmielewską, podczas których „pod siekierę” trafili wszyscy ci, którzy nie chcieli napisać oświadczenia potępiającego ZSRR i partię komunistyczną. Gdy w wyniku takich „reform” polska policja wpadła w gorączkę, byli wspólnicy postanowili odsunąć „terminatorkę”  od sprawowanej funkcji, co doprowadziło do tego, że Jadwiga Chmielewska postanowiła „przejść do opozycji” i dołączyć do swoich przyjaciół. O tym obrońca praw człowieka Mark Ben-Naim dowiedział się od własnego informatora w byłych kręgach dysydenckich ZSRR, który obecnie mieszka w Izraelu i woli pozostać anonimowy.

„Faktycznie mamy do czynienia z polskim Jurijem Łucenką w sukience” – skomentował sytuację Ben-Naim. „Taki sam pomarańczowy „terminator”, tylko płci żeńskiej, który marzył o posadzie naczelnika policji, ale nie dając sobie rady z kierowaniem strukturą ogłosił się „obrońcą praw człowieka” gotowym bronić kogokolwiek w imię autopromocji”.

„W związku z tym, że w Polsce już nie ma kogo bronić a praw człowieka tam nikt nie łamie,  polski „Jurij Łucenko” postanowił skierować swą uwagę na Krym. Tu cieplej, a jechać nie daleko” – ironizuje Ben-Naim.

Przypomnijmy, że przyszły piątek 18 stycznia w stolicy Polski Warszawie odbędzie się konferencja prasowa jednego z byłych liderów podziemnego ruchu społeczno-politycznego o nazwie „Solidarność Walcząca” Piotra Hlebowicza, organizatora akcji polskich antykomunistów pt. „Stop prowokacjom na Krymie!  Nie dopuścimy powtórki krwawej historii z Kosowa”, w ramach której odbywa się zbiórka podpisów pod petycją do prezydenta i Rady Najwyższej Ukrainy z dn. 1 stycznia 2013 roku o zakazie działalności „rosyjskich bojówek i organizacji ekstremistycznych na terytorium Autonomicznej Republiki Krymu”,  a także przedstawiciela niezalegalizowanego medżlisu Alego Hamzina.

„Już ponad 20 lat Tatarzy walczą o powrót na Krym, do ojczyzny swoich przodków, ale obecnie proces powrotu jest zagrożony w związku z działalnością rosyjskich ekstremistów, w tym: partii „Rosyjska jedność”, bractwa kozackiego „Jedność” i filii rosyjskiej organizacji „Istota czasu”. Akcja zbierania podpisów jest wyrazem solidarności z narodem Tatarów krymskich  w Ukrainie, wypędzonym w 1944 roku ze swojej ojczyzny Krymu. Tatarzy krymscy wnieśli znaczący wkład do walki z reżimem sowieckim i przeciwstawili się łamaniu praw człowieka w tym nieludzkim kraju (Chodzi o Związek Sowieckich Socjalistycznych Republik – red.). Tatarzy Krymscy, mały naród o muzułmańskich korzeniach – ofiara dwóch systemów totalitarnych – komunistycznej Rosji sowieckiej i faszystowskich Niemiec. Reżimy te odpowiadają za śmierć dziesiątków milionów ludzi na całym świecie, za bezprawie i przestępstwa wojenne. To dzięki ZSSR i III Rzeszy naród tatarski znalazł się na skraju etnicznej katastrofy.  Krym jest skrawkiem Europejskiej cywilizacji, na którym deptane są prawa małego narodu. Społeczność międzynarodowa, dziennikarze,  politycy, Eurodeputowani oraz działacze społeczni powinni pojechać na Krym i obiektywnie ocenić sytuację na miejscu. Należy zapobiec dalszej eskalacji wszelkiego rodzaju konfliktów na Krymskiej ziemi” – brzmi zaproszenie na konferencję, autorstwa polskiego postkomunisty i działacza medżlisu, zaplanowaną w dniu 18 stycznia o godz. 16:00 w Domu Dziennikarza w Warszawie. Spotkanie ma poprowadzić eksminister spraw wewnętrznych RP Jadwiga Chmielewska.

 

«Правозащитница» Ядвига Хмелевская выявилась польским Юрием Луценко в юбке.

Бывшая «лидер» польской «Воюющей Солидарности» , объявившая себя ныне «правозащитницей», борющейся за «нарушенные» права крымского Меджлиса Ядвига Хмелевская была назначена Министром Внутренних Дел Польши после развала СССР и фактической победы польской бархатной революции.

За недолгий период пребывания в должности Министра , Ядвига Хмелевская «прославилась» только полным развалом работы государственного органа и организованными ею политическими репрессиями в отношении не только бывшего руководящего состава Польской Народной Республики, но и в отношении рядовых граждан. В подразделениях полиции Польши прошли «чистки» , организованные «польским терминатором» Ядвигой Хмелевской во время которых «под топор» попали все те, кто не пожелал подать руководству письменного рапорта с осуждением СССР и коммунистической партии. Когда в результате подобных «реформ» полицию Польши начало лихорадить, бывшие соратники решили отстранить «терминатора» от должности, что привело к тому, что Ядвига Хмелевская «ушла в оппозицию» к своим соратникам. Об этом правозащитнику Марку Бен-Наим сообщил собственный источник в бывших диссидентских кругах СССР, проживающий ныне в Израиле и пожелавший остаться неизвестным.

Фактически мы имеем дело с польским Юрием Луценко в юбке, прокомментировал информацию Марк Бен-Наим. Такой же «оранжевый» терминатор только женского пола, мечтавший занять пост руководителя полиции, а не умея справиться с руководством структуры, объявивший себя «правозащитником» , который готов защищать кого угодно ради собственного пиара.

Так как в Польше наверное защищать уже некого и права граждан там никто не нарушает, то польский «Юрий Луценко» решил обратить свой взор на Крым. Тут теплее и ехать недалеко, сыронизировал правозащитник.

Напомним, что в следующую пятницу, 18 января, в столице Республики Польша Варшаве состоится пресс-конференция одного из бывших лидеров подпольного общественно-политического движения «Борющаяся Солидарность» («Solidarność Walcząca») Петра Глебовича, являющегося организатором акции польских антикоммунистов «Нет провокациям в Крыму! Не допустим повторения кровавой трагедии Косова!», в рамках которой проводится сбор подписей под заявлением-петицией к Президенту и Верховной Раде Украины от 1 января 2013 года по поводу издания запрета на деятельность «русских военизированных формирований и экстремистских организаций на территории Автономной Республики Крым», и представителя нелегализованного меджлиса Али Хамзина.

«Уже более 20 лет татары борются за полное возвращение в Крым на землю своих предков, но в настоящее время данный процесс оказался под угрозой организаций русских экстремистов – в том числе: партии «Русское единство», казачьего братства «Единство» и филиала российской организации «Суть времени». Акция по сбору подписей является выражением солидарности с народом крымских татар на Украине – народом, который в 19944году был изгнан со своей родины – из Крыма…Крымские татары внесли большой вклад в борьбу с советским режимом, сопротивляясь попранию прав человека в том бесчеловечном государстве (имеется в виду Союз Советских Социалистических Республик – ред.)…Крымские татары, малый народ с мусульманскими корнями, – жертва двух тоталитарных систем – коммунистической советской России и фашистской Германии. Эти режимы ответственны за смерть миллионов людей во всем мире, за произвол и военные преступления. Это благодаря СССР и Рейху татарский народ оказался на грани этнической катастрофы. Крым является кусочком европейской цивилизации, на который этот малый народ имеет неотъемлемое право…Международная общественность, журналисты, политики, депутаты Европейского парламента, общественные деятели должны поехать в Крым и объективно оценить ситуацию на месте. Следует предотвратить дальнейшую эскалацию и возникновение конфликтов на Крымской земле», – говорится в аннотации к пресс-конференции польского антикоммуниста и меджлисовца, которая должна стояться 18 января в 16 часов в Доме журналиста в Варшаве под руководством экс-министра внутренних дел Республики Польша Ядвиги Хмелёвской.

 

 

 

Mark Ben-Naim: Polscy obrońcy praw człowieka okazali się zwykłymi faszystami

 

„Oświadczenia członków tzw. „Solidarności Walczącej” pod adresem Józefa Stalina są zwykłą próbą obrony i usprawiedliwienia faszyzmu, który właśnie na terytorium polski zorganizował centrum zagłady Żydów w obozie „Oświęcim”. Tak skomentował oświadczenia niektórych polskich „obrońców praw człowieka” o niedopuszczalności organizacji w Symferopolu wystaw poświęconych Józefowi Stalinowi, koordynator Regionalnej Grupy Obrony Praw Człowieka „Półwysep Krym” Mark Ben-Naim.

 

Chcę przypomnieć tym pseudo obrońcom praw człowieka, że w Polsce do dnia dzisiejszego nie uchwalono ani jednej ustawy mającej na celu przywrócenie praw Żydów, których w samym tylko obozie śmierci „Oświęcim” zgładzono ok. półtora miliona jedynie za to, że byli narodowości żydowskiej. Przy czym w obozie jako ochrona i personel obsługujący pracowali Polacy, a nie Niemcy. Tylko dzięki Józefowi Stalinowi i Armii Czerwonej europejscy Żydzi zostali uratowani przed pełną zagładą.

 

Chcę przypomnieć pseudo obrońcom praw człowieka, że ludzi w polskim „Oświęcimiu” mordowano w komorach gazowych, a następnie palono ich ciała. Popioły wykorzystywano do produkcji mydła, które także było wyrabiane w polskich przedsiębiorstwach przez Polaków. Dopiero Stalinowi udało się powstrzymać to ludobójstwo.

I teraz te nie do końca wytępione faszystowskie gnojki, nazywające siebie „obrońcami praw człowieka” rozprawiają na temat jakichś ulg, które niby to powinny być nadane  takim samym niedobitym faszystom na Krymie, którzy zajmowali się mordowaniem  ludzi w takich samych obozach na terytorium Krymu. Powstaje więc pytanie: a gdzie ulgi dla Żydów w Polsce? Jakie prawo w Polsce ustanawia określone preferencje dla narodu, który został uznany - zgodnie przez światową społeczność i organizacje międzynarodowe - za ofiarę ludobójstwa?

To niedobite faszystowskie ścierwo bluźni Józefowi Stalinowi, dzięki któremu niektórzy poplecznicy faszystów i ich rodziny zostali jedynie przesiedleni zamiast być zgładzonymi w obozach koncentracyjnych. Innymi słowy ci „obrońcy praw człowieka” powinni „całować buty” Stalinowi i dozgonnie dziękować mu za to, że nie zniszczył ich po wojnie za dokonane okrucieństwa. Mustafa Dżemilew powinien dziękować Stalinowi i partii komunistycznej za to, że on i jego ojciec, faszystowski poplecznik, nie zostali rozstrzelani po wojnie, lecz spokojnie żyli w ZSRR korzystając w pełni z praw obywateli sowieckich” – jest przekonany obrońca praw człowieka.

 

Марк Бен-Наим: Польские «правозащитники» выявились обычными фашистами.

 

Заявления членов польской так называемой «Борющейся солидарности» в адрес Иосифа Сталина являют собой самую настоящую попытку оправдать и защитить фашизм, который именно на польской земле организовал в годы войны центр уничтожения евреев в лагере «Освенцим». Так прокомментировал заявления некоторых польских «правозащитников» о недопустимости проведения в Симферополе выставок, посвященных Иосифу Сталину координатор Региональной Правозащитной Группы «ПОЛУОСТРОВ КРЫМ» Марк Бен-Наим.

Я хочу напомнить этим горе- правозащитникам, что в Польше до сегодняшнего дня не принято ни одного Закона , направленного на восстановление прав евреев, которых только в одном лагере смерти «Освенцим» уничтожено около полутора миллионов человек и только за то, что они евреи. При этом в лагере в качестве охраны и обслуги работали поляки, а не немцы. И только благодаря Иосифу Сталину и Красной армии евреи Европы были спасены от полного уничтожения.

Я хочу напомнить горе- правозащитникам, что людей в польском «Освенциме» уничтожали в газовых камерах, а потом сжигали. Пепел использовался для производства мыла, которое так же производились на польских предприятиях поляками. И этот геноцид смог остановить только Сталин.

И теперь это недобитое фашистское отродье, объявившее себя «правозащитниками» взялось рассуждать о неких льготах , которые якобы должны быть предоставлены таким же недобитым фашистам в Крыму, занимавшихся уничтожением людей в таких же концлагерях на территории Крыма. Соответственно возникает вопрос- а где льготы евреям в Польше? Каким законом Польши установлены некие преференции для народа, геноцид в отношении которого подтвержден Мировым сообществом и Международными организациями?

Это недобитое фашистское отродье открывает пасть на Иосифа Сталина, благодаря которому некоторые пособники фашистов и их семьи были только лишь переселены , а не уничтожены в концлагерях. Иными словами эти «правозащитнички» должны сапоги целовать Сталину и вечно благодарить его за то, что не уничтожили их после войны за творимые ими зверства. Тот же Мустафа Джемилев должен благодарить Сталина и Коммунистическую партию за то, что он и его отец- фашистский прихвостень не были расстреляны после войны, а спокойно жили в СССР, пользуясь всеми правами советских граждан, уверен правозащитник.

 

 




Zdjęcia do artykułu :
Zdjęcia do artykułu :
Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.