B. Ratter:  Anachroniczny i historyczny patriotyzm
data:02 lutego 2013     Redaktor: MichalW

Tomasz  Nałęcz  szukał możliwości podzielenia się swoimi
przemyśleniami na temat wypowiedzi Jarosława Marka Rymkiewicza i
niestety, znalazł ją w Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii
Grzegorzewskiej.

B.Zborowski
Właśnie na tej uczelni wygłosił wykład inauguracyjny
"Oblicza polskiego patriotyzmu" rozpoczynając od "najbardziej
znamiennego cytatu" wypowiedzi Jarosława Marka Rymkiewicza.
"Przywołuję stanowisko Rymkiewicza w pierwszej kolejności po to, aby
postarać się je zrozumieć. W każdym przypadku, zanim człowiek zechce
polemizować, powinien starać się zrozumieć druga stronę... jestem w tej
komfortowej sytuacji, że reprezentuję specjalność, która pozwala
bardzo łatwo objaśnić słowa Rymkiewicza".

To łatwe objaśnienie sprowadziło się do analizy różnych form
"dramatycznej walki, aby polskie państwo nie zostało wykreślone z mapy
Europy a potem wróciło na mapę, jako niepodległe, suwerenne". I
wskazane dwie drogi walki, zbrojna i droga powolnych reform oraz dwie
grupy spierające się o "kamień filozoficzny pomyślności narodowej".

Cytuję wypowiedź Tomasza Nałęcza: "Im dłuższy był upływ czasu, tym ten
spór był bardziej gorący i tym bardziej grał na emocjach. Socjolog czy
psycholog bardzo łatwo wyjaśni ten fenomen. Im bardziej polityka jest
udziałem mas, tym więcej jest w niej emocji. Tam, gdzie o politykę
spierają się elity, tam ten spór jest w miarę stonowany, ale gdy
polityka zaczyna się upowszechniać to tam jest coraz większa doza
emocji. Także, dlatego, że im mniej wyrobiony odbiorca, tam bardziej
można się odwoływać do jego emocji, a nie intelektu, w związku, z czym
ta emocja jest rozżarzona coraz bardziej."

Po czym w wykładzie następuje analiza "wielkich strat" w wyniku walk
bratobójczych w latach 1905-1907 ("zginęło więcej osób niż z wyroków
sądów carskich") i podkreślenie przeniesienia sporu, kto jest zdrajcą
a kto patriotą do 1922 roku. Tomasz Nałęcz konkluduje: "Dlatego też
postanowiłem zwrócić uwagę- zwłaszcza Państwu studentom-na wywiad
Rymkiewicza. Wydaje mi się, że gdzie jak gdzie, ale właśnie w murach
Waszej szkoły tamto pojmowanie patriotyzmu brzmi bardzo
anachronicznie, bardzo historycznie".



Ja dodałabym walki bratobójcze wynikające z wieloletniego podziału
Polski między walczące ze sobą kraje, które ogłaszały mobilizację i
Polacy zmuszeni byli walczyć.  I zupełnie nie rozumiem, czemu Tomasz
Nałęcz pominął czas po 1922 roku, czas  II wojny światowej i to, co po
niej nastąpiło. Zwykle nauczycielowi historii w szkole udawało się
przerobić materiał najwyżej do I wojny światowej, ale Tomasz Nałęcz
miał chyba więcej czasu na przygotowanie wykładu. A może zauważył, że
ten okres w historii Polski nijak się ma do wygłoszonej wcześniej w
wykładzie opinii na temat udziału elit i mas w polityce? Bo w PRL
polityką zajmowały się tylko "elity"(inni chętni, np. PSL czy władze
Państwa Podziemnego, wykluczani byli wyrokami śmierci) a ile tam było
emocji! I czy spór był stonowany? Te plakaty nawołujące do nienawiści
do karłów reakcji i wrogów klasowych, którymi okazywały się
autentyczne elity intelektualne Polski? Te paznokcie wyrywane, dnie i
noce spędzane w karcerach, te obrzydliwe przesłuchania i oskarżania
moich Rodaków, dzięki którym nie jestem zgermanizowana ani
zsowietyzowana, ludzi najwyższej klasy, oskarżanych o zdradę po
powrocie z obozów koncentracyjnych i oflagów a potem strzał w tył
głowy, worek i wapno w dole? Lub skazywanie ich na margines życia?
Obywatele światowej nauki, sztuki, kultury, wojskowi, leśnicy,
urzędnicy, rolnicy ,robotnicy, uczniowie (kobiety i mężczyźni)
ginęli w męczarniach z rąk Polaków wychowanych na nienawiści do
"myślących inaczej" lub traktowani byli jak ludzie trzeciej kategorii.
To czas niepowetowanych strat na wiele pokoleń, czas zastraszania i
łamania narodu, największych walk bratobójczych, w 1945 roku 25 000
młodych Polaków w szeregach UB przygotowywało się do katowania,
mordowania tysięcy innych Polaków. A potem na szczęście "masy" zaczęły
się interesować polityką, zaczęły zadawać pytanie, "czemu wykonujemy
400 procent normy a nie mamy chleba", " nie chcemy igrzysk, chcemy
chleba" " chcemy wolności słowa "przestańcie nas mordować za to ze
chcemy być wolni" i dzięki nim mieliśmy rok 1956, 1968, 1970, 1976,
1980 i kolejne wydarzenia. Czyżby uczestnicy (łącznie z wydawcą
gazety) wydarzeń 1989 roku (ależ były wtedy rozżarzone emocje) według
Tomasza Nałęcza byli mniej wyrobionymi odbiorcami? Bez intelektu?

Mimo zapewnień o łatwości w wyjaśnianiu i reprezentowaniu jakiejś
"specjalności" nie zrozumiałam wykładu Tomasz Nałęcza. Szkoda mi też
studentów.

A rozumiem i czuję twórczość Jarosława Marka Rymkiewicza, jego naukowe
eseje literackie, powieści humorystyczne, piękne wiersze i postrzegany
przez niego potencjał miłości.

27.01.2013 r. o godz. 18.45, w sali konferencyjnej Hotelu Mazurkas w
Ożarowie Mazowieckim (dzięki wspólnocie mieszkańców Ożarowa opartej na
wielkiej życzliwości i bezinteresowności możliwe było przeniesienie z
powodu chłodu uroczystości z kościoła do Hotelu)  odbył  się piękny
koncert polskich chórów z Wilna, Lwowa, Baranowicz i Katedry
Warszawskiej. "Powstanie styczniowe - Pamiętamy!" to tytuł
tegorocznego zjazdu chórów polonijnych organizowanego przez Fundację
Ave Patria. W ten sposób twórcy wyjątkowego spotkania uczcili
przypadającą w tym roku 150. rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego.
Wspaniały zespół teatralny młodych z Błonia przedstawił emocje
uczestników Powstania Styczniowego wypowiedziane słowami narodowych
twórców, dla Tomasza Nałęcza zapewne "bardzo anachronicznie, bardzo
historycznie".

Uroczystość organizowana przez Fundację Ave Patria oraz Stowarzyszenie
Łagierników Żołnierzy AK poprzedzona była mszą w intencji żołnierzy z
pięknym kazaniem wygłoszonym przez proboszcza.

http://www.muzeum-ak.pl/wydarzenia/formatka.php?idwyb=241
Bożena Ratter
Wykład Tomasza Nałęcza wydany w zbiorze wykładów inauguracyjnych przez
Instytut Problemów Współczesnej Cywilizacji.





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.