Przedstawienie na Czerskiej
data:02 lutego 2013     Redaktor: AlicjaS

W siedzibie „Gazety Wyborczej” odbyła się konferencja mająca na celu wbicie do głów tez raportu komisji Millera.

Foto: GK

 

 

Tym razem, aby lepiej poszło, postanowiono podeprzeć się autorytetem Redaktora Wszech Czasów. O tym, że są ludzie, na których ten autorytet działa, może świadczyć fakt, który można zobaczyć na filmie (pod tekstem).

Pewien chwacki emerytowany pilot wykrzyknął, że Adamowi Michnikowi należy się nagroda pieniężna za jego dokonania. Prawdopodobnie  chodzi o szerzenie wolności słowa. W końcu nawet sąd  w uzasadnieniu wyroku w sprawie J. M. Rymkiewicza stwierdził, że Nadredaktor był „współuczestnikiem przemian, które doprowadziły do dzisiejszej wolności”.

Jeśli Lech Wałęsa obejrzał sobie relację ze spotkania na Czerskiej, zapewne zdenerwował się na wieść o tym, że ktoś znowu „wyciąga łapy do biednej Polski” po jakieś pieniądze, jak ten okropny Romaszewski. Na pewno wkrótce napisze coś o tym na swoim blogu.

Członkowie tzw. komisji Millera na Czerskiej czuli się dobrze. W pierwszym rzędzie na widowni zasiedli kulturalni ludzie, a wśród nich sam Nadredaktor.

Nie dziwi niechęć komisji do spotkania z 99 naukowcami na UKSW, gdzie ani chybi doszłoby do czegoś w rodzaju „naruszenia miru domowego” przez fanatycznych przeciwników raportu Millera. Członkowie komisji  mówili  także, że w zespole Macierewicza zasiada wielu polityków, a oni z politykami się nie spotykają. Są  apolitycznymi,  niezależnymi fachowcami.

Pytanie, kto zlecił National Geografic nakręcenie filmu o katastrofie smoleńskiej zostało przyjęte przez bardziej światłą część widowni z politowaniem: Wariat! Miłośnik spiskowej teorii dziejów! Ten pytający był oczywiście łatwym celem - pełnym emocji człowiekiem, który nie dysponował żadnymi dowodami , które umocowywałyby jego podejrzenia.  Ale nie wszystkie odpowiedzi przychodziły łatwo.

Ciekawa na przykład była odpowiedź, a właściwie jej brak, na pytanie mec. Bartosza Kownackiego, w jaki sposób „rozpoznano” głos śp. gen Błasika i stwierdzono jego rzekomą obecność w kokpicie. Na podstawie tego, co powiedzieli członkowie komisji, można by przypuszczać, że analizowanie stenogramów przypominało czasem interpretację poezji (dopuszcza ona sporą dawkę subiektywizmu). Bo jak nazwać to, że słowa ze stenogramu „generałowie (?) [wypowiedź mężczyzny]” zinterpretowano: „Generał Błasik w kokpicie wywiera presję na pilotów”. Z drugiej strony – mimo iż interpretacja poezji jest sprawą indywidualną, jednak interpretujący musi znaleźć w tekście uzasadnienie swoich słów. A tu uzasadnienia brak. Brak również krótkiego słowa „przepraszam” za wcześniejsze uwłaczanie czci śp. gen. Błasika i jego rodziny.

Mecenas Kownacki powiedział, że dzień wcześniej prokuratura wojskowa jednoznacznie stwierdziła, iż śp. generał nie przyczynił się w żaden sposób do katastrofy TU-154M, po czym zapytał red. Agnieszkę Kublik, dlaczego Gazeta Wyborcza nie umieściła tej informacji na swoich łamach, mimo iż wcześniej gazeta podchwytywała rozmaite krzywdzące teorie dotyczące śp. gen Błasika.

Redaktor Kublik za nic w świecie nie chciała odpowiedzieć publicznie na pytanie mecenasa Kownackiego (ostatnie minuty filmu), mimo iż nieprawdziwe informacje o generale Błasiku ukazywały się w „Wyborczej” jak najbardziej publicznie. Być może redaktor Kublik nie potrafi odpowiadać spontanicznie? Może musi mieć wszystko wcześniej staranie przygotowane? Nie nadawałaby się na gwiazdę programu TV, o tytule, dajmy na to, „Agnieszka Kublik na żywo”, oj, nie.

Alicja Soszyńska

Foto: GK

 



Materiał filmowy 1 : film: GK

Galeria do artykułu :
Zobacz więcej zdjęć ...





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.