| W pełni popieramy pismo Stow. Blogmedia24 w kwestii rozporządzenia przeciw mowie nienawiści, ksenofobii oraz agresji i dyskryminacji w życiu publicznym. Wg nas także : "mowa nienawiści w mediach i na forach internetowych opiniotwórczych mediów [...] jest skierowana niemal wyłącznie w stronę ludzi broniących wciąż cywilizacji chrześcijańskiej." - redakcja portalu Solidarni2010.pl |
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl Olsztyn , 2 stycznia 2013 r.
11-041 Olsztyn
ul. Rzędziana 32
Minister Administracji i Cyfryzacji
Pan Michał Boni
Dotyczy: Projektu rozporządzenia przeciw mowie nienawiści, ksenofobii oraz agresji i dyskryminacji w życiu publicznym.
Działając w imieniu Stowarzyszenia Blogmedia24.pl z siedzibą w Olsztynie, na podstawie art. 2 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej z dnia 6 września 2001 r. (Dz. U. Nr 112, poz. 1198), wnoszę o udostępnienie informacji publicznej , czy jest przewidziana konsultacja społeczna przed skierowaniem do podpisu premiera Donalda Tuska rozporządzenia przeciw mowie nienawiści, ksenofobii oraz agresji i dyskryminacji w życiu publicznym.
Od 2008 roku nasze Stowarzyszenie w kolejnych listach do prezydenta, premiera, sejmu i senatu apelowało o zatrzymanie eskalacji mowy nienawiści .
Ostatni, czwarty Apel: Niech język nienawiści i pogardy zniknie z polskiego życia publicznego pisaliśmy 23 października 2010 r. "My, Suweren protestujemy przeciwko pustym gestom i mówieniu do nas o "kiczu pojednania" i "eksperymentach ".Wasze, polityków eksperymenty doprowadziły do mordu politycznego z nienawiści, którą żywił się morderca. Państwo nie służy Obywatelom. Politycy zapomnieli, że są na swoich miejscach z naszego wyboru. To groźne. Państwo trzeba w końcu naprawić."
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl przekazuje nasze uwagi do projektu rozporządzenia w sprawie przeciw mowie nienawiści, ksenofobii oraz agresji i dyskryminacji w życiu publicznym, do rozważenia przez rządową radę monitorującą przejawy mowy nienawiści, która według medialnych zapowiedzi, ma się zebrać w połowie stycznia 2013 r.
1.) Pismem z dnia 4 września 2012 r. pytaliśmy bezskutecznie, autorkę projektu rozporządzenia, pełnomocniczkę rządu ds. równego traktowania Agnieszkę Kozłowską-Rajewicz, jak Pani Pełnomocniczka rozumie pojęcie "równe traktowanie". Przypominamy, że w państwie demokratycznym jest to pluralizm, a nie dyktat mniejszości.
Pomimo wniosków o przeprowadzenie konsultacji do Konwencji Rady Europy, o które wniosły Polska Federacja Ruchów Obrony Życia(zrzeszającą 130 organizacji prorodzinnych),Forum Kobiet Polskich (zrzeszające 56 organizacji),Związek Dużych Rodzin 3+, Pani pełnomocnik postanowiła nie przeprowadzać takich konsultacji.
W liście liczne organizacje alarmowały, że premier konsultował się w tej sprawie tylko z przedstawicielkami Kongresu Kobiet Polskich – organizacji zdominowanej przez ideologię feministyczną. Kongres „nie stanowi reprezentacji ani polskich kobiet ani polskich rodzin”, co więcej reprezentowane przez Kongres poglądy „są w wielu kwestiach sprzeczne z oczekiwaniami i potrzebami większości kobiet w Polsce, które w małżeństwie i rodzinie widzą swoje bezpieczne miejsce a nie źródło zagrożenia”.
W sprawie kolejnego rozporządzenia autorstwa Pani Pełnomocnik, widzimy identyczne działanie. Lekceważony jest głos społeczeństwa, nie prowadzone są konsultacje z prawdziwymi ofiarami mowy nienawiści w Polsce.
2.) Minister Michał Boni zwrócił się do Kościoła o pomoc w przeciwstawianiu się mowie nienawiści i objawom nietolerancji. Szef ministerstwa administracji i cyfryzacji przekazał w tej sprawie list na posiedzeniu komisji wspólnej rządu i episkopatu. W jednym z wywiadów minister Boni zapewniał, że rząd nie wprowadza cenzury, choć w dalszej części swojej wypowiedzi tłumaczył, że wprowadzenie swoistej „tamy przeciwko obojętności na mowę nienawiści” jest konieczne. „Chodzi o to, żeby troszkę inną normę wprowadzić w tym, co się dzieje na forach internetowych, ale też w kościołach w czasie niedzielnych kazań. Padają tam słowa poza normą deprecjonujące polski rząd” .
Samo to zestawienie budzi najgorsze obawy co do intencji: z jednej strony najgorszy rynsztok na niektórych forach internetowych , a z drugiej - odnoszące się do Dekalogu i Ewangelii kazania w kościołach.
Włodzimierz Cimoszewicz 29 listopada 2012 r. mówił w TVN24, że pomysł takiej rady jest "co najmniej niestosowny". - Monitorowanie, obserwowanie sytuacji, o jakich mowa jest potrzebne, bo zdarza się, że instytucje państwowe nie reagują na przypadki mowy nienawiści czy pojedyncze zachowania ludzi, które są nie do zaakceptowania. Zdarzało się nie raz, że po prostu mówiono o niskiej szkodliwości społecznej takich czynów, więc reagowanie na to jest potrzebne. (...) Ale stworzenie rady z członków ekipy rządzącej, która będzie cenzurowała pozostałych polityków - to nie jest odpowiedni pomysł - mówił.Cimoszewicz dodał, że nie uważa za dobre rozwiązanie pomysł Boniego mówiący o przysłuchiwaniu się kazaniom księży i szukaniu w kościołach przekazywania "niewłaściwych" treści.
Przypominamy, że takie działania były już prowadzone przez Departament IV Ministerstwa Spraw Wewnętrznych - był to jeden z departamentów operacyjnych MSW PRL, wchodzących w skład Służby Bezpieczeństwa. W 1943 r. ukazała się stalinowska dyrektywa, która zalecała: "Gdy obstrukcjoniści staną się zbyt irytujący, nazwijcie ich faszystami, nazistami albo antysemitami. Skojarzenie to, wystarczająco często powtarzane, stanie się faktem w opinii publicznej".
W sierpniu 1949 r. wydano dekret o "ochronie wolności sumienia". Na podstawie tego dekretu można było skazać właściwie każdego praktykującego katolika. W 1953 r. duchowieństwo miało złożyć przysięgę na nową konstytucję. Nie zrobiło tego, więc władze internowały Prymasa Wyszyńskiego. W tej atmosferze 17 grudnia 1953 biskupi polscy złożyli ślubowanie na wierność Polsce Ludowej.W 1952 r. przyjęto konstytucję wzorowaną na konstytucji radzieckiej. Została ona uchwalona 22 VII 1952 r. Jej charakterystyczną cechą był zbiór praw i obowiązków obywatela - napisany nie po to aby służył ludziom, lecz aby służył władzy. Oskarżenie o odchylenie prawicowo - nacjonalistyczne pozwoliło na wyeliminowanie z walki politycznej Wł. Gomułki.
U ks. Tomasza Duszkiewicza w listopadzie 2012 r. zjawili się funkcjonariusze policji – domagając się publicznego odwołania słów wypowiedzianych w czasie homilii. Homilia dotyczyła m.in. grzechów popełnianych w Ojczyźnie i odwoływała się do ks. Piotra Skargi. Ks. Tomasz Duszkiewicz zwracał uwagę, na grzechy kłótni, niezgody i walki z Kościołem. Nie jest to jednak odosobniony przypadek. Przypomnijmy ks. prałat Sławomir Żarski – Administrator Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego za homilię wygłoszoną podczas święta niepodległości w 2010 został ukarany przez prezydenta Bronisława Komorowskiego. Tym razem użyto funkcjonariuszy policji do zastraszenia księdza.
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl zgadza się z opinią etyka ks. prof. Pawła Bortkiewicza -„To nie tylko powrót do czasów PRL-u, ale do czegoś bardziej ciekawego. Wydaje mi się, że pan minister Boni, przepraszam tu za porównanie, ale stawia siebie w rzędzie tak wybitnych językoznawców jak Józef Stalin, który także wpisywał wstępy do rozpraw językoznawczych i orzekał o poprawności języka. Mówiąc natomiast całkiem serio, wydaje mi się, że jest to sytuacja dość bezprecedensowej cenzury wymierzonej przeciwko, nie językowi nienawiści, tylko językowi krytyki poczynań politycznych rządu”
Liczba ataków na symbole religijne jaka miała miejsce po wydarzeniach na Krakowskim Przedmieściu w 2010 roku nie zostawia wątpliwości, co jest ich źródłem – bolszewicki antyklerykalizm. To „centrum” zdziczenia zostało animowane na Krakowskim Przedmieściu głównie przez Ruch Palikota atakiem na krzyż. Język nienawiści w stosunku do Kościoła Katolickiego i chrześcijan, znalazł ujście w fizycznym ataku na symbole kultu religijnego . Liczba profanacji rośnie zastraszająco, a brak reakcji organów ścigania i bezkarność tych czynów wywołuje kolejne, coraz bardziej bulwersujące chrześcijan w Polsce.
Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście-Mokotów na nasze zażalenie o umorzeniu śledztwa z dnia 27 września 2011 r. w sprawie znieważenia uczuć religijnych przez publiczne znieważenie przedmiotu czci religijnej w postaci krzyża oklejonego pustymi puszkami po piwie marki Lech w dniu 5 sierpnia 2010 r. umorzyła postępowanie w sprawie z uwagi na "wniesienie go przez osobę nieuprawnioną" i uzasadniła, że "złożone zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie", pomimo złożenia przez Stowarzyszenie zeznań na policji i dostarczenie dowodów wskazujących sprawców profanacji.
Od sierpnia 2010 r. dokonano wielu aktów znieważenie przedmiotu czci religijnej w postaci krzyża, w Polsce doszło aż do 4 przypadków sprofanowania krzyży poza profanacją w Stalowej Woli. W Przemyślu dwa blisko dziesięciometrowe drewniane krzyże z Wzgórza Trzech Krzyży barbarzyńcy ścięli i ukradli w odstępie tydzień po tygodniu od wykrycia pierwszego przestępstwa. Trzy drewniane krzyże stały na przemyskim wzgórzu jeszcze przed II wojną światową. Po wojnie komunistyczne władze je usuwały, ale w tajemnicy stawiano nowe. Na łowickich Górkach w nocy z 27 na 28 września ktoś podciął i przewrócił krzyż , roztrzaskał figurkę Matki Bożej.
W listopadzie na terenie parafii Zesłania Ducha Świętego w Otwocku, zniszczono drogę krzyżową znajdującą się wokół kościoła , kradnąc z kapliczek figurki. W nocy z 24 na 25 listopada 2012 r. podpalono drzwi Kościoła rektorackiego p. w. Zmartwychwstania Pańskiego w Tajemnicy Emaus w Częstochowie na Cmentarzu „Kule”, gdzie w podziemiach spoczywają doczesne szczątki księży biskupów pomocniczych.
Tuż przed świętami Bożego Narodzenia dopuszczono się po raz kolejny haniebnego czynu świętokradztwa. Do szpitalnej kaplicy w Czeladzi włamano się i znieważono Najświętszy Sakrament, po czym skradziono naczynie z tabernakulum. ks. Mariusz Karaś, Kanclerz Kurii Diecezjalnej –Diecezji Sosnowieckiej "po raz kolejny ktoś podniósł rękę na najwyższą świętość dla chrześcijan – Najświętszy Sakrament. Ks. Mirosław Stróżka , proboszcz parafii św. Katarzyny w Zgierzu zwraca uwagę, że dewastacja szopki 24 grudnia 2012 r. wpisuje się w szerszy kontekst – dyskryminacje chrześcijan:-To jest efekt nagonki, różnych – wiadomo jakich partii, które sieją wrogość nie tylko wobec Kościoła, ale wobec religii, szczególnie chrześcijańskiej, wobec tradycji chrześcijańskiej. To jest trend europejski. Słyszymy, że w innych miejscowościach też miały miejsce tego rodzaju profanacje tego, co jest dla nas takie drogie i bliskie szczególnie w okresie Bożego Narodzenia, czyli szopka – powiedział ks. Mirosław Stróżka. W Szydłowcu doszło do profanacji szopki betlejemskiej, zbudowanej na Rynku Wielkim.
W ostatnich latach mamy do czynienia z licznymi atakami nienawiści, mowy nienawiści wobec Kościoła katolickiego: podpalanie świątyń,kwestionowaniem roli Krzyża, licznymi kłamstwami mającymi zdyskredytować Kościół, odrzucanie zasad moralnych , w których celują mające monopol na kształtowanie opinii publicznej liberalno-lewicowe środki przekazu. Nie może być zgody na niszczenie najważniejszych dla wszystkich Polaków świętych symboli fundujących trwałość narodowej tożsamości i nienaruszalności narodowych tradycji.
Tylko w grudniu doszło w naszym kraju do próby zniszczenia cudownego wizerunku Jasnogórskiego, profanacji najświętszego sakramentu w Czeladzi i cmentarza w Pniewach oraz dewastacji szopki Bożonarodzeniowej w Zgierzu i Szydłowcu. "Dziś w Polsce mamy do czynienia z zaostrzoną wojną kulturową, wydaną w Europie przez nową lewice, która nie mniej nie więcej tylko jest komunizmem, marksizmem w nowej postaci tzw. rewolucji kulturowej. Tutaj mamy też do czynienia z wojującym ateizmem, nieco innego typu; ale jednak. To się nie tylko przekłada na to jak wychowujemy dzieci, jaki jest model rodziny, jaki jest model małżeństwa, ale ostatecznie jest to walka duchowa, również walka religijna. Tak jest to sączone medialnie, ale nie tylko, bo też w polityce. To wszystko natomiast uzewnętrznia się w konkretnych postawach poszczególnych ludzi. W postaci aktów agresji w miejscach m.in. kultu religijnego" – powiedział prof. Mieczysław Ryba.
"Wszystko to świadczy o postępującym zdziczeniu części naszego społeczeństwa– mówi ks. prof. Paweł Bortkiewicz, etyk. Dodaje, że takim działaniom sprzyja Ruch Palikota, ale także brak odpowiedniej reakcji władz, mediów i społeczeństwa. Jeżeli spoglądamy na przedstawicieli wspomnianego ruchu te wypowiedzi idą w kierunku podsycania nienawiści, walki z wszystkim, co jest chrześcijańskie. Niestety część tych apeli znajduje odzew u niektórych ludzi. Można się oczywiście zastanawiać, czy są to ludzie zrównoważeni psychicznie, ale poważniejszym problemem jest akt przyzwolenia na tego typu działania. Akt bierności ze strony mediów, jak i nas, uczestników życia publicznego. Nie reagujemy w sposób należyty jeżeli chodzi o prokuraturę, media, które czynią z tych aktów barbarzyństwa newsy medialne. Nie reagujemy wreszcie jako społeczeństwo, które zbyt łatwo przechodzi nad tym do porządku dziennego i nie wyciąga konsekwencji. Te konsekwencje muszą być wyciągnięte zarówno w sensie politycznym jak i w sensie społeczno-kulturowym – ks. prof. Paweł Bortkiewicz.
58-letni mężczyzna usiłował w niedzielę 9 grudnia 2012 r. zniszczyć cudowny obraz Matki Bożej na Jasnej Górze w Częstochowie. Został w porę powstrzymany przez straż jasnogórską.
Polecamy "wysokiej komisji" mowę miłości typową dla forum Gazety Wyborczej pod tym tekstem
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13017480,58_latek_probowal_zniszczyc_Obraz_Matki_Boskiej_Czestochowskiej.html
Stanowisko Zarządu Regionu Środkowowschodniego NSZZ „Solidarność” w sprawie profanacji Cudownego Obrazu na Jasnej Górze (fragment)
"Wyrażamy głębokie oburzenie wobec skandalicznego aktu profanacji, jaki miał miejsce w kaplicy Cudownego Obrazu na Jasnej Górze. Wizerunek Czarnej Madonny to od wieków narodowa świętość dla większości Polaków. Przed tym obrazem klękali z nadzieją Polacy, wśród nich królowie i biskupi. Nigdy żaden Polak nie odważył się podnieść ręki na święty, jasnogórski wizerunek. Jako katolicy i obywatele wolnego, demokratycznego kraju, chcemy mieć pełne prawo do wyznawania naszej wiary i poszanowania jej symboli. Zwłaszcza, że nasza Ojczyzna właśnie Kościołowi Katolickiemu zawdzięcza obronę takich wartości, jak wolność, prawda, niepodległość, solidarność, ład społeczny i poszanowanie godności osoby ludzkiej. Propagowanie antychrześcijańskich postaw i zachowań – walka z krzyżem w przestrzeni publicznej – w naszym przekonaniu doprowadziło do tego haniebnego czynu. Szokuje nas, ze znajduje on obrońców w niektórych środowiskach politycznych."
3.) Podczas konferencji w dniu 2012-10-29 Prokurator Generalny powiedział, że podpisał wytyczne dla prokuratorów w sprawie ścigania mowy nienawiści w sieci. Wytyczne - które mają być ogłoszone na stronie Prokuratury Generalnej w internecie - mają m.in. dopomóc osobom pomówionym lub zniesławionym w sieci z motywów rasowych, narodowościowych, religijnych. Podkreślił, że anonimowość w sieci niektórzy błędnie utożsamiają z bezkarnością. Dodał, że do ścigania takich czynów nie potrzeba żadnych nowych przepisów, a problem leży w praktyce działań prokuratury.
Prokurator Generalny zapewnił, że wyeliminowano już przypadki umorzeń śledztw lub odmowy ich wszczynania z powodu tzw. znikomej szkodliwości czynu. - W pierwszej połowie br. nie było ani jednego takiego przypadku - dodał. W tym czasie polskie prokuratury prowadziły 262 śledztwa o takie czyny; cztery z nich zakończyło się aktami oskarżenia.
Są też nowe śledztwa. Od trzech tygodni Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów prowadzi postępowanie ws. nawoływania do waśni na tle narodowościowym i pochwalania faszyzmu na forum internetowym dziennika Fakt . Wpisy te odnosiły się do walki z antysemityzmem w sieci, jaką niektórym portalom wypowiedział szef MSZ Radosław Sikorski.
Niezależny prokurator generalny Andrzej Seremet podpisał wytyczne dla niezależnych prokuratorów w sprawie zwalczania "mowy nienawiści". "Mowa nienawiści" jest pojęciem nieostrym, charakterystyczne jest położenie w wytycznych nacisku na wypowiedzi na tematy narodowościowe lub rasowe, pomijając zupełnie ochronę praw osób wierzących.
Widzimy i odczuwamy, jak łatwo jest dzisiaj wpływać na podświadomość odbiorców telewizji, radia i internetu. Nad pewnymi treściami szydzącymi z religii i jej wyznawców pracują wręcz specjalistyczne zespoły PR-owców. Brak działania prokuratury i sądów przeciwko językowi nienawiści kierowanemu do katolików bez wątpienia można nazwać cichym zezwoleniem .
4.) 23 stycznia 2013 r. w Sądzie Rejonowym w Stalowej Woli II Wydział Karny, ul. ks. Popiełuszki 16 odbędzie się posiedzenie w sprawie zażalenia Stowarzyszenia na postanowienie prokuratury o odmowie wszczęcia dochodzenia w sprawie znieważenia publicznego przedmiotu czci religijnej. Zaskarżonym postanowieniem, Prokurator Rejonowy odmówił wszczęcia dochodzenia w sprawie z zawiadomienia Stowarzyszenia Blogmedia24.pl, wobec braku znamion przestępstwa ściganego z urzędu i braku interesu społecznego w objęciu ściganiem z urzędu, powołując art.305 par.1 kpk, 17 par. 1 pkt 2 kpk w uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia.Z rozstrzygnięciem tym nie sposób się zgodzić, przede wszystkim dlatego, iż organ prowadzący dochodzenie nie uwzględnia w swoim orzeczeniu, że uczucia religijne podlegają prawnej i konstytucyjnej ochronie, która ma szczególny charakter.
Zgodnie z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego z 7 czerwca 1994 r. (K 17/93, OTK 1994, cz. I, poz. 11, s. 90) ochrona wolności sumienia i wyznania wyraża się również w zakazie
naruszania uczuć religijnych, jak wprost twierdzi Trybunał, "uczucia religijne, ze względu na ich charakter, podlegają szczególnej ochronie prawa. Bezpośrednio powiązane są bowiem z wolnością sumienia i wyznania, stanowiącą wartość konstytucyjną". Z przytoczonego fragmentu orzeczenia wynika wyraźnie, że uczucia religijne podlegają prawnej ochronie, która ma szczególny charakter. Oznacza to, że organy wymiaru sprawiedliwości powinny dołożyć wszelkich starań, aby przeciwdziałać zamachom na nie, gdyż dotyczą podstawowych praw człowieka.
Jednym z objawów pogarszania się relacji międzyludzkich i inspirowania agresji w życiu publicznym naszego państwa jest przyzwalanie na coraz częstsze przypadki obrażania uczuć religijnych ludzi wierzących.
Dzieje się tak dlatego, że w Polsce prawo w zakresie sfery uczuć religijnych zupełnie nie funkcjonuje. W popełnianiu przestępstw wobec innych religii jest pewna obawa, a wobec nas, chrześcijan, katolików, ludzie popełniający przestępstwa czują się bezkarni. Jest to zadziwiające, że istnieje pewna nierówność, pobłażliwość przy ocenie i interpretacji zachowań, godzących w wartości chrześcijańskie, a w podobnych sytuacjach, gdy zdarzenie dotyka np.kwestii rasizmu, czy nietolerancji dla mniejszości seksualnych.
W Polsce i Europie mamy do czynienia z nowymi formami dyskryminacji chrześcijan. Wartości antykatolickie, antyrodzinne, antypatriotyczne są promowane przez instytucje publiczne i państwowe. Obrona wartości tradycyjnych spotyka się z obrażaniem ludzi Kościoła. Zakony są dyskryminowane w Polsce w swojej posłudze społecznej i gospodarczej - rzecz niespotykana od czasów komunizmu, znana dobrze z czasów zaborów. Wracają praktyki totalitarne, tym razem w wydaniu państwa liberalnego.
W Parlamencie Europejskim w Brukseli odbyło się seminarium dotyczące dyskryminacji chrześcijan w Europie. W badaniach ComRes z 2011 roku, 74% badanych uznało, że dyskryminacja dotyczy chrześcijan bardziej niż wyznawców innych religii.
Brak reakcji na dyskryminacyjne praktyki oznacza de facto na ich przyzwolenie. Jeżeli temu zjawisku instytucjonalnie się nie przeciwstawimy, będzie się ono rozprzestrzeniało.
W naszej ocenie obecnie mowa nienawiści w mediach i na forach internetowych opiniotwórczych mediów - ta najbardziej niekulturalna, wulgarna i podła - jest skierowana niemal wyłącznie w stronę ludzi broniących wciąż cywilizacji chrześcijańskiej.
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl przekazuje nasze uwagi do rozważenia przez rządową radę monitorującą przejawy mowy nienawiści, kto jest jej faktyczną ofiarą, a kto tylko chce za taką uchodzić.
Z poważaniem
Prezes Zarządu
Do wiadomości:
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych
ul. Stefana Batorego 5, 02-591 Warszawa
Minister Spraw Wewnętrznych
Jacek Cichocki
Minister Sprawiedliwości
Jarosław Gowin