Budyń78 - Przedświąteczne ćwiczenia z pogardy
data:22 grudnia 2012     Redaktor: Barbara Chojnacka

Wczoraj rano pierwszy raz zobaczyłem w internecie filmik, na którym widać ludzi rozdrapujących z postawionego na powietrzu stołu paczki z jedzeniem i napoje chłodzące. I czym tu się podniecać – pomyślałem i zapomniałbym o sprawie, gdybym na ten sam film nie natrafiał później już co chwila.

 

 

Najpierw wyodrębniono z niego jedną, najbardziej zachłanną bohaterkę i ochrzczono ją „Chytrą babą z Radomia”. Później zaczęto wyzywać ją coraz ostrzej, przy okazji przypominając sobie, że – nie wiedzieć czemu – Radom ogólnie dla części Polaków jest symbolem obciachu. Cóż, każdy swoje kompleksy leczy, jak umie, można kosztem Radomia, można kosztem jednej jego mieszkanki. Ciekawe, ilu uczestników tego internetowego linczu wybiera się do spowiedzi przed Bożym Narodzeniem? Pewnie całkiem sporo, bo jeśli ktoś uznałby, że w tej pogardzie dla kogoś drugiego celują przysłowiowi palikociarze, to jednak niekoniecznie. Chyba żadnego nie mam w znajomych, a jednak widzę, że wszyscy bawią się bardzo dobrze.

 

Czy pani Baba jest bez winy? Nie jest, ale obawiam się, że to jednak skutek, nie przyczyna. Ktoś tych ludzi upodlił, ktoś tych ludzi nauczył rzucać się na bezwartościowe dobra, na żarcie, na soczki, na darmowe gadżety. W Radomiu, w Warszawie, w całej Polsce. Wiele lat temu Jarocin wygrał zespół Zielone Żabki, też z małej miejscowości, który grał między innymi wstrząsający kawałek „Orkiestra do tańca już gra”, w którym padały słowa „Spójrzcie jak wspaniale skaczą sobie do gardła/Walcząc o lodówkę czy kawałek ścierwa/Popatrzcie, przecież o to wam chodziło/Spójrzcie treserzy, udało się”.

 

Ano właśnie. Niby wszystko się zmieniło, a kolejny raz widać, że nie zmieniło się nic. A nie, przepraszam – mamy nową wspaniałą technikę szczucia ludzi na ludzi: Internet. Mamy wesołe obrazki z panią Babą, mamy obrażające ją komentarze i grupy na Facebooku i wszyscy mogą znów poczuć się lepsi. Tak, jak czuli się lepsi od „starych i niewykształconych”, zresztą – dla większości to właśnie kontynuacja tej starej, dobrze wyuczonej pogardy, dla tych, którym się nie udało ze strony tych, którym wydaje się, że są lepsi. Najbardziej przeraża, ilu ludzi, którzy obnoszą się z bardziej tradycyjnymi czy konserwatywnymi poglądami, się na to łapie. „W każdym z nas siedzi Palikot i dobrze spełnia swoje zadanie”, chciałoby się jeszcze inną klasykę polskiego punk rocka zacytować, z drobną zmianą tekstu tym razem.

 

Postkomunizm wyostrzył w ludziach najgorsze cechy, które zaszczepiał w nich komunizm.  Cwaniactwo, chciwość, „do siebie są ręce”, jak śpiewał Kelus – ciągle to samo. Na traumę stałego niedoboru wyniesioną z PRL nałożyło się szaleństwo  nadpodaży i konsumpcji, choćby na kredyt. To jedna strona medalu. Władzy jest na rękę, byśmy śmiali się (lub w lepszym razie wstydzili się) z ofiar tej sytuacji, zamiast zapytać – co dzieje się w Polsce, rzekomo kraju wielkich szans i cudu gospodarczego, że ludzie rzucają się, by zgarnąć ze stołu bynajmniej nieluksusowy towar? Kto ich tego nauczył? Kto zaszczepił w nich niepewność, zmuszającą do tak de facto upadlających zachowań? A kto ich z nich nigdy nie wyleczył? Nieważne, jest okazja pośmiać się z Baby. Tak na dobry nastrój przed świętami. Tak, by poczuć się lepiej po kolejnym dniu polowania na promocje w supermarkecie.

 

Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.