Kartka z kalendarza: święto narodowe przyjaciół
data:05 grudnia 2012     Redaktor: csp

6 grudnia to narodowe święto Finów. Mamy z nimi długą i piękną historię. Nigdy nie byliśmy wrogami. Tylko że za mało się znamy z powodu bariery językowej.

wikipedia.pl






Wielkim księciem Finlandii był mąż Katarzyny Jagiellonki i ojciec Zygmunta III Wazy – Jan III Waza. W XIX wieku zarówno Polacy, jak i Finowie egzystowali pod rosyjskim buciorem i jednakowo nienawidzili cara. Jedni i drudzy zasmakowali niepodległości dzięki I wojnie światowej. Jedni i drudzy byli dumni i nienawidzili komunizmu bolszewickiego, który im zagrażał. Jedni i drudzy, na mocy tajnego paktu Ribbentrop–Mołotow z 23 sierpnia 1939, znaleźli się w sowieckiej strefie wpływów. Jedni i drudzy zostali przez Związek Sowiecki napadnięci i cierpieli z tego powodu.

W czasach PRL Polacy marzyli o „finlandyzacji” naszego kraju, czyli o ograniczonej niezależności od Sowietów.

Święto narodowe Finów powinno być obecne w polskiej pamięci.

Finlandia była przez wiele wieków częścią Szwecji, a królowie Szwecji tytułowali się wielkimi książętami Finlandii. Od roku 1809 Finowie dostali się pod but rosyjski i był to dla nich najgorszy okres w historii – zarówno pod względem politycznym, jak i gospodarczym. W latach 1864-1914 kraj opuściło w poszukiwaniu chleba w Ameryce ponad 300 tysięcy ludzi!

Po wybuchu rewolucji bolszewickiej w Rosji, Finowie – korzystając z wewnętrznego osłabienia znienawidzonego imperium – ogłosili 6 grudnia 1917 niepodległość. Bolszewicy musieli to zaakceptować. Finlandia, po raz pierwszy w swoich dziejach, stała się samodzielnym, suwerennym państwem – republiką parlamentarną. Aby się zabezpieczyć przed sowiecką agresją, zawarła ze Związkiem Sowieckim pakt o nieagresji (1932) – jak się okazało, bezwartościowy, tak jak ten polsko–sowiecki. Zaborcza Bolszewia uznawała tylkojedno prawo – prawo siły.

23 sierpnia 1939  Niemcy i Sowiety dokonały w tajnym pakcie Ribbentrop–Mołotow rozbioru Europy środkowo–wschodniej. Niemcy przyjęli do wiadomości, że Sowiety zainteresowane są nie tylko Polską, ale i m.in. Finlandią.

Zimą 1939 armia sowiecka zaatakowała Finlandię. Była to tzw. wojna zimowa. Szli jak po swoje, nie spodziewali się oporu. Po 105 dniach (30 XI 1939 – 13 III 1940) okazało się, że na ziemi fińskiej pozostało ponad 100 tysięcy sowieckich trupów. To była wielka kompromitacja armii sowieckiej, która ostatecznie zachęciła Hitlera do planów ataku na Sowiety. Uznał, że to kolos na glinianych nogach.

Niewiele brakowało, a do bohaterów tej wojny dołączyliby Polacy! Utworzona we Francji (1940) polska Samodzielna Brygada Strzelców Podhalańskich pod dowództwem gen. dywizji Zygmunta Bohusz-Szyszko, miała być częścią francuskiego korpusu ekspedycyjnego  na pomoc Finlandii. Brygada liczyła 5 tysięcy żołnierzy i oficerów.

Do interwencji w Finlandii nie doszło, na skutek zaprzestania działań wojennych i zakończenia wojny zimowej. Nasz brygada została wysłana 8 maja 1940 do Norwegii i walczyła z Niemcami o Narvik.

Bohaterską armią fińską dowodził marszałek Carl Gustaf Emil Mannerheima. Rówieśnik marszałka Piłsudskiego, wielki przyjaciel Polaków, jeszcze jako oficer armii rosyjskiej czasu zaborów służył na terenie Polski w Mińsku Mazowieckim i w Warszawie. Miłością jego życia była Polka…

Armia fińska nie pozwoliła odebrać swojemu krajowi niepodległości, co było zasadniczym celem sowieckiej wyprawy. Do legendy przeszli fińscy narciarze – strzelcy wyborowi i fińska broń: pistolet maszynowy Suomi M1931. Narodowy bohater Finlandii, snajper Simo Häyhä ps. Biała Śmierć (Valkoinen Kuolema), osobiście zlikwidował 505 żołnierzy agresora! Dożył sędziwego wieku 97 lat (†2002), mieszkając i polując kilkanaście kilometrów od sowieckiej (potem rosyjskiej) granicy. Tak na wszelki wypadek…

Finlandia musiała się zgodzić na ustępstwa terytorialne na rzecz żarłocznego i znienawidzonego sąsiada (utraciła 10% swojego terytorium), ale suwerenności nie zatraciła. Odzyskała swoje ziemie po ataku niemieckim na Sowiety, utraciła je ponownie (Karelię i Petsamo) w roku 1944. Przed Sowietami można się było obronić. Przed Sowietami i ich nowymi „aliantami” znacznie trudniej…

Po wojnie Finowie prowadzili ostrożną, lecz zręczną politykę, która uchroniła ich przed nową agresją sowiecką. Sowiety próbowały wpływać na politykę wewnętrzną Finlandii i nawet na skład jej rządu! Finowie na to jednak nie pozwolili. Po upadku Związku Sowieckiego – aby ostatecznie uchronić się od niebezpieczeństwa ze strony agresywnego sąsiada oraz by wyjść z izolacji, wynikającej z położenia kraju – Finowie zdecydowali się wejść w struktury Unii Europejskiej, co stało się w roku 1995.

Finowie są sojusznikami i przyjacielami Polaków. Nie ma żadnych spornych kwestii ani różnicy interesów, które by nas od siebie odstręczały. Trzeba się tylko lepiej poznać i zaintersować się wspólnymi doświadczeniami historycznymi.


Piotr Szubarczyk

za: wolnapolska.pl
 





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.