Msza św. na pewno nie zaszkodzi
data:20 listopada 2012     Redaktor: LordVader

Bardzo jestem ciekaw, jak można być katolikiem i jednocześnie reprezentować, przynależeć do środowiska Gazety Wyborczej? Środowiska, które cementuje jedynie strach przed prawdą i jej konsekwencjami oraz, jak się niedawno dowiedzieliśmy, równie mocno jednoczy poszczególnych uczestników rodziny GW kredyt hipoteczny i przyzwyczajenie do dobrego samochodu.

Zgodzę się z tym, że obecnie bez większego wysiłku można wskazać kilka środowisk katolickich, które w stosunku do siebie są bardzo mocno negatywnie nastawione.  Zgodzę się z twierdzeniem, że członkowie tych środowisk czują pewnego rodzaju wyższość w stosunku do innych katolików, będąc przekonanym o słuszności swojej postawy.
 
Generalnie zgadzam się z oceną relacji, w jakich pozostają środowiska katolickie z redakcją pisma Dywiz, która wpadła na bardzo ciekawy pomysł, jak wyjść z tej sytuacji.  Próbą przełamania wciąż narastającej niechęci między katolikami, jest wspólna Msza święta, po której ekipa Dywiz zaprasza na piwo/herbatę, aby się wspólnie poznać i porozmawiać. Jak sami piszą chcą, aby poprzez wspólną rozmowę każdy w drugiej osobie zobaczył człowieka a nie wroga? Wszystko to pod nazwą „Ekumenizm katolicko-katolicki”.
 
Spotkania mają odbywać się cyklicznie raz w miesiącu. Wspólna Msza święta, na którą zaprasza Dywiz odbędzie się dziś o godzinie 19.00 W warszawskiej archikatedrze.
 
Pomysł niezwykle interesujący. Uważam, że może to być bardzo ciekawe doświadczenie. Mam jedynie nadzieję, że inicjatorzy wiedzą, że głównym powodem obecnego poziomu wrogości, jaki istnieje między środowiskami katolickimi, nie jest spowodowany różnicami liturgicznymi lub teologicznymi. Bardzo się rozczaruję, jeśli punktem wyjścia do wspólnych rozmów będzie, choćby chwilowe, wyrzeczenie się szeroko rozumianej polityki.  
 
Obecny podział, o którym pisze Dywiz, moim zdaniem jest motywowany różnicami natury politycznej. To jest spór o Polskę, nie o wiarę. Jedni chcą być katolikami w byle, jakim państwie a drudzy nie wyobrażają sobie bycia katolikami bez państwa Polskiego. Jedni i drudzy mają do tego prawo. Z tym, że Ci pierwsi nie są patriotami a Ci drudzy są. Przepraszam, Jeśli ktoś się poczuł urażony moim uproszczeniem. Jednak ten podział wychodzi daleko po za Kościół Katolicki.  
 
Bardzo jestem ciekaw, jak można być katolikiem i jednocześnie reprezentować, przynależeć do środowiska Gazety Wyborczej? Środowiska, które cementuje jedynie strach przed prawdą i jej konsekwencjami oraz, jak się niedawno dowiedzieliśmy, równie mocno jednoczy poszczególnych uczestników rodziny GW kredyt hipoteczny i przyzwyczajenie do dobrego samochodu.
 
Mam nadzieję, że jutro uzyskam odpowiedź na choćby, to jedno pytanie
 
Wojciech Majsner





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.