Dobre imię
data:04 listopada 2012     Redaktor: GKut


Czyli o tym, że życie jest wielką szansą na miłość.

 

            Grecko-rzymski antyk, chrześcijańska starożytność i nauka katolicka, w których zakorzenia się nasza kultura dostrzegły w „imieniu” ogromną moc. Nadanie imieniajest wydarzeniem mającym z jednej strony podkreślić odrębność człowieka i jego tożsamość a z drugiej włączyć go do  wspólnoty przodków, narodów i kultur. Dobreimię pasuje do człowieka i  charakteryzuje go: np. kiedy Zofia jest mądra (sofia (gr). - mądrość) albo kiedy jest podobna do babci Zofii, to wówczas twierdzi się, że jejimię pasuje do niej. Kiedy Maksymilian daje z siebie wszystko co najlepsze w słusznej sprawie, to działa tak jakby wypełniał zadanie osiągania maksimum dobra. Odobrym imieniu mówimy również wtedy, kiedy myślimy o dobrej sławie, o dobrej opinii.


I tutaj wysiłek zachowania dobrego imienia spoczywa z jednej strony na noszącym imię a z drugiej strony na społeczności, która jest zobowiązana owo dobre imięuszanować i chronić. Mówiąc o dobrym imieniu w tym znaczeniu wkraczamy na teren ściśle powiązany z wartością jaką jest prawda i prawdziwość w znaczeniuklasycznym, to znaczy - zgodność. Czyli jeżeli twierdzimy, że coś jest, to rzeczywiście tak jest. ( św. Tomasz z Akwinu: prawdą jest, to co jest; A. Tarski: trawa jest zielona, kiedy trawa  jest zielona).

 

W znaczeniu katolickim prawdą jest zgodność czyniona w miłości, czyli prawda powiązana jest z Osobą Jezusa Chrystusa, który jest Drogą, Prawdą i Życiem i jest Bogiem Miłością. Oto przykład w tym znaczeniu opisany w Communio, w międzynarodowym przeglądzie teologicznym (Nr (115) 2000), które wyjaśnia, że „prawdomówność nie ma na celu samej tylko materialnej treści komunikowania się, ale przede wszystkim tworzenie relacji miłości z drugą osobą”(Ef4,15): „ „gdy funkcjonariusze nazistowscy pytali w szpitalach o to, ile dzieci ma choroby dziedziczne, a po uzbieraniu niezbędnych informacji wywozili te dzieci do obozów zagłady. W takich okolicznościach udzielano im przeważnie odpowiedzi negatywnej, mówiąc, że nie ma takich dzieci, chociaż faktycznie były. Była to jednak odpowiedź poprawna, albowiem „w tej konkretnej sytuacji to, o co ludzie Hitlera rzeczywiście pytali, znajdowało się właściwie ponad słowami przez nich wypowiadanymi; ich faktyczne pytanie bowiem brzmiało:  "Ile dzieci ma pójść do komów gazowych?". Jedyną możliwą odpowiedzią na tak postawione pytanie mogło być powiedzenie: (=żadne dziecko). (…) Słowa mają swój własny sens tylko w ramach kontekstu(…)(s.39)

 

Przytaczany Międzynarodowy Przegląd Teologiczny z roku jubileuszowego nosił tytuł „nie mów fałszywego świadectwa” i podjął zagadnienia związane z rozumieniem 8 przykazania Dekalogu. W przykazaniu tym chodzi o ochronę prawdy, o ochronę człowieka, dla którego zbawienia Bóg, Druga Osoba Trójcy Świętej, Jezus Chrystus, poniósł śmierć na krzyżu.

 

Przykazanie 8 Dekalogu w głęboki sposób  zostało omówione w Katechizmie Kościoła Katolickiego (niebieski) na stronach 564-572. W punkcie „wykroczenia przeciw prawdzie” w punktach 2475 -2487 czytamy m. in: „(…)staje się winnym - pochopnego sądu, kto nawet milcząco uznaje za prawdziwą -€“ bez dostatecznej podstawy -€“ moralną wadę bliźniego; -  obmowy -, kto bez obiektywnie ważnej przyczyny ujawnia wady i błędy drugiego człowieka osobom, które o tym nie wiedzą; - oszczerstwa -kto przez wypowiedzi sprzeczne z prawdą szkodzi dobremu imieniu innych i daje okazję do fałszywych sadów na ich temat.”

 

2468 Prawda jako prawość postępowania i prawość słowa ludzkiego nazywa się prawdomównością, szczerością lub otwartością. Prawda lub prawdomówność jest cnotą, która polega na tym, aby okazywać się prawdziwym w swoich czynach, by mówić prawdę w swoich słowach, wystrzegając się dwulicowości, udawania i obłudy.

 

2469 „Ludzie nie mogliby żyć razem, gdyby sobie nawzajem nie wierzyli, że nawzajem mówią sobie prawdę”(św. T z A Summa…). Cnota prawdy oddaje sprawiedliwie to, co mu się należy. Prawdomówność zachowuje złoty środek między tym, co powinno być wyrażone, a sekretem, który powinien być zachowany; wymaga ona uczciwości i dyskrecji. W duchu sprawiedliwości „człowiek na podstawie samej uczciwości powinien drugiemu przekazywać prawdę”.

 

2479 Obmowa i oszczerstwo niszczą dobre imię i cześć bliźniego. Cześć jest świadectwem społecznym składanym godności człowieka i każdy ma naturalne prawo do czci, do dobrego imienia i do szacunku. Tak więc obmowa i oszczerstwa naruszają cnoty sprawiedliwości i miłości.

 

W literaturze prawniczej i teologicznej naruszenie dobrego imienia kojarzone jest nawet ze skutkami „zabójstwa”; W prawie polskim dobre imię chronione jest art., 24 KC i art. 212 KK( w ustawach szczegółowych np. prawo prasowe). Jego ochrona została podjęta w  prawie kanonicznym w Kan. 220 KPK 1983. Również Sąd Najwyższy odniósł się w wyroku z 5 kwietnia 2002 do zagadnienia prawdy w kontekście poszanowania dobrego imienia osób.[1] Prawo do dobrego imieniaskorelowane jest z innymi prawami, w szczególności z prawem do wolności słowa, pozyskiwania informacji, dozwolonej krytyki. Przede wszystkim interpretacja prawa podlega normom dobrze ukształtowanego sumienia, tj. prawu naturalnemu, prawu moralnemu, które nakazuje czynić dobro a unikać zła.

 

I chociaż współczesne komunikowanie obciążone jest dowolnością w stosowaniu i interpretacji pojęć a  modny i wpływowy obecnie postmodernizm kwestionuje istnienie prawdy, która byłaby wspólna dla wszystkich ludzi, kwestionuje istnienie jakiegokolwiek Absolutu czy pierwotnego ładu, istnienie człowieczeństwa, uniwersalnych wartości, to nie oznacza, że prawdy nie ma, że nie jesteśmy wobec niej zobowiązani. W tym kontekście genialnie zaznacza Ks. Prof. dr hab. Tadeusz Guz (KUL), że: ludzi łączy lub dzieli stosunek do prawdy.

 

I właśnie z tego powodu tworzenie przestrzeni wzajemnych relacji wypełnionych prawdą czynioną w duchu miłości jest szansą dla każdej wspólnoty.  Wydaje się, ze zadaniem współczesności w kontekście zagrożeń anty kultury jest ochrona dobrego imienia. Ta ochrona rozumiana jako powinność i zadanie jest  wspólną sprawą każdej ludzkiej wspólnoty oraz wchodzących w jej skład osób. Wydaje się, że wyzwaniem dla nas wszystkich, dla aspirujących do włączenia się w budowę cywilizacji miłości jest podjęcie ochrony skarbu dobrego imienia jako ochrony Prawdy rozumianej jako pojęcie, jako Duch ożywiający relacje międzyludzkie oraz jako Bóg, który jest  Miłością.

 

Aldona Ciborowska, Oddział Warszawski KSD


Źródło - Katolickie Stowarzyszenia Dziennikarzy: http://ksd.media.pl/blog-ac/868-dobre-imie






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.