Kartka z Kalendarza 31 październik
data:30 października 2012     Redaktor: Barbara Chojnacka

31 października 1939

 
 
 
Wrogowie niepodległości
 
 
Koła rządzące Polski chełpiły się „trwałością” państwa i „potęgą” armii. Okazało się, że wystarczyło krótkie natarcie wojsk niemieckich, a następnie Armii Czerwonej, by nic nie pozostało po tym bękarcie traktatu wersalskiego, żyjącym z ucisku niepolskich narodowości.
 
 
Te podłe słowa są znanym fragmentem przemówienia ministra spraw zagranicznych Związku Sowieckiego Wiaczesława Mołotowa z 31 października 1939. Ten zbrodniarz wojenny (jeden z podpisanych pod rozkazem katyńskim) powiedział to, co dziś powtarza się w Rosji i w Niemczech, ale my jesteśmy głusi albo udajemy, że nie rozumiemy…
 
 
Nie ma piękniejszego wydarzenia w historii Europy XX wieku niż traktat wersalski. W wyniku nowego porządku politycznego, ustanowionego tym traktatem, Europa przestała być niemiecko-rosyjskim więzieniem narodów. Stała się kontynentem państw odrodzonych (takich jak Polska) lub po raz pierwszy w historii ustanowionych, zgodnie z wolą ich narodów (takich jak Finlandia czy Łotwa).
Tymczasem wielu historyków w Polsce analizuje traktat nie pod kątem tej eksplozji wolności, lecz ze względu na „straty niemieckie”! A przecież Niemcy niczego nie „utraciły”, tylko oddały terytoria, które kiedyś zrabowali i na których – mimo polityki wynaradawiania i germanizacji – nie udało im się zdobyć przewagi ludnościowej ani ich na trwałe zgermanizować (na przykład Wielkopolska).
Niemieccy historycy piszą też często, że Niemcy „zostały upokorzone” traktatem wersalskim. „Upokorzone” faktem wybicia się na niepodległość wielu narodów?! „Upokorzone” odrodzeniem państwa polskiego? Należałoby raczej pisać, że urażone w swych ambicjach mocarstwowych, ale w świetle ogólnoeuropejskich idei wolnościowych nie ma to dla nas żadnego znaczenia.
 
W cytowanym fragmencie artykułu Mołotowa nie jest najważniejsze to, że próbuje on ośmieszyć pokonane przez dwie wielkie armie państwo polskie i upokorzyć jego obywateli, odebrać im nadzieję. Najważniejsze jest to, że z satysfakcją mówi o „bękarcie traktatu wersalskiego”, czyli o obaleniu przez Niemcy i Sowiety wersalskiego porządku!
Traktat wersalski dla obu zbrodniczych i agresywnych państw: Sowietów i Niemców (bez znaczenia były tu różnice w ideologiach państwowych) był znienawidzonym „dyktatem”, który trzeba było zniszczyć. To tkwiło u genezy II wojny światowej, którą wywołały obydwa agresywne mocarstwa, a nie tylko Hitler.
 
Niestety, jesteśmy świadkami powrotu do starego, niebezpiecznego leitmotivu, a Niemcy i Rosja zachowują się tak, jakby „europejska jesień narodów” sprzed 20 lat była pwtórzeniem traktatu wersalskiego, który znów trzeba zniszczyć i zapędzić te wolne narody do niemieckiej i rosyjskiej „stref wpływów” (bo o bezpośredniej agresji raczej we współczesnej Europie nie może być mowy, zastąpiły ją bardziej wyrafinowane metody).
 
 
Podczas przemówienia na Westerplatte 1 września 2009 prezydent Rosji Putin powiedział, że „traktat wersalski upokorzył Niemcy”! To było najważniejsze, szokujące zdanie z tego przemówienia, bo w podtekście tego zdania jest opinia, że Niemcy i Sowiety (Rosja) miały (mają!) prawo do panowania w Europie, a zniewolenie jest dla tej Europy stanem „naturalnym”!
 
Warto też zwrócić uwagę, że dzisiejsza Rosja nie przyjmuje do wiadomości faktu, że II wojna światowa wybuchła 1 września 1939, za sprawą tajnej umowy sowiecko-niemieckiej (traktatu Ribbentrop-Mołotow). Obecny prezydent Rosji Miedwiediew powiedział w maju 2010, że ubolewa „nad wydarzeniami katyńskimi, które poprzedziły II wojnę światową”!
Kanclerz Angela Merkel nie podniosła na Westerplatte skandalicznego wątku, zaserwowanego przez Putina. Jeszcze nie przyszła na to pora ze strony rządu niemieckiego! Ale traktat wersalski jest często krytykowany w polskojęzycznych mediach z punktu widzenia interesów niemieckich. Na przykład na stronach internetowych tzw. „ruchu autonomii Śląska”, któremu słabe panstwo polskie nie przeciwdziała, choć powinno!
O tym wszystkim warto pamiętać w kolejną rocznicę haniebnego przemówienia Mołotowa. Pamiętać, obserwować, wyciągać wnioski i reagować!
 
Piotr Szubarczyk
 
Za: wolnapolska.pl





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.