"Pamięć nie dała się zgładzić"
data:22 września 2011     Redaktor: Barbara Chojnacka

Przedstawione muzealia-relikwie i wyjątkowe świadectwa zbrodni będzie można zobaczyć na wystawie czasowej pt. "Pamięć nie dała się zgładzić..." od 17 września br. w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie."

MB
"Pamięć nie dała się zgładzić"


"Dwadzieścia sześć tysięcy pamiątek zgromadzonych w zbiorach Muzeum Katyńskiego to świadkowie losu tych, których pochłonęły doły śmierci w Katyniu, Charkowie i Miednoje. Muzealia głoszą prawdę o ich jenieckiej tułaczce, warunkach obozowego żywota, tęsknocie za bliskimi, jenieckim spleenem i walce z nim, o ich życiu codziennym, ale i duchowym. Są też artefaktami o wyjątkowym, bo dowodowo-sądowym charakterze. Niebawem dołączą do tego wyjątkowego szeregu świadków zbrodni katyńskiej relikwie z Bykowni ? pisał w "Naszym Dzienniku" z 15 bm. Sławomir Z. Frątczak, kurator Muzeum Katyńskiego, oddziału Muzeum Wojska Polskiego. ? Przedstawione muzealia-relikwie i wyjątkowe świadectwa zbrodni będzie można zobaczyć na wystawie czasowej pt. "Pamięć nie dała się zgładzić..." od 17 września br. w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie."

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110916&typ=my&id=my07.txt

dsc00122_550

Rozumiem że wystawa jest "czasowa" ? w odróżnieniu od "stałej". Powiedziałabym jednak, że "długoczasowa" (proszę mi wybaczyć ten dziwaczny neologizm).  Ekspozycję w Sali Hetmańskiej warszawskiego Muzeum Wojska Polskiego będzie bowiem można oglądać pewnie przez następne parę lat, tyle bowiem czasu ma potrwać jej urządzenie w Kaponierze Warszawskiej Cytadeli. Spoglądając przez okno na gmach główny Politechniki Warszawskiej zbudowany w ciągu zaledwie dwóch lat (1899-1901) pomimo wyjątkowo skomplikowanej architektury i bogatego wystroju, zadaję sobie na pytanie, dlaczego tak długo będziemy musieli czekać na godne wyeksponowanie całości katyńskich relikwii lub przynajmniej większej części zbiorów Muzeum.

Przedmioty znalezione w dołach śmierci podczas ekshumacji szczątków pomordowanych polskich oficerów, żołnierzy, policjantów i cywilów w Katyniu, Charkowie, Miednoje i innych miejscach kaźni można było oglądać w latach 1993-2009 w Muzeum Katyńskim w forcie na Sadybie. Bardziej niż muzeum, miejsce to przypominało izbę pamięci. Muzealiów tymczasem przybywało, a pomieszczenia podobno wymagały remontu, dlatego ostatnio pamiątki te były niedostępne.

dsc00124_550

dsc00130_550

dsc00131_550

dsc00189_550

Konkurs na stałą ekspozycję ? Muzeum Katyńskiego w Cytadeli ? wygrali rzeźbiarz Jerzy Kalina i architekt Jan Belina-Brzozowski. Obecna wystawa, nader skromna, jest jakby zapowiedzią nastroju, w jakim utrzymane będzie Muzeum. Potrzebą stworzenia tego nastroju tłumaczą zapewne autorzy mrok spowijający niewielkie sale, w których jedynymi źródłami skąpego światła są szklane gabloty umieszczone w wielkich drewnianych skrzyniach. Niewiele też światła pada na stanowiska, przy których można (choć mnie się to nie udało) odszukać nazwiska pomordowanych na nieludzkiej ziemi.  W ostatniej sali na czarnym tle ściany przewijają się podświetlone na biało listy ofiar. Trafiam akurat na koniec katyńskiej listy. 4413 ofiar... Ekspozycję uzupełniają w zaułku drastyczne zdjęcia i filmy dokumentalne.

dsc00135_550

dsc00139_550

dsc00145_550

dsc00151_550

dsc00162_550

Zgromadzone w gablotach na paru poziomach przedmioty wywołują niezwykłe uczucie. Wydaje mi się, że gdzieś, a może tuż obok, snują się cienie tych, do których należały słynne już guziki, orzełki, nieśmiertelniki, klucze, okulary, buty, obrączki, książeczki do nabożeństwa, szkaplerze, różańce, własnoręcznie wystrugane przedmioty, czapki, menażki, fotografie. Jest też kurtka od generalskiego munduru, sutanna, bawełniany kombinezon pilota. Do kogo należały? Czy nie naruszam spokoju, prywatności właścicieli tych przedmiotów? Napisy na skrzyniach i nieliczne na gablotach można przeczytać tylko w świetle latarki.

Oto więc skrzynia z napisem KATYŃ na boku i z ledwie widoczną informacją na szkle: "Przedmioty wydobyte w Katyniu podczas prac ekshumacyjnych w latach 1994-1995 ze zbiorów Muzeum Katyńskiego oraz z depozytu ROPWiM". I tyle. Chciałoby się wiedzieć więcej...

W ciemnościach łatwo się potknąć o kable, nierówności podłogi. Ten mrok broni się pewnie jako zamysł wystawienniczy, ale jednak nie powinien być aż tak gęsty, męczący wzrok. Podobno ten mankament ma być skorygowany, tymczasem lepiej się zaopatrzyć w latarki. Mimo pewnych niedostatków gorąco zachęcam do odwiedzenia tej przejmującej wystawy, do pochylenia się nad podniszczonymi, ubogimi relikwiami, które pomagają utrwalić pamięć tak długo zakazaną i wciąż nie do końca pełną. Pamięć, o którą nadal trzeba walczyć.


dsc00185_550

dsc00203_550

Nasuwa się pytanie, czy na wystawie umieszczono także przedmioty, o których pisała red. Agnieszka Rybak w "Rzeczpospolitej", najpierw w artykule zatytułowanym "Relikwie z rosyjskiej torby"  (nr z 10 listopada 2007 roku), oraz ostatnio -  "Walka o katyńskie relikwie", w Plusie Minusie z 27-28 sierpnia br. Mowa o przedmiotach nabywanych całymi workami w 2002 roku przez kilka osób, w tym przez śp. Andrzeja Przewoźnika, sekretarza generalnego Rady Ochrony Pamięci Walki i Męczeństwa, od pewnego tajemniczego Rosjanina. Przedmiotów tych, z których, jak pisze red. Rybak, ROPWiM przekazał w depozyt  Muzeum Katyńskiemu jedynie 6 tys., nigdy nie ujawniono rodzinom pomordowanych. Nie jest też do końca jasne, gdzie znajdują się pozostałe zakupione przedmioty.

http://www.rp.pl/artykul/68275.html
http://www.rp.pl/artykul/61991,707485-Walka-o-wlasnosc-pamiatek-katynskich.html?p=4

Ze sprawą tą wiąże się także fakt odwołania emisji w Superwizjerze TVN filmu dokumentalnego Marcina Mamonia i Piotra Litka "Katyń na bazarze". Emisję zapowiedziano na 14 lutego br. Z niewyjaśnionych przyczyn film został stał się "półkownikiem" w archiwum TVN, natomiast w Muzeum Wojska Polskiego odbyła się konferencja prasowa, podczas której panowie dyrektor Janusz Cisek i kurator Sławomir Frątczak odpierali zarzuty postawione w filmie, który nie ujrzał światła dziennego.

Materiał filmowy Nr 1

Mamy prawo poznać pełną prawdę także w tej kwestii. My wszyscy, a szczególnie rodziny zamordowanych oficerów, ofiar sowieckiej zbrodni ludobójstwa. Mrok spowijający wystawę pod znamiennym tytułem "Pamięć nie dała się zgładzić" wydaje się symboliczny. Pora oddać hołd bohaterom narodowej pamięci Polaków godnie, z szacunkiem, w świetle prawdy. Pora rozproszyć do końca ciemności spowijające jeszcze kłamstwo katyńskie i mgłę skrywającą prawdę o pokrewnej tragedii smoleńskiej.

Materiał filmowy Nr 2


Tekst i zdjęcia mb

_____________________________

Od redacji


Więcej zdjęć z wystawy w naszej galerii:
http://solidarni2010.pl/photogallery.php?album_id=172

Polecamy ? koniecznie przeczytaj i obejrzyj!:

http://lazacylazarz.nowyekran.pl/post/2870,dlaczego-tvn-nie-wyemitowal-filmu-katyn-na-bazarze
http://fiatowiec.nowyekran.pl/post/2674,katyn-zbrodnia-bez-kary
http://fiatowiec.nowyekran.pl/post/3645,internowany-film-katyn-na-bazarze-budzi-emocje


Materiał filmowy 1 :

Materiał filmowy 2 :






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.