Rozprawy Solidarni2010 contra Tusk. Żądamy śledztwa ws. działania rządu Tuska na szkodę państwa polskiego!
data:30 września 2012     Redaktor: MichalW

" Faktem jest, że zastępca polskiego ambasadora w Moskwie Piotr Marciniak złożył wniosek o eksterytorialność miejsca katastrofy, ale ten wniosek został później wycofany. Na to jest odpowiedni artykuł Kodeksu karnego o zdradzie dyplomatycznej" - powiedział w zakończeniu wywiadu dla "Polska The Times"  Jarosław Kaczyński.  W dzisiejszym wywiadzie dla "Polska The Times"  prezes Jarosław Kaczyński mówił o prawdopodobnej odpowiedzialności Donalda Tuska za nieprawidłowości w przeprowadzeniu śledztwa mającego wyjaśnić katastrofę TU 154M  i istniejących dowodach na wycofanie - skierowanej tuż po 10.04.2010r.-  prośby do rządu Rosji uznania eksterytorialności miejsca katastrofy smoleńskiej, czyli w praktyce - na oddanie śledztwa Rosjanom: " Tusk to jest wielki problem. W Polsce toczą się postępowania i w Sejmie, i w prokuraturze, które mogą doprowadzić do tego, że zostaną mu postawione jakieś zarzuty".
W kontekście tej ważnej wypowiedzi przypominamy:
 


Stowarzyszenie Solidarni 2010 w sierpniu 2011r.  powiadomiło Prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa niedopełnienia obowiązków przez osobę, która zawarła z władzami Federacji Rosyjskiej umowę w sprawie ustalenia reżimu prawnego dla badania przyczyn katastrofy smoleńskiej. Osoba tą najprawdopodobniej był Prezes Rady Ministrów Donald Tusk. Przypominamy końcowy etap procesu i wystąpienie w sądzie Prezes E. Stankiewicz.

Stowarzyszenie Solidarni2010  podtrzymuje każde słowo przedstawione w sądzie w tej sprawie.


W poniedziałek 1 października 2012r. o godz. 14. odbyła się kolejna rozprawa Solidarni 2010 przeciwko Donald Tusk, którego Solidarni podejrzewają o zdradę dyplomatyczną i niedopełnienie obowiązków służbowych. Rozprawa odbyła się w Sądzie przy ul. Marszałkowskiej 82 w sali 258.
 
 
Na początku posiedzenia Ewa Stankiewicz złożyła i odczytała wniosek dowodowy, który warto przytoczyć w całości:
 
Wysoki Sądzie
 
Istotą tej sprawy jest rozstrzygnięcie czy pomiędzy Polską a Rosja zawarto w kwietniu 2010 r. umowę międzynarodowa, czy też władze polskie działały samodzielnie jak twierdzi prokuratura.
 
W tym zakresie Stowarzyszenie przytoczyło szereg dowodów zarówno w zawiadomieniu jak i na późniejszym etapie postępowania. Niezbicie wskazują one, że 2,5 roku temu rząd polski zaaprobował propozycje rządu rosyjskiego aby poddać badanie katastrofy reżimowi ustalonemu na podstawie zarządzenia Premiera Federacji Rosyjskiej Władimira Putina, w którym wskazano załącznik 13 do Konwencji z Chicago jako podstawę procedowania z wyłączeniem materialnoprawnych postanowień Konwencji sensu stricto.
 
W aktach sprawy znajduje się między innymi oficjalne stanowisko Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, które potwierdza, że w istocie zawarto porozumienie w sposób nieformalny. Na ostatnim posiedzeniu mec. Stefan Hambura przytoczył fragmenty wspomnień płk. Bogdana Klicha, które dokładnie potwierdzają taki właśnie przebieg wydarzeń. Ponadto w zawiadomieniu wskazano na cały szereg dowodów w tym wypowiedzi osób bezpośrednio zaangażowanych w sprawę, które również potwierdzają tę wersję.
 
Dlatego dzisiaj, gdy sprawa ma się ku końcowi, chciałabym przytoczyć jeden jeszcze wyimek z oficjalnego dokumentu jakim jest tzw. raport końcowy MAK.  Cytuję:
 
1. (…) 13 kwietnia 2010 roku, Zarządzeniem Przewodniczącego Komisji Państwowej [Władimira Putina], ogólne kierownictwo badaniami technicznymi i koordynację współpracy zaangażowanych rosyjskich i zagranicznych organizacji scedowano na Przewodniczącego MAK [Tatianę Anodynę] – zastępcę Przewodniczącego Komisji Państwowej. Na podstawie tegoż Zarządzenia określono, że badanie powinno być prowadzone zgodnie z Załącznikiem 13 do Konwencji o Międzynarodowym Lotnictwie Cywilnym (dalej Załącznik 13). Ta decyzja została zaaprobowana przez Rząd Rzeczpospolitej Polskiej. (…).-- Raport końcowy Komisji Badań Wypadków Lotniczych Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK) z badania zdarzenia lotniczego, str. 12. Informacje zawarte w raporcie winny być znane Sądowi z urzędu i wzięte pod uwagę przy rozstrzyganiu sprawy.
 
W świetle tych wszystkich dowodów nie ma wątpliwości, że w pomiędzy Polską a Federacją Rosyjską doszło do zawarcia umowy międzynarodowej.
 
Tymczasem prokurator oparł swoje postanowienie na stwierdzeniu, że było dokładnie inaczej niż wskazują powyższe dowody. I ja chciałabym postawić w tym miejscu pytanie.
  • Jak prokurator to ustalił?
  • Na podstawie jakich dowodów?
  • Czemu nie ma ich w aktach sprawy?
  • Czemu nie wskazał tych dowodów?  
Uzasadnienie postanowienia prokuratora nie wskazuje na ani jeden dokument, notatkę czy jakikolwiek inny materialny ślad, który pozwalałby sądzić, że prokuratura ma rację. Należy z całą mocą stwierdzić, że jest to postanowienie gołosłowne.
 
Wysoki Sądzie.
 
Dwa tygodnie temu z mogił wyjęto ciała dwóch kolejnych ofiar katastrofy pod Smoleńskiem. Ku przerażeniu rodzin ofiar i opinii publicznej okazało się, że Anna Walentynowicz, legenda walki o wolną Polskę, pochowana została nago w plastikowym worku w grobie innej osoby. Wiadomo już, że są kolejne rodziny domagające się ekshumacji swoich bliskich. Wątpliwości, co do tożsamości pochowanych, dotyczą między innymi ostatniego Prezydenta RP na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego.
 
Co jakiś czas wychodzą na jaw kolejne fakty obrazujące kompromitujące zaniedbania strony rosyjskiej ale i polskiej w prowadzonym śledztwie. Wszystkie one są konsekwencją decyzji podjętych przez najwyższe władze RP w kwietniu 2010 r.
 
Dwa dni temu w dzienniku „Rzeczpospolita” ukazał się artykuł zatytułowany: „Katastrofa zaniedbań państwa”. Tak wypowiada się w nim uznany ekspert prawa międzynarodowego prof.  Genowefa Grabowska:
 
– Można było zastosować porozumienie z 1993 r., gdyby polska strona była lepiej przygotowana do rozmów. Po katastrofie powinien pojechać z premierem do Rosji zespół dobrze przygotowanych specjalistów od prawa lotniczego i międzynarodowego. To był najbardziej newralgiczny moment. Tymczasem rząd nie stanął na wysokości zadania, nie potrafił wybrać podstawy prawnej, która by gwarantowała ochronę polskich interesów. Rosjanie zaproponowali załącznik 13 konwencji, a strona polska to zaakceptowała - komentuje na łamach prasy pani profesor.
 
To kolejna osoba, uznany przecież autorytet, która nie ma wątpliwości, że polski rząd poczynił z rządem rosyjskim wiążące ustalenia, których skutki odczuwamy do dzisiaj.
 
Dlatego, skarżący wnosi o przyjęci powyższego artykułu w poczet dowodów w sprawie.
 
Ale to nie wszystko. Nie tylko zawarto tak niekorzystną umowę ale postanowiono, że jej treść nie zostanie ujawniona. Umowy tej nigdy nie poddano obligatoryjnej procedurze ratyfikacji bądź zatwierdzenia, jaką przewiduje ustawa o umowach międzynarodowych. Wszystko odbyło się jak to opisał płk. Edmund Klich: „na gębę”. W konsekwencji Rzeczpospolita Polska jest związana tajnym paktem z Federacja Rosyjską. Na marginesie już tylko wspomnę, że Konwencja o prawie traktatów zakazuje zawierania tajnych umów międzypaństwowych.
 
Mając na uwadze wszystkie powyższe okoliczności i ewentualną potrzebę potwierdzenia ich na podstawie dowodów osobowych, zgłaszamy dowód z przesłuchania świadków: Edmunda Klicha oraz Donalda Tuska, jako osób, które mają wiedzę w sprawie i będą w stanie przybliżyć okoliczności zawarcia umowy międzynarodowej oraz przyczyn nie przedstawienia jej do procedury zatwierdzenia. Jednocześnie wstępne przesłuchanie tych osób przed Sądem pozwoli ukierunkować dalszy tok postępowania w prokuraturze, która w dotychczasowym postępowania wykazywała się wstrzemięźliwością i nie zdecydowała się na przesłuchanie ani jednego świadka.
 
Wysoki Sądzie
 
Podczas ostatniego posiedzenia w tej sprawie mówiłam, że straciłam wiarę w sprawiedliwość w Polsce.  Stało się tak za sprawą między innymi działalności polskich sądów. Wiem, że dla rzetelnego i szanującego godność zawodu sędziego słowa takie mogą być krzywdzące.  Ale oto niedawno okazało się, że prezes gdańskiego sądu jest gotów ustalać terminy posiedzeń i prowadzić dyskusje o treści orzeczeń z podrzędnymi urzędnikami władzy wykonawczej.  Moja wątpliwość, co do niezawisłości polskich sądów orzekających w sprawach związanych z kręgami władzy pozostaje więc aktualna. Mam szczerą nadzieję, że działanie tutejszego Sądu wpłynie na zmianę tej opinii.
 
Jako stowarzyszenie Solidarni 2010, które złożyło zawiadomienie w tej sprawie przychodzimy do sądu po sprawiedliwość. Nie kierujemy się gniewem, gdyż jak słusznie wysoki Sąd zauważył nie jest on dobrą wskazówką dla sprawiedliwych orzeczeń. Kierujemy się naszym rozsądnym rozeznaniem o faktach, które są powszechnie znane a nad którymi prokuratura milcząco przechodzi do porządku dziennego.
 
Sprawiedliwość, jak wskazał wysoki Sąd, nie powinna również kierować się pośpiechem. Stoimy na stanowisku, że przed ostatecznym rozstrzygnięciem sprawy winny być wzięte pod uwagę zgłoszone w dniu dzisiejszym dowody. W szczególności konieczne jest przesłuchanie świadków, które wyświetli istotne dla sprawy okoliczności. Dlatego wnosimy o nie zamykanie rozprawy na dzisiejszym posiedzeniu i uwzględnienie wniosków dowodowych.
 
Ponadto zwracamy się z wnioskiem o odroczenie posiedzenia na kolejny termin, jako że  reprezentujący stowarzyszenie profesjonalny pełnomocnik mec. Stefan Hambura nie może w chwili obecnej stawać w sprawie z uwagi na ważne sprawy osobiste. Mec. Stefan Hambura, który na stale zamieszkuje w Niemczech, przekazał nam w ostatniej chwili informację o niemożliwości uczestniczenia w posiedzeniu ze względu na śmierć matki. Pomoc profesjonalnego pełnomocnika na tym etapie sprawy uznajemy za niezbędną.
 
Na wypadek gdyby Sąd nie przychylił się do naszego żądania i postanowił wydać rozstrzygnięcie w sprawie już dzisiaj,  zwracamy  się do Sądu aby orzekł w tej sprawie z poszanowaniem dla prawdy, rozumu i z uwzględnieniem istniejących dowodów. Bez względu na to jaka będzie treść orzeczenia Sądu, prosimy aby było ono rzetelnie uzasadnione i wskazywało na jakich dowodach sąd oparł swoje mniemanie o faktach. Przede wszystkim prosimy aby uzasadnienie to nie było kalką słów prokuratora i szczegółowo odnosiło się do podniesionych przez skarżącego zarzutów. Liczymy, że Wysoki Sąd wyda orzeczenie pozostając w zgodzie z własnym sumieniem.
 
W imieniu Stowarzyszenia Solidarni 2010
Ewa Stankiewicz
 
 
Załączniki:
1) artykuł „Katastrofa zaniedbań państwa” Grażyna Zawadka Rzeczpospolita 30.09.2012.
(link: http://www.rp.pl/artykul/937756-Katastrofa-zaniedban-panstwa.html?p=1)
 
Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia podtrzymał decyzję prokuratury i oddalił wniosek Solidarnych 2010, uznając, że premier Donald Tusk nie naruszył prawa. Pod koniec odczytywania wyroku sędzia Małgorzata Drewin wyprosiła z sali wszystkich obecnych i postanowiła, że dalsza część  uzasadnienia  będzie odczytywana bez udziału publiczności.


Materiał filmowy 1 : Złożenie wniosku dowodowego

Materiał filmowy 2 : Postanowienie Sądu Rejonowego

Materiał filmowy 3 : Wypowiedź Ewy Stankiewicz po opuszczeniu sali rozpraw

Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.