Wszystko zaczęło się od pompatycznego, skrajnie upolitycznionego pogrzebu Bronisława Geremka w katedrze św. Jana, odprawianego przez aż trzech arcybiskupów. Później w tej samej katedrze odbył się koncert muzyka z sekty scjentologów, przeciwko czemu protestowało szereg środowisk katolickich, w tym zarząd Katolickiego Stowarzyszenie Dziennikarzy. Tekst tego protestu jest pod linkiem
Ostatnio byliśmy świadkami prowokacyjnego Jana Lityńskiego, b. aktywisty nieboszczki Unii Demokratycznej, którego proboszcz katedralny nieopacznie wpuścił na ambonę.
Najnowszy spektakl to tzw. ślub roku w katedrze polowej. Kościół ten, pełen tablic, upamiętniających bohaterów narodowych, został wypożyczony (oczywiście nie za darmo) na widowisko medialne. Jest to tym bardziej szokujące, że para młodych nie ma nic wspólnego z Wojskiem Polskim, które katedrę tę utrzymuje z własnych środków .
O tym gorszącym wydarzeniu pisze portal Niezalezna.pl
A może Jego Ekscelencja Biskup Polowy Józef Guzdek, który jako młody ksiądz gromił (co słyszałem na własne uszy w kościele św. Krzyża w Krakowie ) różne anomalie w Kościele, wytłumaczy wiernym, o co w tym wszystkim chodzi? Czy tylko o pieniądze, czy też o sojusz ołtarza z tronem? A może o coś jeszcze innego?