Budyń78: Tylko kilka słów
data:18 września 2011     Redaktor:

Jest oczywiste, że w każdej dużej grupie ludzi, choćby nie wiem jak piękne były jej cele i ideały, pojawią się konflikty i ambicje.

Nie brałem udziału w sobotnim walnym zebraniu Solidarnych 2010. Ponieważ jednak po spotkaniu, zarówno z rozmów bezpośrednich, jak z krążących po internecie oświadczeń, mogłem nakreślić sobie pewien obraz sytuacji, pozwalam sobie napisać tych kilka słów.

Jest oczywiste, że w każdej dużej grupie ludzi, choćby nie wiem jak piękne były jej cele i ideały, pojawią się konflikty i ambicje. Czasem właśnie dlatego, że komuś cele te przeszkadzają. Czasem tylko dlatego, że i idealista może się pogubić. I bronić później, w jak najlepszych intencjach, sprawy obrony tej niewartej. To nie jest dobre, lecz będzie zdarzać się zawsze. Trzeba jednak wierzyć, że cel, nawet gdy na chwilę zginie z oczu, ostatecznie okaże się najważniejszy dla ludzi, którym zaufaliśmy i z którymi wiążemy nadzieje.

Wiele razy podczas spotkań Solidarnych miałem okazję słyszeć, że stowarzyszenie chce nawiązywać do pierwszej "Solidarności". Dlatego trudno się dziwić, że można było zobaczyć teraz również mniej ciekawe sytuacje, znane z pierwszego, legendarnego zjazdu "S". To, że się pojawiły, nie świadczy o słabości, a o sile. Sile, z której nie tylko my zdajemy sobie sprawę.

Budyń78





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.